RODNYJA VOBRAZY Vobrazy miłyja rodnaha kraju,               
Smutak i radaść maja!..
      
 
Jakub Kołas
    Hałoŭnaja      Słoŭniki           Spasyłki      Ab sajcie       Кірыліца      Łacinka    
Janka Kupała
Daviedka
Kantekstny tłumačalny słoŭnik
Za što?
1

 
 
I

 
 
Oj, maje vy pieśni,
Pieśni-viesiałuški!
Budźcie mnie słuchmiany
Vy, maje piajuški.
 
Ci ja sam u poli,
Ci ja dzie ź ludziami:
Ciažka mnie, nialohka,
Kali ja nia z vami.
 
Musić, ja pamior by,
Kab mnie vas nia stała;
Musić, pavaliŭsia b,
Jak biarno-pavała.
 
Dyk ža budziem žyci
Razam dniom ci nočaj,
Pakul serca bjecca,
Pakul płačuć vočy!
 
Havarycie, dumki,
Pakul sonca chodzie,
Ab majoj staroncy,
Ab maim narodzie.
 
Chaj niasiecca žalba
Tam, hej, na pryvolle
Ab toj našaj kryŭdzie,
Ab toj horkaj doli!
 
Moža, chto pačuje
Rozhałas prastačy,
Ŭstanie i prahlanie,
Ŭsiu niapraŭdu ŭbača.
        

 
 
II

 
 
U adnym kutočku
Biełarusi našaj
Pry uzhorku lesu,
Pry łahčyncy pašy,
 
Miž kustoŭ, spradletaŭ
Na pustym dzirvanie,
Pasialiŭsia Jurka,
Dziahiel pa prazvańniu.
 
Tuha jdzie spačatku
Na takim zahonie:
Ani tych budynkaŭ,
Ni ŭzaranych honiaŭ.
 
I naš Dziahiel časta
Sa svajoj siamjoju
Źliŭsia, jak za hrošy,
Potam dy ślazoju.
 
Hod za hodam schodzić.
Bačać haspadary:
Jurka are, sieje,
Ciarebić huščary;
 
Čynš dvaru zapłacić
Tałakoj, hrašyma
I žyvie tak, jak by
Ŭ Boha za plačyma.
 
Zaćvili zahony
Usialakim zbožžam;
Jak pałacam, chataj
Pachvalicca moža.
 
Ej, bo što mužycka
Praca nie padole?
Dzirvany ŭ sad źmienić,
A hory – na pole!
        

 
 
III

 
 
Sorak hod tak Dziahiel
Žyŭ nia ŭ kiepskim stanie,
Pakul pan stary žyŭ
I staraja pani.
 
Ale, jak toj kaža,
Ŭsio u nas nia viečna:
Hodzie Jurku žyci
Z chlebam dy biaśpiečna!
 
Novy pan pryjechaŭ
I źmianiŭ paradki:
Prykazali Jurku
Vybiracca z chatki.
 
A ci ž lohka heta?
Dyj chto z vas nia znaje,
Jak naš brat k ziamielcy
Byccam pryrastaje.
 
Ź dzieda i na ŭnuka
Heta pierachodzić,
Chacia toje pole
Rodzić ci nia rodzić.
 
Biedny Jurka, biedny!
Źviaŭ, jak by nacina.
Škoda stolki pracy,
Strašna ciahanina!
 
I pajšoŭ jon rady
Pa sudach šukaci;
I prapaŭ spakoj ź joj,
Prapała bahaćcie.
        

 
 
IV

 
 
Hod, druhi prachodzić,
Sud idzie pa sudzie;
Jurka ŭsio biadnieje,
Bahaciejuć ludzi.
 
Dzie toj spryt padzieŭsia,
Dzie toje zdaroŭje?
Ŭ chacie nieparadki,
Prosta biezhałoŭje.
 
Tut ža sud apošni
I pastanaŭleńnie:
Zapłacić raschody –
I na vysialeńnie!
 
A było ŭžo leta
Na ziamli šyrokaj;
Siomucha minuła,
Piotra niedaleka;
 
Dabryco krasuje,
Traŭka zielanieje.
Jurka kinie vokam –
Tak i abamleje:
 
Ŭsia jaho rabota
Kala matki-nivy
Pojdzie, jak u proćmu,
Marna, nieščaśliva.
 
Darma jon i k panu,
I k usiakim členam –
Bje pakłon nizieńki
I hetym, i henym.
 
Stanavy pryjechaŭ
Vykidać astatki
Ź jaho rodnaj niŭki,
Ź jaho rodnaj chatki...
        

 
 
V

 
 
Spieta Jurki pieśnia,
Ŭsio pajšło pa śviecie.
Žonka u piasočku,
Ludziam słužać dzieci.
 
Sam užo da pracy
Star i słabavaty,
Z torbami papchnuŭsia
Ad chaty da chaty.
 
Pustkaju zirnuła
U jaho prysielli:
Ni płužok, ni zbožža
Voka nie viasielać.
 
Znoŭ zrastajuć honi
Łazinoju dzikaj,
Zajcaŭ tam dy sovaŭ
Tolki čutny kliki.
 
Tak źviarciełaś pracham
Dola čałavieka,
Tak usio idzie ŭ nas
Ad vieka da vieka.
 
Moža, chto nia vieryć
Hetaj pieśni ślozaŭ?
Dyk pasłuchaj tolki
Homanu biarozaŭ;
 
Što kryžy havorać
Pry pucinie kažnaj,
Dy zvany na viežy,
Što hudziać tak važna;
 
A jany raskažuć
Ab majoj staroncy,
Na jakuju hlanuć
Strašna navat soncu...

Padabajecca     Nie padabajecca
2009–2019. Biełaruś, Miensk.