RODNYJA VOBRAZY Vobrazy miłyja rodnaha kraju,               
Smutak i radaść maja!..
      
 
Jakub Kołas
    Hałoŭnaja      Słoŭniki           Spasyłki      Ab sajcie       Кірыліца      Łacinka    
Maksim Tank
Daviedka
Kantekstny tłumačalny słoŭnik
Za maim stałom
Pakłon soncu
Daždžy iduć, kab rek
Bruiłisia brui,
Łuhi ćvituć, kab pčoł
Raiłisia rai.
 
A sonca źziaje, kab
Ziamla runieła ŭsia
I my ŭ žyćci z taboj
Nie raźminułisia.
 
Tamu ja soncu rad
I ź pieršych svaich dzion,
Dzie b ni sustreŭ jaho,
Svoj addaju pakłon.
 
1979
 
 
 
 
*  *  *
Niechta zabyŭ
Ci naŭmysna pakłaŭ
Na mahilniku
Knihu skarhaŭ.
Zaŭsiody, kałi prychodžu
Naviedać byłych siabroŭ,
Dziŭlusia:
U niejkaj arciełi ci mahazynie
Jaje daŭno zapoŭniłi b.
A tut – niahledziačy
Na doždž, na śnieh,
Na spoźnienyja dyfiramby
Na pachavańniach
I na ciažar mahilnych płit
I zabyćcia –
Nivodnaj skarhi.
 
1979
 
 
 
 
Chleb 1978 hoda
Doždž,
                  doždž,
                                  doždž!
Paśla skupoha na rosy
Minułaha leta
Jak prahna,
Zachłynajučysia radaściu,
Jaho całujuć
Pačarniełymi vusnami
Tarfianiki,
Łoviać
Patreskanymi dałoniami
Suhłinki,
Pjuć abharełymi hrudźmi
Piaski!
 
Doždž,
                  doždž,
                                  doždž!
Minaje tydzień, druhi, trejci...
Užo zachłynajucca ad jaho
Reki, travy, drevy.
Ci nie para było b
Jamu spynicca?
 
Doždž,
                  doždž,
                                  doždž!
Hnucca dadołu
Aciažaranyja kałasy,
Kryčać, zachłynajučysia ślazami:
– Ratujcie!
 
Dzień i noč
Stajać na pieradavoj,
Ustryvožanyja, usie,
Chto hety raściŭ uradžaj.
Narešcie,
Jak drakony, stomlenyja
Ad pahoni za soncam,
Adpłyvajuć chmary.
Cišynia.
Lahčej ŭzdychajuć pałi,
Pamału napaŭniajucca
Šołacham kałasoŭ,
Zvonam žaŭrukoŭ,
Hałasami ludziej,
Hułam kambajnaŭ
Pieśniaj ziarniat.
 
Vy heta čułi,
Kałi brałi skibu chleba
Niepamierna ciažkoha
I słaŭnaha 1978-ha hoda?
 
1979
 
 
 
 
*  *  *
Było samotna
Ŭ kamory majoj,
Pakul nie prylaciełi
Ptuški ź viestkaj pra ciabie.
 
Było hłucha
Va ŭsim horadzie,
Pakul nie pačuŭ
Tvaje kroki na schodkach.
 
Było ściudziona
Na ŭsioj ziamłi,
Pakul nie paviejaŭ viecier
Z tvajoj starany.
 
Było zmročna,
Ŭ Suśviecie,
Pakul ty nie pakłała dałoni
Na maje vočy.
 
1979
 
 
 
 
Za maim stałom
Pakul ja sa svajoj
Pavolnaściu sialanskaj
Źbiarusia paznajomicca
Ź viadomymi słavutaściami,
Zaŭsiody inšyja paraźbirajuć ich,
Pazaprašajuć
To na imianiny, to na viasielłi,
To na jubilejnyja ŭračystaści.
Voś čamu
Za maim stałom
Vy pieravažna bačycie ludziej,
Čyje imiony redka ŭspaminajuć,
I kałi drukujuć,
Dyk tolki – pietytam.
 
Ale ja ź imi
Čujusia najlepš:
Niama patreby napinacca,
Kab nudnuju biasiedu padtrymać,
Padtakavać usialakaj niedarečnaści.
 
Kałi maŭčym –
Maŭčym da zvonu ŭ vušach;
Kałi havorym –
Dyk usie razam;
Kałi śmiajomsia –
Da bolu ŭ žyvatach;
I kałi čokajemsia –
Da boju čarak.
 
1979
 
 
 
 
Centauria
Ja nie źbirajusia
Daśledavańnie pisać
Pra vasilok.
U bataničnym pašparcie
Vy znojdziecie,
Kałi i dzie jon naradziŭsia,
Kaho i što jon lubić,
Dzie nazaŭždy prapisan,
Usie šmatłikija jaho imiony
I lekavyja
I čaraŭničyja ŭłaścivaści jaho.
 
U zbornikach paezii
Apuchcina i Bahdanoviča,
Łužanina
I mnohich, mnohich inšych
Vy znojdziecie
Jamu pryśviečanyja ody,
A ŭ krytykaŭ
Šmat supiarečłivych
Acenak i fiłipik.
 
Ja, moža,
I nie pryhadaŭ by pra jaho,
Ale siahońnia
Z matčynaha ručnika,
Kałi ściraŭ ja z tvaru svajho
Stomu,
Jon uśmichnuŭsia mnie.
I ja adkłaŭ ručnik,
Kab nie skamiečyć
Pialostki vasilka.
Chaj jon ćvicie zaŭždy
Na hetym ručniku,
Na ściežkach palavych,
U našych pieśniach
I ŭ vačach dziaciej.
 
1979
 
 
 
 
Dzień nastaje
Dzień nastaje,
Viecier z dreŭ
Son łistoŭ atrasaje.
Hasnuć adna za druhoj,
Apadajučy, zorki.
Tam, dzie daroha
Hublajecca za niebakrajem, –
Dziŭnaje dziva! –
Žar-ptuška
Śpiavaje na ŭzhorku.
 
Cicha kradusia.
Mo ŭdasca
Piaro załatoje
Mnie razdabyć,
Kab usie kazki javaju stałi.
Voś užo błizka,
Zdajecca, dastanu rukoju.
Dy raptam nia ptuška,
A sonca z-pad ruk
Uźlataje.
 
1979
 
 
 
 
*  *  *
Niaŭžo ty ŭžo zabyłasia
Pra našy ściežki ŭsie –
Lasnyja, zapavietnyja
Ŭ niakranutaj rasie.
 
Kab ich iznoŭ naviedała
Ci pryhadała ty,
Piarom sasny na vobłakach
Pišu svaje łisty.
 
Łisty – abłoki hetyja
Pad pierašum viatroŭ
Štodzionna šlu ja da ciabie
Z klučami žuravoŭ.
 
Šlu da ciabie i dumaju:
Nie za haroj zima,
A ad ciabie nijakaha
Adkazu ŭsio niama.
 
Ci, moža, našy ściežki ŭsie
Zasłaŭ tuman sivy,
Ci, moža, niedzie źbiłisia
Ŭ darozie žuravy.
 
1979
 
 
 
 
Śnieh i doždž
Prasłuchaŭ pa radyjo
Mudrahiełistuju lekcyju
Pra cykłony i antycykłony
I pra toje,
Čamu siońnia idzie śnieh i doždž.
I pryhadaŭ
Takoje prostaje tłumačeńnie
Niabožčycy babki Ullany:
– Heta, dzietki,
Adnačasna płačuć, sustreŭšysia,
Zima, jak ja, ad staraści
I viasna – ad radaści.
 
1979
 
 
 
 
Pačałi ŭspaminać
Pačałi ŭspaminać
Našy daŭnija strečy,
Kałi drevy ŭ Edemie
Byłi maładymi,
Z pałachłivaju zaviaźziu
Pieršaj spakusy,
I kałi na kary,
Pobač z sercam svaim,
Što prabita strałoj,
Vyrazaŭtvajo imia,
Kałi ryfma była
Propuskam na Parnas,
Vośmym cudam
Zdavaŭsia maŭkłivy ekran,
A detektara pisk –
Marsijanskim sihnałam.
I ŭsio prosta było,
I ŭsio vytłumačalna,
I nia znałi jašče,
Što nia znałi ničoha...
Pačałi ŭspaminać
I dzivicca byłomu.
 
1979
 
 
 
 
Uspaminy
Iks napisaŭ uspaminy,
Jak jon smaktaŭ susłu.
A Ihryk – pra toje,
Jak Iks pisaŭ hetyja ŭspaminy.
A Zet – pratoje,
Jak Ihryk pisaŭ uspaminy
Pra ŭspaminy Iksa.
I pajšło!..
 
Nia znaju,
Čamu epidemijolahi
Nie papiaredziłi ab nabłižeńni
Novaj pošaści,
Jakaja ŭžo asušyła
Čarnilnyja reki,
Źniščyła cełyja puščy
I ŭsim
Skaračaje žyćcio na ziamłi.
 
1979
 
 
 
 
*  *  *
O rodnaja ziamla!
Ty – kniha viečnaha žyćcia,
Nia raz ja płuham raskryvaŭ
Tvaje staronki-skiby
I vyvučaŭ pa ich
Tvaju historyju,
Zapisanuju vałunami,
Kryvioj, ahniom i potam.
 
Siarod imion słavutych
Ja znachodziŭ
Imiony błizkich
I siabroŭ –
Tych, chto zasiavaŭ ciabie,
Chto ad łichoj navały baraniŭ,
Chto ciabie ŭsłaviŭ
Svajoj pracaj, pieśniaj.
I ščaścia bolšaha
Nia znaju ja,
Jak być zapisanym
Ŭ tvajoj viečnaj knizie.
 
1979
 
 
 
 
Siaredni vierš pra kachańnie
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
Ty znaješ kraj
Ty znaješ kraj, začaravany kraj,
Dzie ŭ sałaŭinych pieśniach – kožny haj;
 
Dzie vabić serca nieabsiažnaść niŭ,
Dzie źziaje chval aziornych pierałiŭ;
 
Dzie zory nad kurhanami mihciać,
Dzie ŭdalačyń viaduć šlachi žyćcia;
 
Dzie ŭ kožnaj chacie ty – žadany, svoj,
Dzie niekałi my strełisia z taboj;
 
Dzie viečna ptuški svaje hniozdy ŭjuć,
Dzie navat i pamieršyja žyvuć.
 
1979
 
 
 
 
Pierad Novym hodam
Kardyjahrama – jak piła
Z zubami vyščarblenymi
Na sukavatych hadach.
Nastroj – nie navahodni.
Chacieŭ nat vyklučyć telefon,
Kab nie adkazvać
Na dakučańnie: «Jak čuješsia?»
Ale niejki mały, pierabłytaŭšy
Numar telefona,
Zapytaŭsia, ŭschvalavany:
«Vy nia dzied-maroz?»
I mnie, čałavieku,
Jaki syhraŭ na scenie žyćcia
Mnohija rołi,
Tak zachaciełasia pabyć dziedam-marozam,
Pachadzić pa dziciačych sadach,
Pa maim horadzie,
Pa ziamłi,
Upryhožanaj jołkami, ahniami,
Navahodnimi kazkami...
 
Siadžu la telefona
I čakaju vykłiku.
 
1979
 
 
 
 
*  *  *
– Ja – car. Mahu, – chvałiŭsia Mieč, –
Lubuju hałavu źniać z pleč.
 
– A ja – Ściło. Mahu zabić,
Ale – j ź niabytu ŭvaskrasić.
 
1979
 
 
 
 
*  *  *
Ja lublu ludziej, jakija vierać
U busłoŭ, što nam viasnu prynosiać,
U vadu, što natalaje smahu,
U ziarno, što kałasicca ŭ połi,
U luboŭ, što zory zapalaje,
U ahoń, što hreje našy sercy,
U darohu, što viadzie, da sonca,
U biaśśmiercie svajoj rodnaj movy,
U lehendy ŭsich narodaŭ śvietu,
U siabroŭstva, što złučaje ruki...
 
I aścierahajusia zaŭsiody
Tych ludziej, što ni va što nia vierać.
 
1979
 
 
 
 
I ja dalej idu
Zdavałasia, što navakoł – nikoha
I tolki ja adzin idu darohaj.
 
Dy ŭstała sonca, i moj cień źjaviŭsia,
A potym vieśni viecier dałučyŭsia,
 
A potym spadarožnikami stałi
Pahorki naračanskija i dałi,
 
I prydarožnyja biarozy, chvoi,
I ptuški i abłoki nada mnoju.
 
Spyniłasia paputnaja mašyna,
Šafior mnie prapanuje: – Mo padkinuć?
 
Ja dziakuju jamu: – Usich darešty,
Chto razam kročyć, brat, nie zabiareš ty.
 
I ja dalej idu pa rodnym krai.
I spadarožnikaŭ ŭ mianie ŭsio prybyvaje.
 
1979
 
 
 
 
Viejer z Chirasimy
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
Viasnoj
Asfalt. Asfalt. Asfalt.
I ja ledź nie zabyŭ,
Što jość ziamla žyvaja,
Pa jakoj pratupała
Majo junactva basanož.
I raptam
Siońnia čuju
Znajomy niejčy hołas.
Spyniŭsia.
A heta –
Asfalt prabiŭšy
Załpam viesnavoj travy,
Mianie akłiknuła ziamla.
 
1979
 
 
 
 
Pad asieńnim daždžom
Jak chutka dni i nočy
U biezzvarotny vyraj
Kudyści adlatajuć!
A ty marudziš niedzie
I da mianie nia jedzieš.
Voś i ziaziułi ŭ lesie
Daŭno adkukavałi.
Siaŭcy siaŭbu zakončyłi.
Pravodžu žuravoŭ.
 
Siadzić adna varona
Čarniavaja na płocie,
Jakuju biez pryčyny
My časta kryŭdzim, hanim,
Chacia jana, pryznacca,–
Adna ź viarniejšych ptušak:
Zaŭsiody razam z nami
Viasnuje i zimuje,
To ciešyć, to markocić,
 
Ale ja siońnia tolki
Zmoh acanić i ŭzvažyć
Spahadu hetaj ptuški,
Što pad daždžom asieńnim
Čakać dapamahaje
Ciabie.
 
1979
 
 
 
 
Spoźnienaja oda
Šmat pisałi paety i ja
Pra sałistaŭ
Našych scen, našych niŭ,
Pieraleskaŭ cianistych.
 
A nichto – u tym łiku i ja,
Choć para b –
Nie stvaryŭ niejkaj ody
Pra pilkaŭskich žab.
 
A jany ž pieć umiełi
I takija rułady
Vycinałi ŭ viasielnych
Svaich sierenadach,
 
Što nia ŭsiedziš u chacie,
Ich pasłuchać vychodziš
Na načnoje razzorje,
Na račnoje razvodździe.
 
Navat busieł nia raz
Zabyvaŭ pra śniadańnie,
Kryły ŭźniaŭšy, zastyŭšy,
Ich słuchaŭ kraktańnie,
 
Pierakumkavańnie,
Turkatańnie i rohat
Na hrymučych račnych
Pierakatach, parohach.
 
Jak škada, što, kałi
Plosy ŭ nas asušałi,
Samadziejnaści hetaj
My nie zapisałi!
 
I što dla viesnavych
Tam kancertaŭ paradaŭ
Nie pakinułi choć
Nieviałičkaj estrady
 
Z zybunami, račułkaj,
Hustoj asakoju,
Z dyvanami imchoŭ,
Razatkanych łazoju!
 
1979
 
 
 
 
*  *  *
Možna ŭratavacca
Ad ściužy (raskłaŭšy ahoń),
Ad łiŭnia (schavaŭšysia pad parasonam),
Ad hrypu (kupiŭšy adpaviednyja pilułi),
Ad niespraviadłivaści (źviarnuŭšysia ŭ sud),
Ad ziemletrasieńnia (vybiehšy z chaty),
I tolki nichto nia znaje,
Jak ratavacca ad zładziejaŭ času –
Mnahaseryjnych filmaŭ.
 
1979
 
 
 
 
*  *  *
Praŭda byvaje čaściej niepryhožaja,
Niedahledžanaja,
                          biehaje basanož,
Heta tolki kryŭda vialmožnaja
Błiščyć,
                  jak zabojcy nož.
 
1979
 
 
 
 
*  *  *
Nasaty dziacieł sieŭ na pień.
I pień płaścinkaj patefonnaj
Uzdryhnuŭ raptam i zapieŭ
Sasnoj znajomaju stozvonnaj,
 
I hałasami ŭsich viatroŭ,
Što tut kałiści bušavałi
La partyzanskich budanoŭ
Pad homan naračanskaj chvałi.
 
I ja zastyŭ u huščary,
Niby ŭspaminami zahuškan:
Chacia b nia spudzić u bary
Ni recha i ni hetaj ptuški.
 
1979
 
 
 
 
Alešyna
U kožnaha dreva pahudka svaja,
Jakoj jano ŭsłaŭlena, ŭściešana,
I tolki nad Naračču niedzie maja
Zabytaj sumuje alešyna,
Choć ź joju zraŭniacca nia moža nichto
Ŭ žyvučaści, ścipłaści, ščyraści,
Choć bura zhinała jaje razoŭ sto –
Patrapiła vystajać, vyraści,
Tamu jaje słaŭlu ja pieśniaj svajoj,
I kab śvietłych dzion nie pamienšała,
Kałi budzieš ty na radzimie majoj,
Pryšłi choć łistočak alešyny.
 
1979
 
 
 
 
Taniec sa zbanom
Ty tancuješ
Sa zbanom nad hałavoj
Tak natchniona,
Što vino nie raźłijecca.
O, kab ty
Pratancavała taniec svoj
Z maim sercam,
Nie raźbiŭšy majho serca!
 
1979
 
 
 
 
*  *  *
Kałi spačyć para nastanie,
Ja znaju: śmierci horka stanie,
Što ja jaje pierachitryŭ,
Bo za toj čas, jaki admieran, –
Niachaj choć sotniu raz pravieryć! –
Ja nie adno žyćcio pražyŭ.
 
1979
 
 
 
 
Staroje lusterka
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
Pierad Čurlonisam
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Nieaściarožna
Złamaŭ hałinku biarozki,
Spudziŭ z hniazda žaŭruka,
Zajcu pierabieh darohu,
Nie dasłuchaŭ skarhi knihaŭki,
Nie viarnuŭ niebu apaŭšaj zorki,
Nie padniaŭ kroški chleba,
Nie napisaŭ tabie trynaccataha piśma...
Voś kolki hrachoŭ natvaryŭ
Za tvaju adsutnaść.
Moža, ty i daravała b,
Ale ciabie ŭsio niama.
 
1979
 
 
 
 
Małitva
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Jak škada,
Što strachavyja ŭstanovy,
Jakija strachujuć ad pažaru,
Ad zładziejaŭ
I inšych roznych vypadkaŭ, –
Nie strachujuć
Ad nieščaśłivaj lubovi,
Ad jakojstraty,
Musić, samyja bolšyja.
 
1979
 
 
 
 
E. Miežełajcisu
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
Dźvie pieśni
Cieciaruk dźvie pieśni znaje.
Kałi vosieńniu śpiavaje:
«Pradaju viasielny bubien
I kuplaju sabie šubu», –
Značyć, chutka lutaj ściužaj
Nad ziamloju śnieh zakružyć.
A kałi druhuju pieśniu
Jon śpiavaje rankam vieśnim:
«Pradaju ja svaju šubu
I kuplaju hułki bubien», –
Značyć, chutka znoŭ ihryšča
Zahrymić na takaviščy,
Značyć, znoŭ viasielle budzie
I biarozavik pić budziem.
 
1979
 
 
 
 
*  *  *
Daroha, daroha, daroha
Zaŭsiody mnie mroicca, śnicca,
Choć časam stamlajucca nohi,
Nijak nie mahu ja spynicca.
 
Nibyta za dalečynioju
Siniejučaha niebakraju
Nia viečar z asieńniaj zaroju,
A ranak viasnovy čakaje.
 
I choć staptaŭ nie adny boty
Ja ŭ pošukach ščaścia ziamnoha –
Vitaj vałacuhu svajho ty,
Daroha, daroha, daroha!
 
1979
 
 
 
 
Chisar
U maich siabroŭ bałharskich,
Chlebasolnych i nadziejnych,
Piŭ ja ź ich krynic chisarskich,
Lekavych i cudadziejnych.
 
Ad adnoj žyvoj krynicy
Zmoh uniać bol apastyły,
Ad druhoj – tuhi pazbycca,
A ad trejciaj, što bruiła
 
Z serc maich siabroŭ zyčłivych,
Ź ichnich čarak najščyrejšych, –
Staŭ iznoŭku ja ščaśłivy,
Na šmat hod pamaładzieŭšy,
 
Bahaciejšy na šmat zvonkich
Bratnich piesień, rek, dałinaŭ,
Vadaspadaŭ, sosien zvonkich,
Niezabyŭnych uspaminaŭ.
 
1979
 
 
 
 
Na Šypcy
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Voś iznoŭ
Puściłisia dahaniać leta
Viatry z abłokami,
Ptuški ź imhłoj,
Haručaja łistota dreŭ,
Hruzaviki na haścincy
I kłuby dyma
Z palavych kastroŭ,
Na jakich piačom bulbu.
 
Ja hladžu im uśled i dumaju:
Ci dahoniać?
Ci viernucca?
 
1979
 
 
 
 
*  *  *
U prydarožnaj...
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
Aloša
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Ja ŭ daŭhu, jaki viarnuć mnie treba,
Kałi adrazu – spakvala:
Što ja ŭziaŭ u nieba – addać niebu,
Što – ŭ ziamłi, chaj zabiare ziamla.
 
A mnie chopić navat uspaminaŭ,
Što kałiś pad hetym niebam žyŭ,
Bačyŭ sonca nad svajoj krainaj,
Čuŭ zvon piesień, sosien, rek i niŭ.
 
1979
 
 
 
 
Kapeła R. R. Šyrmy
Časam prysłuchajusia niaśmieła:
Mnie zdajecca, znoŭku čuju śpieŭ
Rodnych rek, paloŭ, viatroŭ i dreŭ –
Adhałoski Šyrmavaj kapeły.
 
Kab jaje pasłuchać, zamirała
Ŭsio žyvoje ad ziamłi da zor,
Narač bušavać pierastavała,
Boh ścišaŭ svaich aniołaŭ chor.
 
Voś iznoŭku śpieŭ kapeły čuju.
Znać, niapraŭda, što tvarec jaje
Adyšoŭ. I siońnia jon žyvie,
Kałi pieśnia ščyraja chvaluje.
 
1979
 
 
 
 
*  *  *
Ja ciabie siahońnia streciŭ.
A čamu, skažy, nia ŭčora,
A jašče lepš – pazaŭčora,
Kałi poŭdzień moj był śviecieł.
 
Kałi mnie ziaziułi časta
Ščodryja hady daryłi,
A cyhanki varažyłi
Pra niaźviedanaje ščaście.
 
Kałi za maim zastollem
Było mieniej piesień sumnych,
A biasied siabroŭskich šumnych,
Zvonkich čarak było bolej.
 
I ŭsio ž rad ja hetaj strečy,
Što ŭspaminy abudziła,
Vieśnim soncam azaryła
Moj asieńni poźni viečar.
 
1979
 
 
 
 
*  *  *
Pomniu, mianie razbudziłi:
Nioman – bruistaju skrypkaj,
Viecier – harmonikam hułkim,
Miesiac – niaŭrymśłivym bubnam.
Navat i sam nie zaŭvažyŭ,
Jak ja da ich dałučyŭsia,
I ŭsio žyćcio vałačusia
Ź imi pa rodnych darohach.
 
Kałi pačujecie časam
Huł na viasnovaj darozie,
Znajcie: iduć vałačobniki –
Nioman z bruistaju skrypkaj,
Viecier z harmonikam hułkim,
Miesiac ź niaŭrymśłivym bubnam
I ja.
 
1979
 
 
 
 
Krynička
Dzień byŭ śpiakotny.
Na niebaschile – ni vobłaka,
Ni žuraŭla studni,
Ni nadziei na kroplu rasy,
Ni cieniu nadziei.
Dy raptam baču:
Kudyści pa schile
Pabiehła ściažyna maja,
A za joj – vałuny,
Za imi – saśniaki, biareźniki,
Laščeŭniki, alešniki,
Łaźniaki i paparatniki...
Što ich tam pryvabiła?
A heta – nieviałičkaja krynička.
I my ŭsie,
Staŭšy na kaleni,
Prypałi dajaje
Svaimi vusnami.
 
1979
 
 
 
 
Łučnik
Dremle mahilnik zabyty
Ŭ zaciššy chvain.
Pomniki ŭsie tut paśpiełi
Daŭno pastareć,
Mocham, travoju pakrycca.
I tolki adzin
Bronzavy łučnik, pryklenčyŭšy,
Cełicca ŭ śmierć,
Što, kradučysia, błukaje
I ŭdzień, i ŭnačy.
Čuješ, iznoŭ jaje kroki?
Hej, łučnik, sačy!
 
1979
 
 
 
 
Paet
Vy pamylajeciesia,
Kałi dumajecie,
Što paet – štukatur,
Jaki vałodaje čarami vierša.
A jon tolki tady
Byvaje sapraŭdnym paetam,
Kałi vyzvalajecca
Ź ich łancuhoŭ.
 
Vy pamylajeciesia
I kałi załičvajecie jaho
Da łiku śviatych,
Bo pra što moža skazać
Niejki biazhrešny
I nudny praviednik?
 
Vy pamylajeciesia
I kałi zaprašajecie jaho
U prystojnuju kampaniju,
Bo sapraŭdny paet
Časta psuje
Ahulny nastroj.
 
Vy pamylajeciesia,
Kałi chvałicie
Ci asudžajecie jaho,
Bo sapraŭdny paet
Adkryvaje novyja iściny,
A jany nikołi nie naradžajucca
Biassprečnymi.
 
1979
 
 
 
 
Paezija
Ja ŭ ciabie
Tak zahledžany byŭ,
Što nia bačyŭ darohi
I źbivaŭ časta na kamianiach
Svaje bosyja nohi.
 
Ja ŭ ciabie byŭ
Zasłuchany tak,
Što i na pieravałach,
Dzie łaviny hrymiełi, nia čuŭ,
Kałi śmierć akłikała.
 
Ja ŭ ciabie
Zakachany byŭ tak
Pa-varjacku, zaŭziata,
Što spytać nie aśmiełiŭsia nat:
Ci maja ty?
 
1979
 
 
 
 
*  *  *
Ja, peŭna, moh by žyć daŭžej,
Bo ŭciok ad šeraha vaŭka,
Drakona šmathałovaha,
Kaščeja nienavisnaha i Baby-Jahi,
Ad falšyvych družbakoŭ,
Ad pachvały i zajzdraści,
Ad ryfmaŭ nadakučłivych,
I tolki nijak nia zmoh uciačy
Ad paezii.
 
1979
 
 
 
 
Łistapadam
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
Pytańni
Ja niaspynna vandruju
Pa śviecie šyrokim
U daždžy, śniehaviei,
Śvitańni, źmiarkańni,
Bo ŭ mianie da ludziej,
Ptušak, dreŭ i patokaŭ,
Da sustrečnych suzorjaŭ,
Viatroŭ i abłokaŭ,
Jak i ŭ ich da mianie, –
Šmat pytańniaŭ, pytańniaŭ...
 
1979
 
 
 
 
Kožny dzień
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Šapočuć biarozy la studni,
Nibyta sakrety dziavočyja
Adna druhoj pieradajuć.
 
Bo tolki nabłizišsia – moŭknuć,
A tolki adydziešsia – čuješ:
Šapočuć biarozy la studni...
 
1979
 
 
 
 
*  *  *
U bitvach sa śvietam varožym,
U vyprabavańniach žyćciovych
Ja pieraaceńvaŭ, moža,
Uździejańnie zbroi ci słova.
Bo tolki tady jany varty
Ludskoha davieru i słavy,
Kałi adnym złučany hartam,
Kałi ŭ adnym spłaŭleny spłavie.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Jość ščaśłiŭcy,
Što paśpiavajuć
Padvieści rysu
Pad svaim žyćciom.
A ŭ mianie
Stolki zastajecca
Niezakončanych spraŭ!
 
Tamu i niepakojusia,
Kab pradčasna
Nie razbudziłi pieŭni
Za Ściksam
Pieravozčyka Charona.
 
1980
 
 
 
 
Lenina imia, słova i sprava
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Nijak nie mahu vyśvietłić...
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
U šamana
Jon mianie pierakanaŭ u tym,
Što dysk sonca moža na paŭhoda
Zamarozić podycham svaim
I znoŭ vyzvałić z akovaŭ lodu.
 
Ja prasiŭ dać varažbitnych traŭ
Ci naŭčyć mianie takim zaklaćciam,
Kab sumlenny – płakać pierastaŭ,
A niahodnik – pierastaŭ śmiajacca.
 
Abiacaŭ za heta padaryć
Ja jamu ružžo, zaprežku łajek.
– Zabiary, – skazaŭ mnie, – ŭsie dary.
Słoŭ takich i traŭ sam Boh nia znaje.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Našto ciabie naviedaŭ, pole,
Pieraaranaje vajnoju,
Dzie śviečkami harać tapołi
Pad uźlatajučaj zaroju.
 
Arłuje cišynia arłami
Na sotniu kilametraŭ z hakam.
I tolki čuć nad kurhanami:
Źviniać zvany čyrvonych makaŭ,
 
Źviniać zvany niazhasnych źničaŭ,
Nibyta ŭsio jašče tut ludzi
Kahości kłičuć –
nie dakłičuć,
Kahości budziać –
nie razbudziać.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Noč nakryła raźbity błindaž
I kalučaha drotu cianiety.
Tolki niemy kryk maci Kuraž
Mianie raptam viarnuŭ z taho śvietu.
 
Ja adkłiknuŭsia, kab zapytać,
Choć paranieny byŭ, aniamieły,
Što chacieła jana mnie skazać,
Što jana mnie skazać chacieła?
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
U chlebnych mahazynach ja
Raźviesiŭ by płakaty,
Jak treba chleb nam šanavać
I ŭ budni dzień, i ŭ śviata.
 
Ja pomniu baćki zapaviet.
Jon havaryŭ zaŭsiody:
– U chacie chleb – najlepšy hość
I druh va ŭsich pryhodach.
 
Ty šapku pierad im zdymaj,
Niby pierad śviatyniaj,
I kroj chleb tolki da siabie,
Kab jon nas nie pakinuŭ.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Kałiści
Svaimi biaskoncymi pytańniami
Ja dakučaŭ starejšym.
A zaraz mušu sam adkazvać
Na šmatłikija pytańni ŭnukaŭ.
I bajusia,
Kab jany nie zdahadałisia,
Što ja bolš zabyŭ,
Jak jany viedajuć.
 
1980
 
 
 
 
Frańcišak Bahuševič
Nikołi ja raniej
Jaho nia bačyŭ,
Nikołi nie siadzieŭ
Ź im za stałom biasiednym,
Nie pieraviazvaŭ jaho ran
La kastroŭ paŭstanckich
I nie prysutničaŭ
Pry strečach
Z Kałinoŭskim,
Z kušlanskimi sialanami...
 
Ja tolki čuŭ jaho
Zvon «Biełaruskaj dudki».
I ŭsio ž svaje ŭspaminy
Ja łiču
Takimi ž vierahodnymi,
Jak i jaho sučaśnikaŭ.
 
Miarkujučy pa tym,
Jak jon daloka bačyŭ, –
Vidać, što byŭ
Na hałavu vyšej
Svaich nastaŭnikaŭ.
 
Miarkujučy pa tym,
Jak praŭdu baraniŭ, –
Vidać, za ŭsich śviatych
Župranskaha kaścioła
Jon spraviadłiŭšy byŭ.
 
Miarkujučy pa tym,
Što z našaj movy
Mahilny kamień
Zdužaŭ advałić, –
Vidać, jakim jon
I asiłkam byŭ.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Spadziavaŭsia sustrecca
Ź siabrami, z sasnoj,
Što buślankaj šumieła
La chaty majoj.
 
Dy z blakadnych hadoŭ
Mała chto acaleŭ
Z maich adnasialčan
I ravieśnikaŭ-dreŭ.
 
Na darohach-šlachach –
Kurhany, kurhany,
A nad imi stajać
Abiełiski vajny.
 
Jak škada, što na ich
Siarod proźvišč bajcoŭ
Nie znajšoŭ ja
Znajomych sasny i busłoŭ.
 
Tolki parastak z pnia
Ŭźniaŭsia, jak parason.
O, kab novych busłoŭ
Dačakaŭsia i jon!
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Užo nia raz...
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Piity va ŭsie
Apiavałi viaki
Z ramonkaŭ, i ružaŭ,
I łaŭraŭ vianki.
 
I mnie ich daryłi,
Prymaŭ ich i ja.
Dy lepš prasłaŭlaje
Chaj pieśnia maja.
 
Z hryboŭ, časnaku
I cybułi vianki,
Što ŭ chacie baćkoŭ
Załaciłi kutki,
 
Bo słavy i dobleści
Bolej u ich,
Jak u łaŭreackich
Ci niejkich druhich.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Adnojčy mianie
Asianiła dumka,
Što, kałi pačać adhaniać
Nazad strełki hadzińnika,
Možna znoŭ viarnucca
U junactva.
 
Biada tolki:
Ni maje błizkija,
Ni členy kamisii vynachodnikaŭ,
Ni daktary
U heta nia vierać,
Jak časta nia vieryłi
U mnohija henijalnyja adkryćci.
 
1980
 
 
 
 
U sakaviku
Jašče dremluć prastory,
Jašče jany
U pałonie zimovaha snu,
Ale ŭžo vierabi
Na laščevinie
Rasčyrykałisia pra viasnu.
 
I laščevina, znać,
Im pavieryŭšy,
Nie zvažajučy na chaładok,
Pačynaje ćviści
Ŭ śniežnaj nierušy,
Atrasać sakavicki pyłok.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
U ščaści
Navat błizkija
Chutčej zabyvajuć
Adyšoŭšych.
 
I kałi ty
Nikomu nie žadaješ
Hora,
Pavinien radavacca,
Što i ciabie zabuduć.
 
1980
 
 
 
 
Kazka pra kazku
Ja daŭno razdaryŭ
Svaje daŭnija kazki,
Što čuŭ ad bajkaroŭ
I zamorskich, i naskich,
Ad źviaroŭ i piarnatych,
Ad dałinaŭ, uzhorjaŭ,
Ad śniahoŭ i daždžoŭ,
Ad viatroŭ i suzorjaŭ.
 
A małyja iznoŭ
Kazki novaj čakajuć,
A dzie ŭziać mnie jaje
Ci jak skłaści – nia znaju.
I voś tut raptam
Niespadziavanaja ŭdača:
Na zamiorzłym aknie
Kazku dziŭnuju baču.
 
U kaščejevym zamku
Viasna žałicca ŭ skrusie:
– Zabiarycie ź niavołi
Mianie, lebiedzi-husi.
Nad śniahami,
Ildami
Na kłič jaje ščyry
Adusiul paśpiašaje
Vyzvalać viasnu vyraj...
 
Ja pačaŭ hetu kazku
Małym bajać, dy tolki
Da kanca nie davioŭ.
Sonca jarkaj viasiołkaj
Tak, zasłuchaŭšysia,
Naaknie zazijała,
Što i kazka maja
Ŭvačavidki rastała.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Raniej...
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Toj, chto skazaŭ...
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
Vierby la pomnika Šapenu
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
Tyhrovaja škura
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Mnie nia treba zavodzić
Budzilnik, kab jon
Razbudziŭ mianie ŭ čas
I siabroŭ moh sustreć ja,
Bo ja čuju ich kroki
Zaŭždy i praz son
Na darohach, prakładzienych
Imi ŭ biaśśmiercie.
 
Mnie nia treba hartać
Łistkoŭ kalendara,
Kab choć nie prapuścić
Słaŭnyja hadaviny, –
Jany ŭsie niezhasalna,
Jak źničy, harać,
Jak saluty, hrymiać
U maich uspaminach.
Mnie nia treba šukać
Słoŭ dla piesień maich,
Pra ziamlu, što spradvieku
Radzimaj zaviecca,
Bo da samaha kraju
Zichacieńniami ich,
Pierazvonami ich
Pierapoŭniena serca.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Zaštoryłi akno,
Kab tak nia hreła sonca,
Pryčyniłi dźviery,
Kab nia viejaŭ viecier,
Prahnałi z płota
Raskukarekanaha pieŭnia,
Kab nie razbudziŭ małoha.
 
I raptam schamianułisia:
A ci varta tak ad usiaho
Adharodžvacca čałavieku?
Pajdu
I paprašu prabačeńnia
U sonca, u vietra,
U pieŭnia.
 
1980
 
 
 
 
Na balničnym dvary
Čamuści i zima zaciažnaja,
I viasna, jak maładzica havarkaja,
Što spyniajecca z navinami la studni
I prycharošvajecca marudna,
Byccam nia viedaje i nia znaje,
Jak jaje na balničnym dvary ja čakaju.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
My ŭsie –
                pieralotnyja ptuški,
Tolki, rychtujučysia
Pakinuć Ziamlu,
Nia znajem:
Adkul na jaje prylaciełi
I kudy adlatajem.
Tamu i zajzdrošču
Ptuškam.
 
1980
 
 
 
 
Čakajučy ciabie
Jak škada, što jašče raz
Ja nie pabačyŭ Delfaŭ!
A to lepš raspytaŭsia b u pifii,
Jakaja pradkazała niekałi,
Što znoŭ sustrenusia z taboj,
I tolki nie skazała:
Na jakim baku Ściksa.
 
1980
 
 
 
 
Muza
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Kolki jość daroh va ŭsioj majoj krainie!
I ź ich kožnaja napieŭ admienny maje:
To sasnovy, jadłaŭcovy, tapałiny,
To piasčany až pa schiły niebakraju,
To aziorny, pierałivisty i sini,
To zialony, jak atava łuhavaja.
 
Kab daviedacca, pra što jany havorać,
Treba ŭsie ich abyści svajmi nahami
I adčuć na svaich vusnach pyłu horyč,
Pazdarovacca z usimi vałunami,
Pakłanicca puciavodnym soncu, zoram,
Raskryć hrudzi pierad strečnymi viatrami.
 
1980
 
 
 
 
Siomaja vada pa kisialu
Paśla kožnaj vandroŭki
Pa naračanskich
Ściežkach i darohach,
Paśla sustreč
Z žyvymi rekami, aziorami,
Palami i lasami,
Paśla špakovych,
Žaŭrukovych,
Łastaŭčynych piesień –
Ja doŭha nie mahu
Pryvyknuć znoŭ
Da televizijnych krajavidaŭ
I kancertaŭ,
Jakija mnie zdajucca
Siomaj vadoj pa kisialu.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Viarba pa zavadzi račnoj
U łuhavym zaciššy,
Jak ja, za šmat viorst ad ciabie,
Łisty kamuści piša.
 
Viasnoju hetyja łisty –
Jaje nadziejaj poŭnyja,
A letam ad strakoz i pčoł –
Viasiołyja, stozvonnyja.
 
I tolki vosieńniu hłuchoj,
Kałi daždžy naŭkoła,
Tuha farbuje ich u svoj
Pažoŭkły, horki koler.
 
Płyvuć łisty, płyvuć rakoj,
Imhłoj imhłicca ranica.
Jak ja, adkazu i viarba
Nijak nie dačakajecca.
 
1980
 
 
 
 
Kałi...
Kałi ŭ chlebie
Bolš siły, jak chleba,
Kałi ŭ vinie
Bolš chmielu, jak vina,
Kałi ŭ ahni
Bolš ciapła, jak ahniu,
A ŭ zastolłi
Bolš siabroŭ, jak zastolla, –
Para pačynać pieśniu.
Kałi ŭ chlebie
Bolš chleba, jak siły,
Kałi ŭ vinie
Bolš vina, jak chmielu,
Kałi ŭ ahni
Bolš ahniu, jak ciapła,
A ŭ zastolłi
Bolš zastołla, jak siabroŭ, –
Para kančać pieśniu.
 
1980
 
 
 
 
Biassonnaj nočču
Nia śpicca niešta,
Choć minuła poŭnač.
Nia viedaju, ci sam,
Ci niechta tak zrabiŭ:
Što treba było pomnić –
Ja zabyŭ,
A što – zabyć,
Usio jašče ja pomniu.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Peŭna, niedarma havorać
Ludzi mudryja zaŭsiody:
Lepš u zhodzie źjeści piercu,
Jak u svarćh bočku miodu.
 
Ty i siońnia padała mnie
Na stoł z horkim piercam misu,
Ja ž, kab zhody nie parušyć,
Jem, praź ślozy śmiejučysia.
 
1980
 
 
 
 
Paśla maskaradu
Kałiści,
Z nahody zakančeńnia
Stvarennia śvietu,
U vychadny subotni dzień
Byŭ maskarad,
Najaki źjaviłisia
I ptuški ŭsie, i źviary,
Prybranyja dzivosna tak,
Što stvorca sam
Ich raspaznać nia moh.
Nat niekatoryja ź jaho aniołaŭ
Pieraapranułisia ŭ čarciej,
A čerci – u aniołaŭ.
 
Tamu i siońnia časta
Anioła pazavieš,
A pryjdzie – čort.
Zapuściš kamianiom
U čorta –
Čuješ: anioł płača.
 
1980
 
 
 
 
Na hornych darohach
Na hornych darohach mnie drevy zdajucca
Zastyłymi ŭ niejkaj tryvozie maŭkłivaj,
Niby pad ciažkimi ŭspaminami hnucca
Ich ciomnyja krony nad krajem abryvu.
Mahčyma, rasstałisia ź niekim jany tut.
Mahčyma, kaho dačakacca nia mohuć.
Voś błizka abvał prahučaŭ basavita,
I ja zrazumieŭ hetych drevaŭ tryvohu.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Napeŭna, nie daruje stvorca...
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Nie abminaj najmienšych ściežak,
Ni łuhavych, ni palavych,
Ni nieprykmietnych, nieprajeznych, –
Kab potym moh uspomnić ich
Na nieviasiołaj toj darozie,
Dzie nie vidać śladoŭ nazad,
Dzie śviečkami harać biarozy
U paminalny łistapad.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
I Parfienon rastvarajecca ŭ smohu,
I Ravienna zapadaje ŭ ziamlu,
I Vienecyja patanaje ŭ mory...
 
Čamu ž moj sum pa tabie
Akazaŭsia viečny?
 
1980
 
 
 
 
Kukavała šeraja ziaziula
Kukavała šeraja ziaziula
Ranym-rana.
 
I tut joju zacikaviłisia
Kampazytary, falkłarysty,
Łitaraturaznaŭcy
I amatary pryrody,
Pieršyja pačałi harmanizavać
Na svoj ład jaje pieśni,
Druhija – zapisvać
Na mahnitafonnyja stužki,
Trejcija – daśledavać
Intymnaje žyćcio:
Čamu nie zajmajecca
Vychavańniem svaich dziaciej,
Čamu ŭ jaje tvorach
Tolki dvuchskładovyja stopy
Ź pierachodnym naciskam;
Čaćviortyja –
Kab im pavaražyła...
 
– Ciapier ty viedaješ, –
Pryznałasia ziaziula sumna, –
Čamu aścierahajusia
Ja kukavać.
 
1980
 
 
 
 
Los
Čamuści, los moj,
Viečnyja z taboj ŭ nas
                                    nieparazumieńni.
 
Kałi ja prasiŭ,
Kab nie ŭskładaŭ ty na mianie
Niepamysłot i horyčaŭ biaźmiernych,
Ty stolki ŭzvalvaŭ
Na maje plečy,
Što, niesučy ich, adčuvaŭ nia raz,
Jak pad nahami
Ŭhinajecca ziamla.
 
I siońnia – čort z taboj! –
Kałi ŭžo tak mnie sudžana,
Davaj usio, što tam prypas:
I reštu złybiedaŭ
I łichalećciaŭ,
Kab tolki ja
U spadčynie ich nie pakinuŭ
Majoj ziamłi,
Narodu
I siabram.
 
Choć hety raz, prašu,
Nie padviadzi.
 
1980
 
 
 
 
Jašče raniej
Časami dumaju:
Ci nie spaźniłisia
My śviet pierarablać?
Kudy było lahčej
Uładkavać jaho,
Kałi žyłi Adam i Jeva,
A nie miljardy ich
Pasvaranych naščadkaŭ,
Kałi nie było jašče
Słupoŭ hraničnych
I vaviłonskaha stoŭpatvareńnia,
Kałi ŭ pavietry było
Bolš ptušak, jak samalotaŭ,
U vadzie – bolš ryby,
Jak kansiervavych blašanak,
A na ziamłi –
Bolš travy i dreŭ,
Jak asfaltu
I stvałoŭ harmatnych.
Ale ničoha nie paraiš.
Inšaha śvietu niama.
A kab hety ŭładkavać,
Vidać, nam treba
Jašče raniej ustavać
Na pracu.
 
1980
 
 
 
 
Hiekzametr
Doŭha struny Hamier,
Pačynajučy pieśniu, nastrojvaŭ,
Braŭ łady jon u dreŭ
U viatroŭ, u suzorjaŭ.
Dy łady ŭsio nia tyja.
Chacieŭ byŭ raźbić svaju łiru.
Raptam mora hiekzametram chvalaŭ
Udaryła ŭ serca.
I, nastroiŭšy struny,
Jon z moram zapieŭ «Adysieju»,
Tak zapieŭ, što až, ździŭlenyja,
Ŭsie bahi aniamiełi.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Siońnia časta siabie ja pytaju:
I čaho tak staraŭsia prabiehčy
Mima vohnišča matčynych kazak,
Mima sosien buśłinych nadrečnych,
Mima stolkich parohaŭ znajomych,
Sałaŭinych śvitańniaŭ, źmiarkańniaŭ
Łistapadaŭ daždžoŭ, śniehapadaŭ,
I junactva svajho, i kachańnia?
Da čaho ni na kryłach ptušynych,
Ni na bystrych stajeńnikach-koniach,
Ni na vobłaku ci błiskavicy
Bolš nia ŭdasca viarnucca nikołi.
 
1980
 
 
 
 
Choku
Viecier kałyša sakuru,
        Jakuju my razam
                  Z taboj pasadziłi.
Katory raz bieź ciabie
        Ćviet jaje asypajecca.
Zajzdrošču ziamłi:
        Jašče tak nie było,
                  Kab jana kaho nie dačakałasia.
 
1980
 
 
 
 
Na palanie
Na palanie cišyni lasnoj,
Dzie pčałoj pazvońvaje krynica,
Červieńskaj asypany rasoj,
Śpiać čabor, miatłica, miedunica.
 
Sonca razbudziła ŭžo daŭno
I ziaziulu z sojkaj, i sinicu.
A jany śpiać sierabrystym snom.
Abydzicie ich i nie budzicie!
 
1980
 
 
 
 
Na pachavańnie raki
Siońnia mianie naviedałi
Nadrečnyja siabry i žychary.
Zaprasiłi na pachavańnie
Raki.
 
Boža, i chto b padumaŭ,
Što my jaje pieražyviom!
Stolki ŭ joj było žyvučaści,
Hajučaści,
Hareźłivaści vieśniaj!
 
Ad raźvitalnych słoŭ,
Jakija havaryłi
Znajomyja busły,
I žuraŭłi, i čapłi,
I płakalščycy-knihaŭki, –
Nat zdryhanułasia
Stalnoje serca ekskavatara,
Jaki kapaŭ kanavu dla raki,
I treba było pasyłać
Pa «chutkuju dapamohu»...
 
A tak usio było narmalna.
Nat niechta premiju
Za heta pachavańnie
Atrymaŭ.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Ni sarvanaja z dreva łistota,
Ni pakošanaja murava,
Ni prybitaja hradam žarstva,
Ni spavitaje nieba markotaj
I ni vyščarblenaja padkova –
 
Tak nia traciać žyćcia, charastva,
Jak, rasstaŭšysia z praŭdaju, słovy.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Chtoś prasiŭ zamarozić jaho
I zbudzić praz paŭtysiačy hod.
Znać, zabyŭsia, dzivak, ułičyć:
Ci kamu jaho budzie budzić,
Kałi ŭsie adlatuć u suśviet
Da suzorjaŭ druhich i płaniet.
 
1980
 
 
 
 
Nad šaradaj
– Skažy, jaki na ščaście
Byŭ uradžajny hod?
 
– Nia pomniu...
 
– A jak toj zvaŭsia miesiac,
Što rvaŭ na rekach lod?
 
– Nia znaju.
 
– A dzień, kałi čaromcha,
Šalejučy, ćviła?
 
– Zabyła.
 
– A noč, što za ŭsie nočy
Najmienšaju była?
 
– Adkul mnie znać!
 
– Niaŭžo mnie nie pamožaš
Šaradu razhadać?
 
1980
 
 
 
 
Poŭnia
Nia znaju,
Ci varta było pasyłać
Na Miesiac ludziej,
Jakija tam nia ŭbačyłi ničoha,
Aproč miortvych skał.
A na Miesiacy ž spradvieku
Hniaździacca kažany i sny,
Uzdychi zakachanych rejuć,
Pierałivajucca hory
Nieraźmiennaha sierabra,
Jakim za svoj načleh i chleb
Raspłačvajucca biazdomnyja vandroŭniki.
Tam, uratavaŭšysia ad djabła,
Žyvie i čarnaknižnik pan Tvardoŭski,
I dušy adyšoŭšych
Prytułak viečny majuć.
Tam ich bačačy, na Miesiacy,
Zaŭsiody, jak na nieznajomych,
Usie viaskovyja sabaki brešuć.
 
Pajdu.
Mo ŭhavaru, kab ścichłi,
Dy nalubujusia na poŭniu.
 
1980
 
 
 
 
Na rynku
Vinačerp na rynku ŭ kubki cedzić,
Vychvalajučy svajo vino:
– Nie škadujcie sierabra i miedzi
Dla svaich barvovych mar i snoŭ.
 
Vypiŭ paru kubkaŭ, dy, pryznacca, –
Tut ja vinačerpa nie viniu –
Z pacałunkam lubaj nie zraŭniacca
Samamu najlepšamu vinu.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Streŭ byŭ dolu. Nie schacieła
Znacca i družyć sa mnoju,
Bo nia ŭmieŭ zhinać kaleni,
Zdymać šapku pierad joju.
 
Svataŭsia byŭ da dziaŭčyny.
Nie pajšła za mianie zamuž,
Bo chacina niebam kryta,
Ni kała ŭ dvary, ni bramy.
 
Tolki pieśnia-vałacuha
Nieabdumna dała zhodu
Vandravać pa śviecie razam
I družyć sa mnoj zaŭsiody.
 
1980
 
 
 
 
Son pra aharod
Za častakołam,
Abviešanym hlakami,
Ablubavanym
Varažbitkami-sarokami,
Abvitym krapivoj-kusučkaj
I pradčuvańniami
Pryhod nievierahodnych, –
Słaniečniki
Vanhohaŭskija źziajuć.
 
U soncy ich,
Łyčami raschinuŭšy
Zialeniva zasłon,
Zaharajuć harbuzy z hurkami.
U zasieni zialonych
– Parasonaŭ i hiejzieraŭ
Łistoty bujnaj
Siadziać prysadzistyja buraki,
A pobač –
Pylaniačy vyvadak –
Cybula.
 
Dalej – cybaty bob,
Učepisty haroch
I kačany bruchatyja kapusty,
Siarod jakoj, kazała maci,
Niekałi tut, hrady polučy,
Znajšła mianie.
 
Škada,
Što son moj
Abarvała ty
I razbudziła.
Napeŭna, ŭ hetym aharodzie
Ja znoŭ pabačyŭ by
I svaju maci.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Nijak nie mahu zhadzicca,
Choć znajuć usie na śviecie,
Što kryvaja daroha
Dy z prostaj śmiajecca.
O, kolki ž tady iści mnie
Da ciabie daviadziecca!
 
1980
 
 
 
 
Rozdum pierad palotam
Čuvać, što adkryvajucca
Kaśmičnyja maršruty
Dla turystaŭ.
 
Praŭda, pieršyja bilety
Buduć dosyć darahija.
Ale čakać,
Kałi tam patańniejuć,
Mnie – z pasiviełaj hałavoju –
Nielha.
 
Dy potym,
Jak tam šmat chto pabyvaje
Na marsijanskich skałach
I vułkanach,
Biazhłuzdyja aŭtohrafy pakinie
I zaśmiecić
Butelkami pustymi dy akurkami, –
Nijakaj i cikavaści nia budzie.
 
A mo i mnie,
Kab ździejsnić svaju maru,
Jak Mieryme,
Pierš knihu napisać
Pra pieśniu zor,
A potym palacieć
I zorny śpieŭ pasłuchać.
 
1980
 
 
 
 
Hranada
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Ad Łisan...
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Oj, nie chavajcie vočy
Za viejer, sińjaryta,
Ja vas prašu, malu.
 
Bo moža ciemra nočy
Nakryć usiu Hranadu,
I nieba, i ziamlu.
 
Spuściciesia z balkona.
Ja tolki da mancilłi
Vam ružu pryšpilu,
 
Pad pierazvony-zvony
Fantanaŭ i hitary
Vam pieśniu prapiaju.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Kałi jedziecie ŭ Hranadu...
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Idzie viasna darožkaj
Ŭ sukienačcy ź viasiołki,
Rasoj abmyty nožki,
Tvar śviecicca ad zołku.
 
A vočy-vasiločki
Harać błakitnym źničam.
I hrudzi, jak zvanočki,
Na fest viasielny kłičuć.
 
Kab pahladzieć na dziva
Dzivosnaje spradvieku,
Až ź bierahoŭ imkłiva
Pavystupałi reki.
 
Z usiul paprylatałi
Ŭsie ptuški-ščabiatuńni,
Łuhi paraśćvitałi,
Pazielaniełi runi.
 
Usie raskryłi bramy,
I ja staju, čakaju:
I da mianie viasna mo
Ŭ haściny zavitaje?
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Nie lublu ja raźvitańniaŭ
Ni ź siabrami, ni z taboj,
Adydu lepš nieprykmietna
Za viačerniaju zaroj.
 
A kałi chto i zaŭvažyć,
Što daŭno niama mianie,
Adkažy, što zatrymaŭsia
Ŭ biezzvarotnaj staranie,
 
Skul niama daroh prajeznych
I ŭsie spaleny masty,
Skul nie dalataje hołas
I nia pišucca łisty.
 
1980
 
 
 
 
*  *  *
Pacikaviŭsia ŭ staroha duba:
Što, skažy, ciažej pad hetym niebam –
Ci, prabiŭšy hlebu, naradžacca,
Ci viartacca, sparachnieŭšy, ŭ hlebu?
 
I stary dub adkazaŭ mnie cicha,
Mudryja kałyšučy hałiny:
– Ja nia pomniu času naradžeńnia,
Jak nia budu pomnić i spačynu.
 
1980
 
 
 
 
Pierad partretam Piatra Sierhijeviča
Partrety Sierhijeviča –
Maje siabry žyvyja,
Zaŭsiody hutarać
Sa mnoj ab pieražytym.
Dzie ŭbačyš ty nasy
Klasyčnyja takija,
Što za viarstu
Pach čujuć akavity!
 
Dzie ŭbačyš vočy ty,
Što ščyraściu jaśniejuć,
I vusy ŭ ciepłyni
Ad śmiechu i machorki,
I ruki ŭ mazalach,
Jakija tak umiejuć
Trymać siakieru, płuh
Ci stan svajoj tancorki.
 
Siahońnia, kałi kruh
Siabroŭ maich radzieje,
Ja ŭdziačny, druža moj,
Što ich ty ŭviekaviečyŭ,
Što ź ziemlakami mnie
Ty padaryŭ nadzieju
Na novyja pryhody
I sustrečy.
 
1981
 
 
 
 
Barometr
Doŭha nie znachodziŭ vinoŭnika
Majho drennaha nastroju,
Pokul nie zdahadaŭsia,
Što heta – barometr.
Vykinuŭ.
I adrazu palahčeła.
Zaraz nie chvalujusia
Za niekalki dzion raniej,
Što znoŭ źbirajecca
Na niepahodu.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Na chirasimskim maŭzalei...
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
Jaki viasnovy dzień!
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Usio nie źbiarusia
Pryvieści ŭ paradak
Rabočy svoj stoł,
Napakavany druzam słoŭnym,
Abłomkami dumak.
 
A treba było b
Ukrucić u nastolnuju lampu
Niejkuju novuju
Miljardnavoltnuju zorku
Mlečnaha Šlachu,
Kab lepš bačyć
Budučyniu.
 
Źbiralnikam makułatury
Addać staryja časopisy,
Piśmy i vieršy,
Kab nie zaminałi.
 
Napoŭnić čarniłicu
Majskaj śvitalnaj zaroj,
Kab słovy tak chutka
Nia blakłi i nie vyharałi.
 
Vykraśłić
Z telefonnaj knižki
Numary,
Na jakija daŭno ŭžo nichto
Nie adkazvaje.
 
Raskryć kalandar
Na viekapomnych padziejach
I pakłaści
Łist čystaj papiery,
Kab toj,
Chto paśla mianie pryjdzie,
Adrazu moh
Novuju pieśniu pačać.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Zdajecca, praźvinieła pieśnia,
Ale čamu nia baču žaŭruka?
 
Zdajecca, viecier mnie dychnuŭ u tvar.
Ale čamu stajać maŭkłiva drevy?
 
Zdajecca, kroki niejčyja byłi čuvać.
Ale čamu ni śledu – na darozie?
 
Niaŭžo heta prajšłi maje hady?
 
1981
 
 
 
 
Zakon zachavańnia materyi
Z usich zakonaŭ najbolej,
Jakija kałiś vyvučaŭ
Zakon zachavańnia materyi
Najbolš mianie pierakanaŭ
U viečnym žyćci. A značyć,
Biaśśledna i ja nie pamru,
Znoŭ niekałi ŭ ruki traplu
Daścipnamu hančaru.
I znoŭ z syroj hłiny zmajstruje
Natchnionaja tvorcy ruka
Ci zban dla vina i zastolla,
Ci dla małyšoŭ – žaŭruka.
 
1981
 
 
 
 
Na karydzie
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Nie mahu pavieryć, što
Paśla taho,
Jak da svajho dziacinstva
Dadaŭ hady junactva,
Dadaŭ hady stałaści
I jašče
Nieviadomuju reštu hadoŭ, –
U sumie atrymaŭ
Adzin mih žyćcia!
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Bajuć,
Što adzin heroj kałiści,
Letučy za ščaściem
Na arle
I nia majučy jaho čym padkarmić,
Adcavaŭ siabie arłu pa častkach.
Nia znaju tolki:
Čamu niekatoryja
Heta łičuć kazkaj!
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Vinarob trymaje doŭha ŭ bočcy
Vinahradny sok, pakul u siłu
Nie ŭbiarecca jon.
            I ja taksama
Nie śpiašajusia.
            Chaj pierabrodzić
Chmiel žyćcia i stanie ŭ sercy pieśniaj,
Što pačnie ŭsie abručy zryvać.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Ty mnie čaściej napaminaj,
Kab nie zabyŭ ja
Pierakreśłić
Asabistyja ŭsie kryŭdy,
Z kišeniaŭ pamiaci pavytrasać
Usie słovy, što straciłi vartaść,
Zdać u kamisijny mahazyn
Łaŭreackija vianki,
Jubilejnyja čarki i pramovy,
Ahledzieć svoj šyniel i boty
Pierad darohaj
I novymi vyprabavańniami,
Jakija nas čakajuć.
 
Ty mnie čaściej napaminaj
Ab hetym.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Bor zamior, błiskavicaj aślepleny.
Hruzny pierakłikajecca hrom.
Hurby chmar, byccam «Burłaki» Repina,
Ciahnuć hruznyja baržy z daždžom.
 
Ja hladžu i hladžu sa spahadaju,
Jak nialohka im hety ciažar.
I nia znaju: ci doždž heta padaje,
Ci krapłisty ich pot mnie na tvar.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Stolki, stolki hod družyłi
I nie rasstavałisia!
A siońnia:
Adzin staŭ pomnikam,
Druhi – vułicaj,
Treci – parachodam...
 
Jašče zastałosia
Niekalki siabroŭ.
Treba pajści ich naviedać,
Kab jany nie spakusiłisia
Padobnaj słavaj.
 
1981
 
 
 
 
Na pryźbie
– Jak žyviecca, babula Ahata?
– Ništavata, synok, ništavata.
Tolki paraźlatałisia dzieci
Pa dalokich pasiełiščach dzieści.
Da siabie kłičuć u pieraviedy.
Dy kudy ja, staraja, pajedu
Ad svajho kačarežnika z łavaj,
Ad pryvyčnaj vadzicy i stravy,
Ad svaich pylaniat i dvaryšča,
Ad žytniovaha šumu-ihryšča,
Ad pahosta, dzie rodnych niamała,
Dzie sabie miesca ablubavała...
Voś, prysieŭšy na pryźbie, čakaju:
Mo jašče chto ź dziaciej zavitaje.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Ja nie pakryŭdžusia,
Kałi zabudziecie
Moj adras i mianie.
Nie zabyvajcie tolki
Imion i adrasoŭ
Svaich azior i rek,
I traŭ, i dreŭ, i ptušak,
Kałi nia chočacie,
Kab vas jany zabyłi.
 
1981
 
 
 
 
Hulnia ŭ chovanki
Ty tak umieła chavacca
Za śmiech,
Za žart,
Za cień svaich viejek,
Za abyjakavaść
I maŭčańnie,
Što tolki
Pa stuku serca
Mnie ŭdavałasia
Ciabie adšukać.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Nia vier najviarniejšym siabroŭkam
I navat lusterku nia vier,
Što ty nie takoju pryhožaj
Niby vyhladaješ ciapier.
 
Bo ja ciabie baču zaŭsiody,
Choć šmat praminuła hadoŭ,
Takoj ža, jakoj ciabie streciŭ
U zasieni rajskich sadoŭ,
 
Kałi jabłyk mnie padaryła,
A ź im – i svaju maładość
Błudłivamu Źmieju na zajzdraść,
Naiŭnamu Bohu – na złość.
 
1981
 
 
 
 
Paśla daždžu
– Dziadzia, kolki sonc na śviecie? –
Zapytałi ŭ mianie dzieci.
Adkazaŭ: – Adno...
                              Śmiajucca:
– Nie adno, a ich biaź łiku.
 
Sapraŭdy, pačaŭ łičyć ja:
Ŭ kožnaj łužy – sonca błiki.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Knihi ź nierazrezanymi staronkami!
Moža, hora ci radaść raptoŭnyja
Pračytać vas kamu pieraškodziłi?
Jak škada mnie, što vašym herojam
Nie ŭdałosia ni z kim padziałicca
Svajmi dumkami i spadziavańniami.
I tamu, kab ich horyč raźviejać,
Časta ja ŭ bukinistaŭ hartaju
Pažaŭciełyja vašy staronki.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Ja znaju mnohich prarokaŭ,
Jakija ŭ žyćci
Sioje-toje uhadvałi,
Ale čaściej pamylałisia,
Pradkazvajučy
To chutkaje nastupleńnie
Załatoha vieku,
To viečnaha miru
I družby.
 
I ŭsio ž
Ja im vieru bolš,
Jak biespamyłkovaj viaščuńni
Z kasoj.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Zaŭsiody možna znajści
Niejkija słovy pry raźvitańni
Ź junactvam, kachańniem,
Z uschodam i zachadam sonca,
Z adlatajučym vyrajem,
Z apadajučaj łistotaj,
Z daždžom i śnieham,
Z prydarožnymi studniami,
Z načležnym haścinnym ciapłom,
Ź siabroŭskaj biasiedaj i čarkaj...
 
I tolki nia znojdzieš ich
Pry raźvitańni z Radzimaj.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Niekałi paciašaŭsia
Z kazačnaha heroja,
Jaki ŭsio rabiŭ nieŭpapad.
A zaraz ahledzieŭsia,
Što treba było
Śmiajacca z samoha siabie,
Bo śpiavaŭ,
Kałi lepš było maŭčać,
I maŭčaŭ,
Kałi ŭsie halokałi,
Časta šukaŭ vady
Ŭ pustych studniach,
Časta hrukaŭ
U hłuchija sercy.
 
1981
 
 
 
 
Pryhoda z zajcam
Na ŭźleśsi
Sustreŭ zapłakanaha zajca.
– Moža, łisa, – pytajusia, –
Ci palaŭničyja pakryŭdziłi?
– Ad ich ja jašče niejak uratujusia, –
Adkazaŭ kasy. –
Napiatlaju im takich śladoŭ-šarad,
Što i za ceły dzień nie adhadajuć,
Pad jakim kustom lažu ja.
– Dyk čaho ž ty płačaš?
– Chimija nie daje žyć.
Choć by vypuściłi na źviarynaj,
Ptušynaj, pčałinaj movach
Niejkija brašury,
Jak nam ad jaje ratavacca.
A to voś łiznuŭ śviežaj runi –
I za kołikami nia baču
Svajoj ściežki.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Tolki tady,
Kałi rańnija ptuški,
Matyłi
            i rupłivyja pčoły
Razmalavałi na łuhach
Usie kvietki
Ŭ svaje lubimyja kolery, –
Pračnuŭsia čmiel
I pačaŭ hudzieć, niezadavoleny:
Zusim nia tak,
Zusim nia tak...
Budu zaraz pieramaloŭvać.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Pahladzi, i siońnia
Pieramirhvajucca zory,
Jak niekałi my
Pierad pieršym pacałunkam.
 
Tolki, vidać, u ich
Bolš ciarpieńnia i času, jak u nas,
Bo my ŭžo z taboj
I ŭnukaŭdačakałisia,
A jany ŭsio jašče pieramirhvajucca.
 
1981
 
 
 
 
Pra filozafaŭ
«Z pustoha nie nalješ», –
Kazaŭ viadomy vinakur
Susied naš Jurka.
 
«Lepiej žmienia družby,
Jak bočka zołata», –
Časta paŭtaraŭ
Viaskovy stalar Marka.
 
«Nia kidaj chleb,
Kab jon ciabie nia kinuŭ», –
Zamiest małitvy havaryŭ
Dzied moj Chviedar.
 
«Kałi chočaš
Niekamu zrabić zło,
Zrabi dabro», –
Napaminaŭ moj baćka.
 
Nia znaju, čamu,
Vyvučajučy filazofiju,
My zabyłi hetych
I mnohich inšych
Svaich vydatnych
Filozafaŭ.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Kałiści chapała mnie
Jambaŭ, charejaŭ,
Admieranych,
Strohich radkoŭ.
 
A zaraz pišu
U rytmie svajho
Arytmičnaha serca,
Ziamłi i padziej.
 
Tamu maje vieršy
I nie nadajucca
Da tanca
Abo da ružanca,
 
Jak nie nadajucca
Da hetaha
Hrom,
Huł ziemletrasieńnia
Ci kryk papiaredžańnia.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Na raskarčovanaj dzialancy,
Jak voiny, lažać karčy.
U kožnaha – raźbity pancyr
I śled siakiery na plačy.
 
Chto hetych vołataŭ adužaŭ!
Jaki adhrukacieŭ tut boj!
Maŭčyć naŭkolle, tolki kružyć
Krumkač, jak chmara, nada mnoj.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Mahčyma, tamu, što kałyskaj majoj
Chacina była z sałamianaj strachoj,
 
Bolš radasnaj zieleni ŭ śviecie nia znaju,
Jak naša žytniovaja ruń maładaja.
 
Nia znaju bolš svietłaj chviłiny ŭ žyćci,
Kałi pačynaje kałośsie ćviści,
 
I serda majo chvalavańniem abniata,
Kałi nałivajucca soncam ziarniaty,
 
I śviata – najbolšaje, kałi moj kraj
Źbirać pačynaje bahaty ŭradžaj,
 
Kałi za siabroŭskaj biasiedaj-patrebaj
My dziełimsia skibami rodnaha chleba.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Boža moj ščodraści,
Nie paskupisia na radaść,
Zimnim prastoram –
Na iniei i śniehapady,
Vieśnim palam –
Na viasiołkavyja daždžapady,
Letnim sadam –
Na hrymučyja jabłykapady,
Vosieńskim dniam –
Na raskviečanyja łistapady,
Zornym načam –
Na razoranyja zarapady...
 
Nie dla siabie ja prašu,
Zrazumiej, Ŭsiemahutny,
A dla Ziamłi,
Što hareła ŭ ahni,
Šmatpakutnaja.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Asieńnija biarozy,
O, kolki raz vy letam
Pałałi ŭ zołakach,
U soncy, błiskavicach!
Tamu, znać, kožny łist
Staŭ załatoj manietaj,
Jakoj mahu i ja,
Vandroŭnik, raźłičycca
Z kastrom, što hreŭ maje
Natrudžanyja nohi,
Z krynicaj, što paiła
Niekałi ŭ źniamozie,
I z zorami, jakija
Značyłi darohu...
Jak ja za heta ŭsio
Udziačny vam, biarozy!
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Žyŭ kaval słavuty, admysłovy,
Dy nichto nas nie pieraściaroh,
Što pa śviecie ŭsio jašče błukaje
I takich ludziej šukaje Boh.
I jon majstra chutka ŭziaŭ na nieba,
Kab u jaho kuźni pracavaŭ,
Adłivaŭ hrymot zvany i bomy
I padkovy miesiaca kavaŭ.
I tamu, prašu, kałi mnie ŭdasca
Niešta admysłovaje zrabić,
Dla majho ž dabra i daŭhalećcia
Paaścierahajciesia chvałić.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Nie kryŭduj na vieśni viecier,
Što ciabie razbudziŭ na daśviećci, –
Heta ja jamu padkazaŭ.
 
Nie kryŭduj na sonca, jakoje
Ciabie rascałavała zaroju, –
Heta ja jaho paprasiŭ.
 
Nie kryŭduj, što žaŭruk rana
Ciabie vykłikaŭ vyjści na hanak, –
Heta ja jaho pasłaŭ.
 
Bo bieź ciabie ja nia znaju:
Ci była b u mianie takaja
Niepaŭtornaja viasna?
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Dahnaŭ nas
Ciopły, letni hrom.
Chacieŭ zasłanić ciabie
Makintošam.
Admoviłasia.
 
I sapraŭdy,
                    kropłi daždžu,
Nie dalatajučy
Da pałajučaha zaharu
Tvaich pleč,
Ruk i noh, –
Vyparvajucca.
 
I ty idzieš suchaja, jak sonca,
Jak maja niaŭtolnaja praha
Ciabie.
 
1981
 
 
 
 
Dom invałidaŭ
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Tolki kamiennyja idały
Z akamianiełym sercam,
Tolki zasochłyja drevy,
Jakich i viasna nie razbudzić,
Tolki astyłyja zory,
Jakija ahoń pakinuŭ,
Tolki miortvyja za ciabie
Mo nie tryvožacca,
Budučynia.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Siarod pisiem roznych adno atrymaŭ...
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
Nad Buham
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
Piśmo, napisanaje pad daždžom
«Darahija... daŭno
Ad vas źviestak nia mieŭ.
Mo jany nie dajšłi
Da piaredniaha kraju...
Byŭ... viarnuŭsia iznoŭ...
Za advahu miedal...
Nad akopami doždž...
Pisać pieraškadžaje...»
Piśmo syna
Staraja pakazvaje mnie,
Što apošnim paštarka
Pryniesła dadomu,
I na doždž narakaje,
Bo šmat słoŭ zacior.
I pra što syn
Jašče joj pisaŭ –
Nieviadoma.
 
1981
 
 
 
 
U Viazyncy
Zaraz tut zabaroniena
Niepakoić ziamlu,
Jakaja naradziła paeta,
Dymam asmužvać nieba,
Jakoje jaho azarała,
Siekčy drevy,
Jakija ź im havaryłi,
Taptaćtravy,
Jakija jaho čaravałi,
Pałochać ptušak,
Jakija ź im śpiavałi,
Tryvožyć viecier,
Jaki raznosiŭ jaho dumy.
 
Varta było b tut,
Dzie, ścišyŭšysia,
Jašče možna pačuć
I hołas paeta,
Na darožnych ukazalnikach
Napisać:
«U Viazyncy zabaraniajecca
Pierastupać paroh
Chaty Kupały
Ludziam,
Jakija nia ŭmiejuć šanavać
Chleb i mir,
Rodnuju pieśniu
I družbu».
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Za niešta nakryčałi na małoha.
I jon pabieh
Da svajoj maci.
I ja pazajzdrościŭ,
Što jość u jaho
Taki sudździa,
Jaki zaŭsiody vynosić jamu
Apraŭdalnyja pryhavory
I abviaščaje amnistyi.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Siońnia ŭbačyŭ na rynku
Znajomaha busła.
– Čaho ciabie siudy pryhnała,
Daŭhanohi?
– Chaču sioje-toje kupić.
A to na maich
Asušanych pasiełiščach –
Nivodnaj žaby.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Jak časta narakajem na čakańnie
To ŭschodu soniečnaha, to źmiarkańnia,
To vyraju viartańnia, to pahody,
To abiacanaha siabroŭ prychodu,
To niejkaha žadanaha zdareńnia,
To rany niezahojenaj hajeńnia...
 
I ŭsio ž ja nie chaču ni dnia takoha,
Kab nie čakaŭ nikoha i ničoha.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Moža, treba było b
Čaściej naviedvać baćkoŭ.
Ale spadziajusia,
Jany mnie darujuć,
Bo, kałi pierasialusia da ich
Pad naračanskija sosny,
Ja bolš nie zmahu
Nikoha inšaha naviedać,
A ci ž nie jany chaciełi,
Kab ja abyšoŭ za svajo žyćcio
Usich svajakoŭ i siabroŭ
Na hetym śviecie.
 
1981
 
 
 
 
Kałi budziecie
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Heta było ŭ tuju vosień,
Ščodruju na hryby, na žuraviny,
Na raźvitalnyja pieśni žuravoŭ.
My tak tady byłi
Zahłybiłisia ŭ netry boru,
Što, ŭ pradčuvańni
Niečaha i nieviadomaha i nieminučaha,
Pierš – pamału,
Potym – chutčej pačałi iści,
A potym biehčy
Da zhublenaha svajho junactva,
Jakoje na naš hołas tolki
Adkłiknułasia
                        dalnim recham.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Nie zavi pieśniu pieśniaj, jakaja
Nie sucišyć ni bolu, ni smahi,
Nie azoryć zaroj niebakraju,
Nie akryłić nadziejaj, advahaj,
Nie zajhraje vinom zazdaroŭnym,
Nie zakružycca tancam niaspynnym,
Nie adkłikniecca recham stazvonnym
I palot łichoj kułi nia spynić.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Pišu tabie
I bieźłič raz napisanaje
Pierakreśłivaju.
 
A razam sa mnoj
I doždž niešta niekamu
Piša na šybach.
 
I taksama
Radki svajho piśma
Zaštrychoŭvaje.
 
Vidać, i jon
Pa niekim sumuje
I, jak ja, chvalujecca.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Na našym starym pahoście...
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Jak prajhrać tabie chaču ja,
Zhodna daŭniamu padańniu:
«Kamu ŭ hulniach nie šancuje,
Tamu ščaścić u kachańni».
 
Tolki – čort vaźmi! – uparta,
Na maju biadu-dakuku,
Znoŭku vyjhryšnyja karty
U maje traplajuć ruki.
 
Znać, i siońnia ŭ hety viečar,
Kałi maładzik uzydzie,
Pra damoŭlenuju streču
Ty zabudzieš i nia pryjdzieš.
 
1981
 
 
 
 
Try pakłony
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Ty jašče tolki namiok na čałavieka,
Kałi va ŭsim spadziaješsia na maci;
 
Ty jašče – čverć čałavieka,
Kałi va ŭsim spadziaješsia na družbu;
 
Ty tolki – paŭčałavieka,
Kałi va ŭsim spadziaješsia na luboŭ, –
 
I tolki tady stanovišsia čałaviekam,
Kałi ŭsie mohuć spadziavacca
Na ciabie.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Ty skazała, pryjdzieš – jak rak śviśnie,
Ci paśpiejuć na chvainie višni,
Ci ziaziula prakukuje ŭvosień,
Ci ahoń haručy kryknie: «Dosyć!»
 
Što rabić, nia znaju... Peŭna, budu
I dalej čakać niazbytnych cudaŭ.
 
1981
 
 
 
 
*  *  *
Ja nie narakaju na viecier,
Što časam mianie z noh źbivaŭ,
 
Na zabyćcio maich błizkich,
Što hłyboka raniła serca,
 
Na cišyniu, ŭ jakoj hołas
I kryk patanaŭ,
 
Na ciemradź, što błytała ściežki
Na śviecie.
 
Znać, treba było być
Bolš stojkim,
Bolš čułym, i čujnym,
I zorkim.
 
1982
 
 
 
 
Doždž u navahodniuju noč
Vidać, i sioleta
Dzied-maroz
Sa svaimi muzykami,
Padchopničkami
I miechanošami –
Čyrvananosym Sivieram,
Kulhavym Padviejem,
Chuchałami i Dźmuchałami –
Tak nakaladavałisia,
Što zavałiłisia i zasnułi
Pad stoham siena –
I nie pačułi,
Jak hareza-viasna,
Padkraŭšysia,
Ich daždžom akrapiła.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Nie pravodźcie, prašu ja. Mnie chopić, kałi
Praviaduć nadkałodziežnyja žuraŭłi,
 
Pieralotnaja chmara abmyje daždžom,
Pažadaje ščaśłivaj darohi mnie hrom,
 
Naračanskija sosny śvitalnaj paroj
Jašče raz prapiajuć svoj charał nada mnoj.
 
Nie pravodźcie mianie. Pomnicie: ni na mih
Nielha płuh abo mieč vypuskać z ruk svaich.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Apuściełi chaty
I ŭ majoj Pilkaŭščynie.
Na ŭsiu viosku –
                          adna kałyska,
Jakuju kałyša
Tranzistarnaja kałychanka.
 
Ekanamisty heta tłumačać
Miechanizacyjaj,
Tearetyki – ciahaj moładzi
Da bolš kulturnych
Haradskich
                umoŭ žyćcia.
 
A staraja babka Aŭdoćcia –
Niejkaj pošaściu,
Jakaja zaścić vočy
Na rodnaje navakolle,
Prytuplaje słych
Na hałasy ptušak, dreŭ
I vyvietryvaje z dušy
Pach ziamłi.
 
Dy i ja tut – nia bieź viny.
Kałiści pieršy
Padaŭsia byŭ u śviet
Za zmanłivaj słavaj.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Jak restaŭratar,
Zdymaju z tvajho partreta
Napłastavańni dziesiacihodździaŭ:
Siviznu marščyn,
Smutak pieražytych niahod.
I voś iznoŭ
Zoracca tvaje davierłivyja vočy,
Na vusnach ciepłicca
Spakuśłivaja ŭśmieška,
I ŭ tvaich rukach
Ažyvajuć prutki Pienełopy,
Jakimi dniom viazała svaju pražu,
A ŭnačy – raspuskała,
Vieračy ŭ viartańnie
Svajho Adysieja.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
«Nie łamajcie dreŭ viasnoj,
Kab jany nia płakałi».
 
Moža, heta sientymentalna,
Naiŭna i śmiešna
Niekamu zdasca ŭ naš čas,
Kałi vyrašajucca losy
Čałaviectva,
Žyćcia na Ziamłi
I samoj Ziamłi.
 
Ale ja i siońnia
Aścierahajusia parušyć
Zaviaščańnie majoj maci.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Časta škaduju,
Čamu pierastaŭ, jak raniej,
Pisać hryfielem
Na hryfielnaj došcy,
Kałi što nie ŭdavałasia,
Možna było ścierci.
A zaraz –
Napisanaje piarom
Nia vyčašaš i taparom.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Jak źniavierycca ŭ tabie,
Kałi ŭ samyja łichija chviłiny prychodziš:
– Moža, pamahčy?
 
I jak pavieryć u tvaju luboŭ,
Kałi ŭsio ciažejšyja prydumaješ
Dla mianie vyprabavańni?
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Iniej, iniej!
                  Heta – zor mihcieńnie,
Ci viasielnych bomaŭ pierazvon,
Ci sadoŭ pieradasieńni son.
Až zamierłi vierabi ŭ ździŭleńni
Z čaradoj krykłivaju varon.
Pomniš,
Ledź ja adahreŭ u hetaj styni
Tvaje ruki, tvaje vusny.
                                      Iniej, iniej!
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Adlatajučy ŭ vyraj,
Doŭha nada mnoj
Kružyłi žuravy.
 
Ci to jany vybirałi važaka?
Ci raiłisia:
Kudy lacieć?
Ci, moža, mianie kłikałi
Ŭ darohu?
 
Zaraz nie mahu sabie daravać,
Što nie zapytaŭsia ŭ ich.
A kałi schamianuŭsia –
Jany rastałi ŭ niebie.
I tolki ścišanaje pole
Źvinieła
              bomami rasy
I pavucińniem.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Nia tak škaduju,
Što ŭ pakutach ros,
Što bolš,
Jak viosien,
Było lutych zim,
Što z reštak losaŭ
Mnie dastaŭsia los,
Što žyŭ časami
Rozumam čužym.
Škaduju, što
Čaściej nie parušaŭ
Ja słova «nielha» –
Bolš by razhadaŭ
Zahadak nierazhadanych.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Zapisvaju paradak dnia –
Paśla raboty treba nie zabyć:
Zajści ŭ apteku (vyjšaŭ vałidoł),
Pazvanić druhu, jaki lanujecca zvanić,
Addać padramantavać hadzińnik,
Padbić pad chadaki padnoski,
Zabiehčy pa Parnas, daviedacca,
Čamu Zieŭs nie dazvołiŭ Dante...
Puškinu...
Bahdanoviču...
Dapisać zadumanyja imi tvory,
Ažyćciavić ich mary.
 
1982
 
 
 
 
B. A. Taraškievič
Łukiški.
Klučoŭ turemnych zvon.
Hod 1932, zdajecca.
Pieršy paviljon.
Pavierch treci.
 
Kałi vyvodziłi nas
Na astrožny dvor praklaty,
My bačyłi jaho,
Prynikłaha da krataŭ,
Z rukoj u pryvitańni
Ŭźniataj.
 
Kałi ž jaho vyvodziłi na špacyr,
My taksama ŭsie jaho vitałi,
Pakul dazorcy nas
Ad krat nie adryvałi
I, źbitych, nie kidałi ŭ karcer.
 
Tamu,
Kałi hladžu ja na jaho partret,
Ci našaj movy chartyju hartaju,
Ci zahłyblajusia ŭ adkryty im
Mickieviča, Hamiera śviet,
Praz čyrvań ściaha,
Pad jakim zmahaŭsia jon,
Jak partyi sałdat, –
I siońnia baču
Cień tych krat.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
My pradčasna raźvitałisia
Ź dziciačymi hulniami,
Pradčasna brałi ŭ svaje ruki
Płuh i vintoŭku,
Pradčasna ŭzvalvałi na svaje plečy
Hruz adkaznaści za ŭsio na śviecie.
Moža, tamu
I žyćciarysy našy
Časta kančajucca słovam
«Pradčasna».
 
1982
 
 
 
 
Hranicy
Jość nia mieniej važnyja,
Jak dziaržaŭnyja,
Choć i nie astaŭbavanyja,
Hranicy –
Hranicy pamiž praŭdaj
I niapraŭdaj,
Pamiž čornym koleram i biełym,
Družbaj i varožaściu,
Byćciom i niebyćciom,
Žyvoj vadoj i miortvaj,
Ahniom, što hreje
I što ŭsio źniščaje, –
Hranicy,
Jakija nielha nam biaskarna parušać
I pakidać biez abarony.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Ščaśłivy, što piaju ciabie, Radzima,
I kałi mo nie na ŭsie pieśni chopić
Admieranaha losam času, viedaj:
Ja dapiaju ich, navat kałi budu
Piasčynkaj na tvaich šlachach biaskoncych,
Sasnoj na naračanskim uźbiarežžy
Ci žaŭrukom – pradvieśnikam žyćcia.
 
1982
 
 
 
 
Čamu ŭ nas uschodzić raniej sonca
Tolki chatu my dla ptušak
Na saśnie prymacavałi,
Jak adrazu navasioły
Da jaje paprylatałi.
 
I ŭźniałi hamonku-sprečku,
Kamu pieršamu siałicca:
Ci špaku, sivavaroncy,
Ci mo vierabju, sinicy.
 
Špak kryčyć, što dla jaho tut
Ludzi zbudavałi chatu,
Bo jon pieršy, jak viadoma,
Ŭ ich araty-pamahaty.
 
Jamu horača piarečyć
Vierabiej ź sivavaronkaj,
Ažno recha razdajecca
Za akołicaju zvonka.
 
Tut batałii i sprečki
Razharełisia takija,
Što prybiehłi z usioj vioski
I staryja i małyja.
 
Ledźvie ptušak pamiryłi,
Kožnaj ź ich paabiacaŭšy
Zbudavać pa dobraj chacie
U sadach, prysadach našych.
 
I ciapier viasnoj zaŭsiody
Chaty ptuškam my budujem
I ad rańnia da źmiarkańnia
Ich viasioły homan čujem.
 
Znać, tamu, kab ich pasłuchać,
Sonca ŭ nas raniej uschodzić
I paźniej, dzie b ni było tam,
Za drymotny les zachodzić.
 
1982
 
 
 
 
Na pierakłičcy
Na kožnaj pierakłičcy
My pajmienna
Uspaminajem paŭšych
I žadajem,
Kab ziamla
Z usimi zorami
I abiełiskami,
Ślazami asiraciełych matak,
Ściahami pieramohi, słavy,
Z kałośsiami i sosnami,
Što ŭkryłi akopy, –
Im nie ciažkoj była.
 
I paŭšyja
Na svajoj pierakłičcy
Žyvych, nas, akłikajuć
Pajmienna
I kožnamu žadajuć
Ździajśnieńnia zapavietaŭ ich,
I mirnych dzion, i ščaścia.
Ja heta čuŭ nia raz,
Kałi prychodziŭ,
Kab na mahiły
Uskłaści kvietki.
 
1982
 
 
 
 
Vaviorka i Dziacieł
Spadabałasia Vaviorcy žvavaj
Dziatłava dupło,
Tolki jak zajmieć, nia znaje,
Heta słaŭnaje žytło.
 
Jak joj vymanić susieda
Za paroh?
Mo pryvabić svaim tancam
«Coch-coch-coch»?
 
– Što ty, – Dziacieł zapytaŭsia, –
Skačaš tut?
– A ty, znać, nia čuŭ,
Dziubaty šałaput:
 
Car Aroł usim piarnatym
Daŭ zahad
Da jaho źbiracca siońnia
Na parad...
 
Dziacieł doŭha nie marudziŭ,
Frak uździeŭ,
Na puščanski
Plac arłiny palacieŭ.
 
Prylacieŭ, a tam – nikoha.
Znoŭ – nazad,
Zdahadaŭšysia, što heta
Za parad.
 
A ŭ duple jaho – Vaviorka.
Jakt ut być?
Treba znoŭ sabie
Prystanišča rabić.
 
Bo skasuje –
Niezhavorčyvaj kumie –
Pakidać dupło takoje
Nie naŭmie.
 
Ciapier, čujučy, što ŭ lesie
Chtoś dziaŭbie,
Znajcie: Dziacieł ładzić
Novy dom sabie.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Noč miesiačnaja za maim paroham...
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
Na pieršym uroku
– Skažy, čamuty, Marylka,
Kałi ciabie vykłikaju,
Nie adkłikaješsia?
 
– A mianie mama zavie nie Marylkaj,
A Soniejkam.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Siało naša daloka ad mora,
Pra jakoje tut tolki i čułi
Ad ptušak,
Kałi tyja viartałisia z vyraju,
Ad chmar,
Jakija tam nabrakałi daždžami,
Ad badziah,
Što błukałi ŭ pahoni za ščaściem.
Tamu sam dziŭlusia:
Čamu siało heta
Mnie portam zdajecca.
Moža, tamu,
Što adhetul kałiści
Pa vieśnich patokach i łužach
Adpłyłi maje papiarovyja karabłi
Pad vietraziami
Maich mar i nadziej.
 
1982
 
 
 
 
Abiełisk
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Ja źjaviŭsia,
Jak i ŭsie na śviecie,
Kab nia sochła
Dreŭ viasnovych viećcie,
Reki svaich rečyšč
Nie hublałi,
Ptuški pieć
Viek nie pierastavałi,
Chleb byŭ našym chlebam –
Nie atrutaj,
Dzieci byłi ščaściem –
Nie pakutaj,
Kab niapraŭda
Nie była za praŭdu bolšaj,
Kab žyvyja
Nie zajzdrościłi
Pamieršym.
I kałi nia ździejśniu
Ja ŭsio heta,
Jak źjaŭlusia znoŭ
Prad stvorcam śvieta?
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Usiovyčarpalnyja słovy skazać,
Mahčyma, nia zmožam nikołi
Pra zory niahasnučyja, što harać,
Pra ščaście i volnuju volu,
Pra nieba, achoplenaje siniavoj,
Pra sonca vysokaha źziańnie,
Pra chleb naš i ščyruju družbu ź ziamloj,
Spradviečnuju pieśniu kachańnia.
 
1982
 
 
 
 
Žazło
Z usich žezłaŭ,
Ni carskaje žazło,
Jakim karałi i miłavałi,
Ni žazło
Praroka Majsieja,
Jakim vadu adkryŭ jon u pustyni,
Ni žazło tamburmažora,
Pa znaku jakoha hrymiać parady, –
Mnie najbolš padabajecca
Žazło našaha viaskovaha
Pastyra Daniły,
Jaki i mnie nia raz jaho ŭručaŭ.
 
Kałi padymieš
Heta žazło –
Uschodzie sonca,
Kałi apuściš – viečareje
I pachnie
Duchmianaj žvačkaj,
Syradojem,
Cišynioj.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Pomniu, adnojčy ja ŭ połi prykmieciŭ
Kamień, jaki ŭsich pieraścierahaje:
«Z prostaj darohi kryvaja śmiajecca,
Ź lohkaj darohi – ciažkaja».
 
Pravandravaŭšy niamałapa kraju,
Siońnia i ja hetu praŭdu śćviardžaju.
 
1982
 
 
 
 
«Pju kroŭ»
U muzei – dvuchručny
Teŭtonski mieč.
Z vyhraviravanym nadpisam
«Trinke Blut».
 
Naviedvalniki i ŭvahi
Nie źviartałi na jaho,
Bo cikaviejšyja byłi tam
Ekspanaty minuŭščyny.
 
A ja i siońnia škaduju,
Što nie zaciahnuŭ hety mieč
U našu
Viaskovuju kuźniu,
Pierakuć na siarpy
Ci narohi,
Kab jon časam nie pračnuŭsia,
Nie zachacieŭ iznoŭ pić.
 
1982
 
 
 
 
Piavučy koń
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
*  *  *
Kałi niekaha błizkaha pravodzim
U apošni šlach,
Pravodzim z nekralohami,
Pramovami, ŭspaminami.
A z tym,
Što kožny hod
Cełyja abšary ziamłi
Chavajem pad betonam,
Asfaltam, terykonami, –
Tak zvykłisia,
Što navat nie drukujem
Spačuvańniaŭ,
Padpisanych jaje byłymi siabrami
Ci hrupaj tavaryšaŭ.
 
1982
 
 
 
 
Kab havaryć
Kab havaryć ź ziamloj,
Ja vučyŭsia ŭ kasy i płuha;
 
Kab havaryć z darohaj –
U kalos i kulbaki;
 
Kab havaryć ź lesam –
Vučyŭsia ŭ źviaroŭ i ptušak;
 
Kab havaryć z ahniom –
U vietra i dyma;
 
Kab havaryć z vadoj –
Vučyŭsia ŭ kałodziežnych žuravoŭ...
 
Ciapier znaju:
Z usich moŭ –
Najciažejšaja mova ludskaja.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Być mastakom –
Być čałaviekam,
Jakomu zaŭsiody mała
Na viasielłi – viasiella,
Na rabocie – raboty,
U zastolłi – pachmiella,
U darozie – darohi,
U ździajśnieńni – ździajśnieńnia,
A ŭ žyćci – viečnaści.
 
1982
 
 
 
 
Na Ryžskim uzmori
Ja dumaŭ:
Čaho heta raptam
Majak pačaŭ łypać
Svaim pałifiemavym vokam.
A heta – ty vyjšła
Ź viačerniaj zaroj pakupacca.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
O, kab heta siakiera,
Ź jakoj lesarubiŭ,
Abo płuh,
Jakim skiby padzołu hartaŭ,
Ci ahoń,
Jakim hreŭsia, zacisnuŭšy zuby,
Abo łyžka,
Jakoj ŭ misie krošak šukaŭ,
 
Ci rydloŭka,
Jakoj ryŭ akop u patrebie,
Ci kulbaka,
Ź jakoj šlach zakončycca moj, –
Mahłi zahavaryć!
Ci ž by mnie było treba
I piaro jašče brać
Ahrubiełaj rukoj.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Ničoha byccam novaha pad soncam.
A hety viecier z chmielnaju viasnoj,
Błakitu siniava ŭ račnoj pałoncy,
Biarozavik, pryhubleny z taboj,
I vusnaŭ tvaich zvabłivaja ŭśmieška,
Što pierabłytała ŭsie ŭ połi ściežki,
Nia znajem nat padacca pa jakoj.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Viedaŭ niekałi ja čaradzieja vady,
Kałi treba było kapać studniu, zaŭždy
Zaprašałi jaho, i pa koleru traŭ
Pa ziamnych hałasach miesca jon vyznačaŭ.
Ech, kab biespamyłkova i mnie hetak znać,
Dzie žyvyja krynicy napievaŭ brujać,
Nie błukaŭ by ŭślapuju, šukajučy ich
Pa abšarach žyćcia amiarćviełych, niamych.
 
1982
 
 
 
 
Tvor dla dziaciej
Zhodna ŭsich patrabavańniaŭ žury,
Napisaŭ tvor dla dziaciej.
I atrymaŭ premiju.
Tolki dzieci, čamuści,
Jaho nie čytajuć.
Ciapier čakaju,
Kałi abvieściać nastupny konkurs,
Kab napisać tvor,
Jaki zabrakuje žury,
Ale, moža, buduć
Čytać dzieci.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
380
Nie pakidaj tut mianie samoha.
#Ja. Ivaškievič

 
Pomniš, jak pieršy raz
Damaŭlałisia strecca,
Potym, razam iści
Praz usie łichalećci,
 
Pra siabie palavoj poštaj
Słać piśmy-źviestki,
Znoŭ viarnucca
Na rodnyja ściežki, paletki,
 
Novym viosnam adcać
Svajoj pracy plon ščyry,
A čas pryjdzie –
Lacieć u apošni naš vyraj...
 
I siahońnia, jakaja b
Ni hnuła źniamoha,
Čuješ? Nie pakidaj
Ty mianie tut samoha.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Čakaju ciabie hadzinu...
Druhuju... Trejciuju... Viečnaść...
Chacieŭ užo vyklučyć śviatło
Ŭ pakoi i ŭ sercy.
Ale, baču, viaščun dobraj źviestki –
Nieviałički pavučok – spuskajecca
Na pavucincy nadziei.
 
I ja znoŭ ciabie čakaju.
 
1982
 
 
 
 
Na hrečkavym połi
Kałi ćvicie na połi hrečka,
Ziamla barvovicca, śpiavaje,
Źvinić ad pčoł da niebakraju
I ciepłicca ŭ sukviećciach-śviečkach.
O, kab mnie i nastupnym letam
Ciabie sustreć na śviecie hetym,
Kałi ćviści znoŭ budzie hrečka!
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Kałiści modna było žyć
Nie ŭ svajoj sučasnaści,
A ŭ utapičnaj
I dalokaj budučyni.
Adnojčy, spakusiŭšysia,
I ja ŭ jaje byŭ zahlanuŭ.
 
Ale, nia ŭbačyŭšy na niebie
Znajomych hałuboŭ,
A na ekranach –
Papularnych kinazorak,
I na vułicach –
Svaich tramvajaŭ,
Nie znajšoŭšy ŭ kijoskach
Sučasnych mnohich klasykaŭ
I łaŭreataŭ,
I nie adčuŭšy pryvyčnaha
Ŭ vadzie i chlebie smaku, –
Zaniepakojeny,
Pačaŭ abzvańvać siabroŭ
I rad byŭ, što zastaŭ jašče
Ich doma.
 
1982
 
 
 
 
Cymbały
Z usich instrumentaŭ muzyčnych
Ja rodnyja słaŭlu pałi,
Ich struny – barozny, jakija
Majoj kałychankaj hułi.
 
Jany mnie ihrałi ŭ junactvie
Pad homan i viosien i zim,
Čuŭ ich na svaim ja viasielłi,
Čuŭ ich i ŭ akopie svaim.
 
I rady, kałi ich čuć budu
Na schile ziamnych svaich dzion,
Spradviečnuju muzyku hetu –
Cymbałaŭ ziamnych pierazvon.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Šmat raz pierachodziŭ
Praź niedastupnyja rubiažy,
Zaminiravanyja pałi,
Zamknionyja achovaju hranicy.
 
A zaraz
Staju biazradny
Pierad ničyjnaj pałosaj,
Jakaja nas raździałiła.
 
1982
 
 
 
 
U balnicy
Lepš, siastra,
Hety vykiń termometr,
Pakul nie ŭzarvałasia rtuć.
I skažy,
Ab čym šepčuć siabry,
Ab čym viecier šumić za aknom,
Što tam pišuć na niebie
Maje žuravy,
Adlatajučy ŭ vyraj,
Čamu stałi čornymi ružy?
I našto praviarać
Časta tak
Puls maich ruk, jakija,
Što miełi ŭ žyćci,
Usio daŭno razdaryłi.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Ja daŭno słoŭ šukaju takich,
Što zmahłi b nia dać soncu
Pahasnuć u atamnym śmierčy,
U stvałach aŭtamataŭ harmat –
Abudzicca vułkanam i ziemletrasieńniam,
Hułu rekvijema –
Ŭsioj ziamłi hałasy pachavać.
 
Słoŭ šukaju takich,
Bo jany musiać być.
Moža, tolki šukać
Treba nam usim razam,
A nie ŭ adzinočku.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Daviedaŭšysia,
Što invałidam i vieteranam
Bilety na premjeru «XXI viek»
Pradajuć biez čarhi,
I ja spakusiŭsia kupić.
A potym,
Pierałičyŭšy ŭ dziravaj kišeni
Skupuju hadoŭ svaich reštu,
Pierastupiŭ jaho ŭnuku.
 
1982
 
 
 
 
Epitafija
Nie narakajcie na niepamysłoty ŭ žyćci,
Na ściežki, jakimi byvaje nialohka iści.
Nie skardziciesia na svaje mazałi i na pot,
Kab śmierć nie pačuła, nie vyzvałiła ad turbot.
 
1982
 
 
 
 
Raźlotałisia łastaŭki
Raźlotałisia łastaŭki na doždž.
Daždžu ž jak nie było, tak i niama.
Čarnieje na łuhach zaśmiahły chvošč,
I kania ŭ nieba prosić pić darma.
 
Ŭžo byłi źniavieryłisia ŭsie
U varažbie kryłatych vieščunoŭ,
Dy zašumieŭ viatryska pa strasie
I ŭśled za im krapłisty doždž pajšoŭ.
 
Kałi ž znoŭ prajaśnieła nieba hładź
I śviežaściu ŭsie napiłisia dość,
Byŭ doŭha ščebiet łastavak čuvać:
– Ci ž nie kazałi my, što budzie doždž?
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Hory mianie vabiać vyšynioj,
Mudrymi viaršyniami krutymi,
Ŭźniatymi nad viečnaj mituśnioj,
Viečnymi kłapotami ziamnymi.
 
Tolki nie znachodžu i miž hor
Supakoju z dumami svaimi,
Znać ja, nat i ŭźniaŭšysia da zor,
Nie rasstanusia nikołi ź imi.
 
1982
 
 
 
 
Pamiaci Andreja Makajonka
Pazvaniŭ.
Maŭčyć telefon.
Staŭ pytacca ŭ susiedziaŭ.
Nia bačyłi.
Zahrukaŭ u dźviery.
Tolki pios adkazaŭ
Vyćciom asiraciełym.
 
«Byvaj, druža!»
O, kab hetyja słovy
Dy možna było pierakreśłić
Słovami: «Dobry dzień!»
«Da sustrečy!»
 
Ty byŭ jak i ŭsie my:
Z kryvi i kaściej,
Z chleba i sołi,
Z bołi i radaści,
Z lubvi i nadziei.
 
Moža, tolki jašče
Było bolš u ciabie
Toj advahi, jakaja
Pieršaha padymała ŭ ataku
I na Kierčanskaj pierapravie,
I pry sustrečy ź niapraŭdaj,
Chłuśnioj, fanfaronstvam.
 
I tamu
Ty pad sercam nasiŭ
Skrytych ad daktaroŭ
I siabroŭ
Šmat varožych askołkaŭ.
 
I hety raz
Śmierć išła, moža,
Zusim za kim inšym,
Ale, streŭšy jaje,
Ty nia moh sastupić joj
Z darohi.
 
Horki popieł pramoŭ
Uhryzajecca ŭ vočy.
Škada tolki,
Što ŭsio, što havorym,
Čamuści havorym
Zaŭždy sa spaźnieńniem.
 
Kolki viankoŭ!
Byccam možna
Prykryć imi
Ranu ziamłi,
Što ciabie ŭzhadavała.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
Dni maje, byccam łisty,
Apadajuć, mihciać.
Kolki ich tam zastałosia
Na drevie žyćcia?
 
Znaju, i tyja spaduć
Pad asieńnim daždžom
Ci adlatuć u svoj vyraj,
Źbityja vietru kryłom.
 
Znaju, ich potym źmiatuć
U asieńni stažok,
Potym padpalać
I budzie hreć ich ahaniok.
 
Ruki vandroŭniku niejkamu,
Jak hreŭ i mnie,
Kałi jašče vandravaŭ
Pa svajoj staranie.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
«Sta viator!..» Ja spyniŭsia
Kala pomnika-hranita.
Nu pra što paviedać chočaš,
Druh niaznany i zabyty?
 
Ci ž nia bačyš, što śpiašu ja
Hetaj poŭnačču tumannaj
Da pałaca Kamandora
Na sustreču z donnaj Annaj.
 
Budzie čas nam na biasiedu,
Kałi vyščarbicca špaha,
Zmoŭknie zvon majoj hitary
I z taboju pobač lahu.
 
1982
 
 
 
 
Kałiści
Kałiści časta ja błukaŭ
Pa netrach baravych,
Dzie pad nahami žar brujenić,
Imšarny krekča moch,
Dzie maładzik rujoj kryčyć
U kipciurach savy.
I trubić lesavik u svoj
Pavykručasty roh.
 
Tamu, kałi siudy zabryŭ,
Pryjšłi łasi, dziki,
Z-pad vyvaraci vylezła
Vaŭčynaja siamja,
Źlaciełisia sivahraki,
Hłušcy, ciecieruki
Pierakanacca: ci ja – svoj,
Ci nie prybłuda ja.
 
Pravieryłi mianie na niuch,
Na zrok, na słych, na śpieŭ
I tolki potym pačałi
Biasiedavać sa mnoj.
I my damoviłisia, što
Pad zasień hetych dreŭ
Pierasialusia nazaŭsiody
I ja da ich viasnoj.
 
1982
 
 
 
 
*  *  *
My – ludzi mirnyja.
Kałi biaz kamnia za pazuchaj
Da nas chto zavitaje,
Stračajem z chlebam-sollu,
Hatovy abdaryć usim,
Što daspadoby hościu,
Usim, aproč ziamłi.
Bo ŭ joj
Śpiać našy prodki,
Na joj my ŭsie ŭzraśłi,
Ź jaje biaruć pačatak
Reki našych piesień...
 
My – ludzi mirnyja.
Ale, chto pryjdzie na ziamlu
Na hetu z kamieniem,
Tut kamieniem i zastajecca.
 
O, kolki ich
Čarnieje na palach!
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
Kałi pačynajuć pamieršyja śnicca,
Dyk heta – znak peŭny, mnie maci kazała,
Što treba naviedać ich i pakłanicca,
Kab na zabyćcio naša nie kryŭdavałi.
 
Siahońnia pryśniłisia drevy i rečki,
Ź jakimi kałiści ŭ junactvie žyŭ dalnim,
Pajdu i za śvietłyja dušy ich śviečki
Zacieplu na radaŭnicy paminalnaj.
 
Zacieplu za tyja krynicy, jakija
Paiłi i rany nia raz abmyvałi,
Zacieplu za tyja bary viekavyja,
Ŭ jakich mnie ziaziułi nia raz kukavałi.
 
1983
 
 
 
 
Razvažańni hančara
Nia znaju,
Čaho ty, zban, tresnuŭ.
Ci ž my nie z adnoj hłiny?
Nia vytrymaŭ,
Choć ja ciabie apalvaŭ
Na zvyčajnym vohniščy,
A nie na tym, na jakim mianie
Žyćcio apałiła.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
Vierasień zaŭtra!
                            Unuka pakłič ty.
Chaj lepš pamyjecca, kab, haładraniec,
Siońnia byŭ na čałavieka padobny.
I pojdziem, kupim jamu školny raniec.
Chaj u jaho pakładzie jon bukvar svoj,
Sšytki, ałoŭkaŭ nabor kalarovy,
Što tam jašče?
                          Paru jabłykaŭ śpiełych
I pažadańni na pośpiech žyćciovy.
Nu i viadoma: dzień pieršy vučoby
Z kvietkami streć uračysta ŭsim varta.
Ech, jak škada, što nam nielha z taboju
Znoŭku viarnucca za školnuju partu,
Za tuju partu ź siabrami byłymi,
Na jakoj vyrazaŭ byŭ tvajo imia.
 
1983
 
 
 
 
Imhła
Zdajecca, baču chaty.
Ale čamuści nie čuvać
Ni vykłikajučych
Na svaje rycarskija turniry
Pieŭniaŭ,
Ni zhodnaha klapańnia kos
I klokatu busłoŭ,
Ni skrypu nadkałodziežnych
Aśvieraŭ.
Dyk što ž pierada mnoj?
I tolki, ŭhledzieŭšysia,
Z bolem zrazumieŭ,
Što heta – zmanłivaja,
Rańniaja imhła
Padobnaja na našu spalenuju
Ŭ čas blakady viosku.
 
1983
 
 
 
 
Daroha na Narač
Prahna aŭtobus hłytaje
Spuski, uzhorki, adchony.
Krasnaje i Maładziečna,
Viłija, most i Vilejka,
Dzie ślapiŭ niekałi vočy
Nad epikurejcam Maronam.
Kłavišami adkłikajucca
Na pierajezdach rejki.
 
Za niebaschiłam ciahnucca
Miadzielščyny prastory,
Zrytyja vospaj akopaŭ,
Vytaptanyja lasami,
Pierałivajecca zołata niŭ
Ź siniavoju azioraŭ,
I abiełiski, jak. vybuchi,
Vysiacca nad kurhanami.
 
Usio mnie tut błizka, znajoma:
Ad chval Naračanki marudnaj,
Ad vierb-čaraŭnic, što varožać,
La młyna nad hreblaju Vuzły,
Da kožnaj u płocie žardziny,
I smahu ŭtalajučy studni,
I da vartavoha spakoju i ščaścia
Ziamłi hetaj – busła.
 
Niechta śpić, zakałychany
Stomaj i hułam mašyny,
Niechta ŭhladajecca ŭdaleč
Zrokam turysta cikavym.
I ja, staŭšy hidam, tłumaču,
Jakija minajem miaściny,
Jakija pra ich u narodzie
Pahudki, lehendy i słava.
 
Dy, raptam, lasnaja daroha
Zaźziała ŭsia ŭ soniečnym blasku,
I ja aśviažajučy podych
Adčuŭ, jak kałiści, na tvary.
I ŭsie z zachapleńniem, zamieršy,
Hladzim na dzivosnuju kazku –
Na Narač! Na Narač! Na Narač!
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
I treba ž było zabyć
Pra sustreču,
Dziela jakoj pryjechaŭ u Paryž,
I nie spytać
U radenaŭskaha «myśłiciela»:
Niaŭžo čałaviectvu
Mała było adnoj śmierci
I spatrebiłasia jašče vynachodzić
Atamnuju, hazavuju, napałmavuju,
Bakteryjalahičnuju?..
 
1983
 
 
 
 
U zavieju
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙   ∙
 
 
 
 
Vada
Nia budu spračacca,
Jakaja lepšaja vada:
Ci dystylavanaja,
Vodapravodnaja
Ci z reklamnymi etykietkami
Na butelkach.
 
Ja pryvyk da zvyčajnaj:
Kryničnaj, kałodziežnaj,
Aziornaj,
Daždžavoj,
U jakoj –
Załatyja śvietlački –
Drabinki piasku,
Pušynki dźmuchaŭca
I siniava nieba.
Heta jaje napiŭšysia,
Zielaniejuć drevy,
Ćvituć łuhi,
Piajuć ptuški
I chutčej zahojvajucca
Lubyja rany.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
Jak mahłi ŭ śpisku,
U jakim z nudnaj dakładnaściu
Pierałičana,
Što dazvalajecca
Prynosić u balnicu,
Zabyć pra šum lasoŭ,
Pra zieleń łuhoŭ,
Zvon ptušak,
Śmiech dziaciej...
Kałi jašče
Pryjdzieš mianie naviedać,
Sprabuj što-niebudź
Z hetaha prynieści.
Moža, prapuściać.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
Pomniu, kołiś
Varažyć umiełi
Pa sumiotach,
Pa dziažy z rasčynaj,
Pa žytniovych sparyšach i chmielu,
Pa haručaj smalanoj łučynie.
A ciapier zabyłi i nia znajem:
Čym paraduje nas maj ci studzień,
Da kaho viasielle zavitaje,
I jaki ŭ siami prybytak budzie,
I jaki zasypiem skarb u kleci,
I nat kolki žyć kamu na śviecie.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
Da čaho ž marudna,
Byccam žančyna na fest ci ŭ teatr,
Źbirałasia chmara
Prałicca daždžom.
 
Nat kałi prahrukatała mnie:
– Zaraz!
Jašče doŭha pryčesvałasia
Hrabianiami viatroŭ,
Prycharašvałasia
U lusterkach svaich błiskavic,
Až pasvaryłisia my.
I tamu, potym,
Usiu darohu pa łužach
Bryłi ź joju moŭčki.
 
1983
 
 
 
 
Rycarskaja balada
Siońnia, minajučy ruiny
Niejkaha zamka –
Takija staryja, što pra ich
Ničoha nia znajuć
I pavivalnyja babki –
Raptam ubačyŭ:
Na viežy pachodni pałajuć,
I niechta ŭ pancyry i ź miačom
Mianie akłikaje:
– Ty chto?
– Tutejšy...
– A ty? – pytajusia sa stracham.
– Ja – Karatkievič Pieršy.
Skažy, kałi padarozie išoŭ,
Nie sustreŭ ty słavutych mužoŭ:
Bajana, Husoŭskaha abo Skarynu?
– Viečnaja im pamiać i ŭdziačnaść krainy, –
Z pakłonam adkazaŭ ja.
I tut, uspomniŭšy,
Što my niekałi znałisia
I sustrakałisia
Na roznych turnirach,
Abniałisia i raspłakałisia z radaści.
Pa-našamu. Pa-paŭnočnamu.
Pa-biełarusku. Ščyra.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
Vidać, iznoŭ ja adkładu na zaŭtra
Zakazanyja ody, sierenady,
Pryśviečanyja sałaŭinym žartam,
Kupalskim vohniščam dy łistapadam.
 
I mo da ich viarnucca nie pryjdziecca
Až da kanca majoj ziamnoj darohi,
Bo šmathałosy zvon ludskoj tryvohi
Bje z kožnym dniom maćniej u majo serca.
 
I kab nie pahasiłi złydni sonca,
Nia źniščyłi śviet vohniennyja łiŭni,
Iznoŭ, z pachodnaj pieśniaj, dabravolcam
Idu i siońnia ja na punkt pryzyŭny.
 
Chaj i mianie załičać nazaŭsiody
K bajcam, jakim davieryła kraina
Svaje hranicy pilnavać niaspynna,
Stajać na varcie miru i svabody.
 
1983
 
 
 
 
Tvaja fatahrafija
Tvaju fatahrafiju
Aścierahaŭsia nasić ja z saboj,
Kab časam nia trapiła ŭ ruki
Špikoŭ defienzivy.
 
Ja nie prasiŭ, kab prysłała jaje ty
Ŭ maju adzinočku.
Ja byŭ rad,
Što pa druhi bok maich krat,
Na vołi
Jość niedzie i sonca i ty.
 
Tvaju fatahrafiju
Ja nia braŭ i ŭ pachod,
Kab, časam, jaje nie kranuła
Varožaja kula.
Tamu, moža, i acaleła jana,
Chacia ź pieražytaha nie acaleła
I kamnia na kamni.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
Z usich dahavoraŭ na śviecie
Najbolš vieru ja
Ŭ daŭhaviečnaść
Adnych dahavoraŭ lubvi,
Chacia i pad imi –
Aproč cyhanskaj piačatki –
Miesiaca ci vusnaŭ –
Ni hiarboŭ dziaržaŭnych,
Ni podpisaŭ dypłamataŭ,
Ni sankcyj
Za ich parušeńnie.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
Vučonyja pradkazvajuć
Čarhovaje abledzianieńnie
Kantynientaŭ...
Ujaŭlaju,
Jak našy dalokija naščadki,
Niekałi, znajšoŭšy
Na iznoŭ adtajaŭšaj ziamłi
Mahnitafonnyja stužki
Z ačmurajučaj muzykaj,
Čałaviekanienaviśnickaj,
Atrutnaj chłuśnioj
Roznych ciemrašałaŭ,
Bitony ź hierbiecydami
I bakteryjami čumy,
I inšyja sučasnyja srodki
Źniščeńnia žyćcia, –
Buduć nia tolki ździŭleny,
Ale, napeŭna, usamniacca,
Što ich prabaćkam byŭ
Homo sapiens.
 
1983
 
 
 
 
Atamnyja bomby
Čałaviectva prakłinaje
Atamnyja bomby,
Jakija źniščyłi
Chirasimu i Nahasaki.
I zabyvajuć pra tyja,
Jakija ich papieradžajuć
I pakidajuć
Ruiny muzyki,
Paezii,
Mastactva
I papiałiščy ŭ sercach.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
I kałi adhaściavać paśpiełi
Maje viosny, lety, vosieni i zimy!..
A mo niechta ź ich jašče zahlanie
Ŭ pieraviedy...
                      Voś čamu i siońnia
Nie hašu ahniu da poźniaj nočy,
Sa stała nie prybiraju chleba,
Nie kładu cymbały na haryšča,
Nie zaščepłivaju dźviarej na klamku,
Nie pierastaju ŭhladacca ŭdaleč.
I varot svaich nie pryčyniaju.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
Mnie zdajecca, najščaśłiŭšymi byłi my,
Nie tady, kałi śviet kazak paznavałi,
Za niazbytnymi nadziejami svaimi
Pa niaźviedanych darohach vandravałi,
Nie tady, kałi šukałi dzivaŭ niejkich,
Novych soncaŭ, niepaŭtornych hukaŭ, farbaŭ, –
A tady, kałi, adnojčy, niespadzieŭki,
Z taboj streŭšysia, adkryłi ŭ sabie skarby.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
Dziakujučy zvarjaciełym
Dasiahnieńniam navuki
Usio bolš i bolš znajem
Ab pieršych dniach naradžeńnia Ziamłi,
Choć minułi miljonahodździ.
Usio bolš i bolš znajem,
Što jaje čakaje zaŭtra.
 
1983
 
 
 
 
Čarapacha i Kaban
Pavodle armianskaj kazki
Žartavałi z Čarapachi
Źviary ŭsie,
Što jana chadzić nia ŭmieje,
A paŭzie.
 
A najbolš Kaban-pranyra
Dakučaŭ:
Niedarekaj i hultajkaj
Nazyvaŭ.
 
Až, narešcie, Čarapachu
Ŭziała złość.
I łyčatamu havoryć:
– Jahamość,
 
Daj mnie patreniravacca
Niejki čas.
I pabačyš: chto kruciejšy
Budzie z nas.
 
Tolki ty nie padhladaj,
Adno – ŭ łaŭžy,
Paru miesiacaŭ spakojna
Palažy.
 
A kab ty nie asłabieŭ,
Nie pachudzieŭ,
Budu ježu dastaŭlać tabie
Štodzień...
 
Až zajšoŭsia śmiecham-rohatam
Kaban.
– Dobra, – kaža,– pažyvu sabie,
Jak pan...
 
Voś zaloh jon u cianistym
Huščary.
Čarapacha ž ad zary
I da zary
 
Jamu nosić bulbu, bručku,
Buraki
Dy z travicaj-miedunicaj
Ahurki.
 
– Nu, ci chutka, niedareka,
My z taboj
U abminki pabiažym
Na vadapoj?
 
A jana jamu ŭ adkaz:
– Dy pačakaj,
Nie śpiašajsia, kumie,
Siły nabiraj.
 
Treba, kab ty byŭ
I hładak i zdaroŭ.
Voś jašče tabie padkinu
Žałudoŭ.
 
I Kaban staraŭsia:
Jeŭ, i jeŭ, i jeŭ.
I narešcie tak ad ježy
Razdabreŭ,
 
Što, kałi ahałasiłi
Marafon,
Ledź z łaŭža svajho na bruchu
Vypaŭz jon.
 
Sprabavaŭ byŭ Čarapachu
Abahnać,
Ale, skočyŭšy za joju
Krokaŭ piać,
 
Tak zaryŭsia svaim łyčam
U muroh,
Što až sam biez dapamohi
Ŭstać nia zmoh.
 
Ja pry hetym byŭ i bačyŭ –
Nie mana! –
Jak praŭčyła Čarapacha
Kabana.
 
1983
 
 
 
 
«Nie!»
Kałi b ja sabraŭ
Usie tvaje «nie»,
Vyras by taki
Vysoki častakoł,
Z-za jakoha i na cypačkach
Nielha było b
Ni daciahnucca da ciabie,
Ni abniać, ni pacałavać.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
Idzie ślapiec, aściarožna
Pastukvaje kavińkaj,
Byccam bajučysia,
Kab na jaho stuk
Ziamla nie adkazała:
«Kałi łaska...»
 
1983
 
 
 
 
Kažuć-bajuć
Kažuć-bajuć: nie vuhłami,
A zastollem i haściami
Chata na ludziach krasna.
I tamu na hanarovym
Miescy stavim stoł chvajovy
Dla biasiedy i vina.
 
Pobač – tapčany i łavy
Dla muzykaŭ i zabavy,
A ŭ kutku – pieč, u jakoj
Dobra połymia šuhaje,
Chutka bulba zakipaje,
Smačna pachnie śviežynoj.
 
A ŭ zapiečku – nary-łožak,
Dzie, zasnuŭšy, stolki hožych
Bačyŭ roznych kazak-snoŭ,
Što i siońnia ŭspaminaju,
Ŭnukam ich apaviadaju,
Choć minuła šmat hadoŭ.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
Kab pasadzić dreva,
Treba mieć ruki,
Prydatnyja da łapaty
I čułyja dla maładoha parastka,
Treba być zakachanym u žyćcio,
U dziciačy śmiech, zabaŭki, hulni
I čuć śpieŭ ptušak,
Jakich, moža, ty i nia ŭbačyš...
 
I zusim ničoha hetaha nia treba,
Kab śsiekčy dreva.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
Ja ŭžo i nie narakaju
Na mimalotnaść žyćcia,
Bo čuju,
Što na jaho narakajuć
Navat samyja daŭhaviečnyja
Źviary i ptuški,
Travy i drevy,
Reki i akijany,
Hornyja viaršyni i zory.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
Raźviesiŭ siahońnia na ścienach karciny.
Raniej ŭ ich patreby ŭ mianie nie było,
Bo, pomniu, za šybami našaj chaciny
Vidniełasia jak na dałoni siało,
 
Kraj pola, zasiejanaha vałunami,
Na ŭzhorku – viatrak, što zaŭsiody chacieŭ
Uźniacca, u vyraj lacieć z žuravami,
Račułka, što ŭ chovanki biehła miž dreŭ.
 
Zvyčajny pejzaž. Dy ad vohnišč rabiny,
Asieńnich daždžoŭ ci viatroŭ viesnavych
Štodnia jon byŭ inšy.
                                    I hetym karcinam,
Raźviešanym siońnia, daloka da ich.
 
1983
 
 
 
 
Pačakaj
I jabłynia mnie havoryć:
«Pačakaj, kałi paśpiejuć
Maje jabłyki...»
 
I ziaziula kaža:
«Pačakaj, pavaražu inšym,
Tady...»
 
I siabry pišuć:
«Pačakaj, abaviazkova
Naviedajem...»
 
I ty abiacaješ:
«Pačakaj, pryjdu...»
Byccam u mianie i siońnia
Nievyčerpny zapas
Času.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
O, raźviažy, paezija, jazyk moj,
Kab ja zahavaryŭ na movie zvykłaj,
Na jakoj płuh vitajecca ź ziamloju,
Žaŭruk pierakłikajecca z zaroju,
Ručaj biasieduje z pradviečnym boram,
A ludzi ščaściem dzielacca i horam.
 
I daj mnie vykazać na hetaj movie
Ad łichalećcia matčyny zamovy,
Prapieć ab tym, što pieražyŭ i bačyŭ,
Što los nakanavaŭ mnie ci naznačyŭ,
I nat ab tym, ab čym jašče nia znaju,
A tolki vieščym sercam pradčuvaju.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *

Bačyć choć dym, što
Uzdymajecca ŭ nieba
nad bieraham rodnym.
#Hamier

 
Słuchaj, Charon-pieravozčyk,
Z darami ja nie paskuplusia,
Tolki daloka za Ściks nie viazi ty,
Prašu ciabie ŭ skrusie.
Čuć chaču pieŭniaŭ svaich vałačobnikaŭ,
Rankam pahodnym,
Bačyć choć dym, što ŭzdymajecca ŭ nieba
Nad bieraham rodnym.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
Piśmy, piśmy!
Nia znaju, kałi ja paśpieju
Na ich adkazać.
 
Vidać, hetyja,
Što z ustanoŭ,
Tavarystvaŭ,
Muzejaŭ,
Redakcyj,
Ad kalekcyjaneraŭ aŭtohrafaŭ
I ankietamanaŭ, –
Niachaj pačakajuć.
Ja mušu raniej adkazać
Na piśmy z akołic maich,
Dalokich ad stancyj,
Ad skrynak paštovych,
Dzie ich biez patreby žyćciovaj
Nia pišuć.
 
1983
 
 
 
 
Jak źbirać kvietki...
Adna kvietka – dla pčołki,
Druhaja – dla matylka,
Trejciaja – na bukiet.
 
Adna jahadka – dla miadźviedźki,
Druhaja – dla žuraŭłika,
Trejciaja – na abied.
 
Adzin arech – dla biełački,
Druhi – dla sojki,
Trejci – na zubok.
 
Adzin hrybok – dla zajčyka,
Druhi – dla kazułi,
A nam – trejci hrybok.
 
1983
 
 
 
 
Dzień pieršy pacałunka
Kolki roznych jubilejaŭ!
Užo nie chapaje na ich
I dzion u kalendary.
I ŭsio ž, ja jašče prybaviŭ by
Dzień pieršaha pacałunka
Jevy,
Jaki zapačatkavaŭ
Usie inšyja jubilei.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
Raźbiła žban.
Źbiraje čarapki
I płača,
A kałi
Raźbiła majo serca,
Pajšła, śmiejučysia,
Nat nie ahlanułasia.
 
1983
 
 
 
 
*  *  *
Jość ža ludzi,
Jakija naradziłisia ŭ kašułi.
A mnie i na dziaruhu
Zarabić,
Treba było da siomaha potu
Staracca.
 
Jość ža mudracy, u jakich
Adkazaŭ bolš, jak pytańniaŭ.
A ŭ mianie – naadvarot:
Bolš pytańniaŭ, jak adkazaŭ.
 
Jość ža ščaśłiŭcy,
U jakich usio ładzicca,
A ja ŭ žyćci ŭsio pierarablaju
I pierarablaju.
 
I jak ža mnie być
Saboj zadavolenym!
 
1983
 
 
 
 
Tryputnik
Prytaiŭsia
Na abočynie pakutnik –
Moj darožny
Nieadstupny druh – tryputnik.
 
Jaho topčuć ludzi,
Koni, suchaviei,
Jon ža ŭparta
Łapušycca, zielanieje.
 
Kolki raz
Ja piŭ rasu ź jaho dałoniaŭ,
Kolki raz
Haiŭ mnie rany jon, i siońnia
 
Z traŭ hajučych,
Varažbitnych samy błizki,
Ja jamu zaŭsiody
Kłaniajusia nizka.
 
1983
 
 
 
 
Padabajecca     Nie padabajecca
2009–2020. Biełaruś, Miensk.