RODNYJA VOBRAZY Vobrazy miłyja rodnaha kraju,               
Smutak i radaść maja!..
      
 
Jakub Kołas
    Hałoŭnaja      Słoŭniki           Spasyłki      Ab sajcie       Кірыліца      Łacinka    
Džeci
Daviedka
Kantekstny tłumačalny słoŭnik
Za zdarovy ład žyćcia
Razmova ź fininspektaram pra paeziju
Dziejnyja asoby

P a e t
F i n i n s p e k t a r

Dziejańnie adbyvajecca ŭ špitałi.

 

P a e t
(siedziačy na łožku śmiarotna
chvoraha Fininspektara, zadavolena)

Ŭ krainie śvietłaj, dzie ty ŭmiraješ,
Ja knihu maju, a ty nia maješ.
 
F i n i n s p e k t a r
(pamirajučy ad chvaroby, sumna)

Ŭ krainie śvietłaj, dzie ja ŭmiraju,
Ty knihu maješ, a ja nia maju.


Fininspektar pamiraje.
Paet maje knihu.
 
Zasłona.

 
 
 
 
Svabodu hrafamanam!
Dałoŭ estetykaŭ! Svabodu hrafamanam!
Jany adzinyja, chto ducham šče nia śpić.
Jany adzinyja, chto vieryć u padmany
Tupoha piorka, što pa arkušy rypić.
Jany adzinyja z Eŭterpaj kruhły hod
Vadzić hatovyja śviatočny karahod.
Jany adzinyja, chto zachavaŭ impet.
Jany nia hrebujuć ni vieršam, ni ramanam.
Dałoŭ estetykaŭ! Svabodu hrafamanam! –
I vy pabačycie: jany ŭratujuć śviet!
 
 
 
 
Trusiki
Aj vy trusiki-trusionki,
Aj vy novyja maje,
Aj jadvabny vyrab tonki
Aj najlepšych kuciurje!
 
Nie z čyrvonymi vačyma,
Z vuškami, jak vietraki, –
Vy dzivosnaje načyńnie
Pad madniuščanski prykid.
 
Tanču z vami pa pakoi,
Ščaście zorami iskryć.
Što b mnie vyrabić takoje
Ad niama čaho rabić?
 
Voś na złość ildu i śniehu
Pa ściažynkach ildzianych
Ja ŭsiu zimku budu biehać
U tych trusikach adnych.
 
Praz vichuru i zavieju,
Praz paŭnočny zarapad,
I zusim nie zachvareju,
I zusim nia źmierznu nat!
 
A kałi zaźziaje sonka,
Skinuć futry ŭsie ŭ paru,
Ja čaroŭnyja trusionki
Fetyšystam padaru.
 
 
 
 
Z suśvietu idejaŭ
Ja Platon.
Z suśvietu idejaŭ
Naziraju za zmahańniem ludziej.
Tajsan zabivaje Sardanapała.
Zaŭziataram mała.
Tajsan znoŭ zabivaje Sardanapała.
Znoŭ zaŭziataram mała.
Tajsan ažyŭlaje Sardanapała i zabivaje nanova.
Dastatkova.
Zabojca Lenana zabivaje Hrebienščykova.
Pamyłkova.
Zabojca Lenana nie zabivaje Hrebienščykova.
Zabojca Lenana zabivaje Lenina.
Znoŭ pamyłkova.
Zabojca Lenana nie zabivaje Lenina.
Zabojca Lenana nie zabivaje nikoha.
Atruta zabivaje Sakrata
Na złość zmaharam za ščaście praletaryjatu.
Kat adzin, a asudžanych bahata.
Asudžanyja zmahary zabivajuć kata.
Vynachodnik Edysan
Skanstrujavaŭ u dvary Bedłema kanstrukcyju.
Siadzić u joj i piša instrukcyju:
“Ludzi!
Harhona zabivaje vačyma.
Trymajciesia ŭ jaje za plačyma.
Strelba zabivaje patronami.
Sačecie za joj vačyma”.
A ŭ śviecie idejaŭ ludziej nie byvaje.
Tamu tam nichto nikoha nie zabivaje.
Chiba što zakarcić nu prosta praź mieru.
Tady možna ŭziać siakieru.
 
 
 
 
Pra razumieńnie
Ja razumieju vieršy pra vajnu,
Pra ziemlarobstva i pra palavańnie,
Pra leta-vosień, pra zimu-viasnu,
Pra noč i dzień, pra ranak i źmiarkańnie,
 
Pra rodny kut, pra novy kurs rubla,
Pra vyniki sialanskaha paŭstańnia,
Pra śmiech i ślozy, pra palot čmiala
Albo pra ŭźniosłaść pjanaha chistańnia,
 
Pra budaŭnictva i pra rujnavańnie,
Pra hatavańnie straŭ, tručeńnie stravami,
I navat vieršy pra vieršaskładańnie
Ja razumieju i łiču cikavymi.
 
Pra zachapleńnie i pra balavańnie,
Pra pahadnieńnie i pra hadavańnie,
Pra hvałtavańnie i pra katavańnie,
Pra sparažnieńnie i vanitavańnie...
 
Nie razumieju tolki pra kachańnie.
Ab im čytaju ja apaviadańni.
 
 
 
 
Čakańnie
Ciahnik spaźniajecca.
Karenina nervujecca.
Peronski Ŭronski
Z himnazistkami całujecca.
 
A niedzie pobač
Paraj čmychajuć vahony.
Nachabny Ŭronski
Adbyvaje da Verony.
 
Ciahnik nia jedzie.
Hanna chrumstaje paznohci.
Jaje sukienka
Pierapeckanaja ŭ dziohci.
 
Veronski źjechaŭ,
Tolki dym
Za im matlajecca.
Ciahnik admienieny.
Dy Hanna nie hublajecca.
 
Rašuča kreknuŭšy,
Jak Hanny papiarednija,
Pierapaŭzaje z hetych rejek
Na susiednija.
 
 
 
 
Feministka
Ja budu maŭčać, jak pałonny kamrad,
Pra toje, što vymierłi kavalery,
Što nie praśpiavajuć jany serenad
I nie patrymajuć dźviery.
 
I Vas ja adpraŭlu dadomu spać,
Tamu što na vułicy ciomna.
Pryprusia dadomu i budu lažać,
Ad rospačy nieprytomnaja,
 
Jak pani ŭ histerycy – nie, lepiej, jak
Pjaniuha: butelku namacaju,
Vaźmu dyj nasyplu ŭ harełku myšjak
I vykłiču reanimacyju.
 
Hłynu dyj schavajusia ŭ čamadan.
Niachaj mianie chopić kandraška
Ad złości za toje, što Vašym rukam
Ad cieła majho nia ciažka.
 
 
 
 
Mara ludajedaŭ
Voś ludajedy. Ja dziaŭčyna ichnaj mary.
Mianie źjaduć. Jak možna jeści dreń takuju?
Ad hetaj dumki fejeryčna vanituju.
Jany ŭ vanitach. Ja ŭ svaim repertuary.
 
 
 
 
Nirvana
Bajka
Adzin znajomy moj, mudak praśpirtavany,
        Skazaŭ mnie niejak, što niama nirvany.
        Napeŭna, jon chacieŭ mianie paźłić.
        Ja adkazała: “Nie, nia moža być!”
        My zaraŭłi: “Jaje niama i być nia moža!”
        A pobač
 
        mi-
 
        łi-
 
        cy-
 
        ja-
 
        ner! —
 
        chadziŭ, nastrojeny varoža.
 
        Jon nas zabraŭ za parušeńnie cišyni
        I vyśviatlaŭ asoby našyja try dni.
        A praz try dni my ŭsie ŭvajšłi
 
        ŭ stan nirvany —
 
        I ja, i mi-
 
        łi-
 
        cy-
 
        ja-
 
        ner,
 
        i toj mudak praśpirtavany.
 
 
 
 
Tavaryšy
Śmieła ŭ nohu, tavaryš Lenin,
Śmieła ŭ serca, tavaryš Stałin,
Bi fašystaŭ, tavaryš Žukaŭ,
Pi harełku, Michał Siarhieič.
 
Vi viaroŭki, tavaryš Pavič,
Fraj tavaryš i Ten tavaryš,
Chaj niabłizka tavaryš Błiksa,
Hraj na skrypcy, tavaryš Hrej.
 
Tavaryš Kačałaŭ, Kałčak i Čkałaŭ.
Mocny traktar – tavaryš Karter.
Mahutny sokał – tavaryš Kołas.
Vožyk biaz rožak – tavaryš Mrožak.
 
Tavaryš Oma – niazhasny Mao.
Tavaryš Neo žyvie ŭ Bilbao,
Tavaryš Kastra – ŭ baku Baku.
Tavaryš Vumka lezie ŭ muku.
 
Hreje Sašu krasunia Ušas.
Śpi spakojna, tavaryš Erh.
 
 
 
 
Jak Van Hoh zrabiŭsia dziedam
Vierš u dźviuch častkach

#Častka 1
U Van Hoha dziaciej nie było.
A kvatera była. I karciny.
Zakachaŭsia niejak Van Hoh
U tajemnuju nadta dziaŭčynu.
Joj pad vokny prynios Van Hoh
Nie hitaru, nia skarb, nie piroh,
A ŭ tysiačy šerych zaplečnikaŭ
Miljon rudatvarych słaniečnikaŭ.
 
A dziaŭčyna hladzieła ŭ akno
I kryčała: “Ratujcie, ludzi!”
U Van Hoha dziaciej nie było
I nikołi nia budzie.
I ŭnukaŭ taksama nia budzie.

 

#Častka 2
U Van Hoha dziaciej nie było.
Ale zastałisia karciny.
Niechta skazaŭ: pryhožyja.
A niechta dadaŭ: kaštoŭnyja.
I visiać jany ŭsie ŭ muzei
I kaštujuć viałikija hrošy.
 
U tysiačy šerych zaplečnikaŭ
Miljon rudatvarych słaniečnikaŭ
Źniesłi z muzeja złodziei,
Narabiłi pad ich padrobak.
Karciny – dzieci Van Hoha,
A padrobki – dzieci dziaciej,
A kałi karaciej – unuki.
 
Nie było ŭ Van Hoha synoŭ.
I dačok nie było. I vucha.
Ale dziedam Van Hoh zrabiŭsia.
Bieź dziaciej. Namahańniem duchu.
 
 
 
 
Syrynha

#1
Pan hraje na vałyncy, bo
Syrynha pieratvaryłasia ŭ aviečku
So ja čuju śpieŭ u kałidory
Is jon tvoj – ci heta vietru śpieŭ?
Right, ja zhodny, heta nieistotna,
If ciabie złavić ja nie paśpieŭ.
Neither nor skazać u kałidory
Go tudy, i ty pabačyš zory
And pačuješ moj ci vietru śpieŭ:
do-o-o-o-o-o-o-o-o –

 

#2
Pan hraje na hornie, bo
Syrynha pieratvaryłasia
ŭ katušku miednaha drotu
(Meret Kejzi)
Honar chłopčyku Maratu,
Marat Kazeys our hero.
Atrymaŭ fašyst hranatu –
Marat Kazeys made him zero.
 
Bombs are exploding over a head,
Marat Kazey is never dead.
Bombs are exploding over a head,
Marat Kazey is never dead.
 
Adzin fašyst zalez na dreva.
Marat Kazey lives forever.
A vartavyja źbiehłi z pasta.
Marat Kazey superstar.
 
Bombs are exploding over a head,
Marat Kazey is never dead.
Bombs are exploding over a head,
Marat Kazey is never dead.
 
Usim astatnim byŭ piździec!
Marat Kazey kills skinheads.
A kamu niedastatkova –
Marat Kazey is over and over
And over and over and over
Again!
 
Bomby rvucca ŭ hałavie.
Marat Kaziej zaŭsiody žyvie.
Bomby rvucca ŭ hałavie.
Marat Kaziej zaŭsiody zaŭsiody
Zaŭsiody zaŭsiody
Zaŭsiody žyvie!
 
Marat Kazey made me crazy
Marat Kazey made me crazy
Marat Kazey made me crazy
Marat Kazey made me crazy

 

#3
Pan hraje na syntezatary “Jamacha”,
bo Syrynha zrabiłasia plastykavaj skryniaj
Z pośvistu vietru syntezuju tvajo abłičča.
Chaj kažuć, što ty miortvy duch –
Tvajo cieła žyvoje j ciopłaje.
Syntezuju tvoj hnutki stan ź vierbałozu.
Chaj kažuć, što ty nie ad śvietu žyvych –
Z taboj budu žyć.
Na łuzie kałhasny padpasak Chu
Ź “Jamachi” syntezuje žalejku.
I ci skaža jaki pustadomak,
Što ŭ jahonych karovak
Niesapraŭdnaje małako?

 

#4. Pan hraje na barabanie, bo
Syrynha zastałasia Syrynhaj i nie
zachacieła śpiavać
Toje, što ja hraju na barabanie,
Jašče nie nahoda pisać hukapierajmańni
(Tam-ta-da-da-da-da-da-damm!)
Tamu što moj baraban niezvyčajny.
Tamu što moj barararabababan
hučyć nia tak, jak zvyčajny,
Nia moža jon hučać, jak zvyčajny,
Kałi ŭłičyć, z čaho jaho zrabiŭ Pannn.
Nie, jon jaje nie zabiŭ.
Jana prosta nie zachacieła śpiavać u opery.
Dla hetaha ŭ jaje prosta nie było zdolnaściaŭ.
Jana nie zachacieła pajści ŭ repery.
Jana skazała: ja lepš pamru – i pamierła.
 
A Pan płakaŭ.
A Pan chadziŭ panury.
A Pam zrabiŭ baraban ź jejnaje skury.
I ŭ jaje źjaviłisia zdolnaści
Śpiavać, jak doždž pa viasnovym lodzie,
Jak niabiesnaja ptuška,
Jak sonca na ŭschodzie
(jano śpiavaje, kałi prysłuchacca).
 
Nia viedaju navat, z čym paraŭnać hety baraban.
Maŭčecie, opernyja śpiaviački.
Vy pobač ź im – prački.
Maŭčecie, niabiesnyja chory,
Hniłyja vam u rot mandrahory.
Maŭčecie, arkiestry,
Vyhnanyja z kanservatoryi ŭ minułym semestry.
Słuchajcie, jak śpiavaje
Syrynha
Syrynha
Syrynha
(A ja navat nie dakranajusia da jaje palcami).
Słuchajcie, jak śpiavaje
Syrynha
Syrynha
Syrynha,
Kałi na joj hraje Pan.
Słuchajcie, jak śpiavaje
Syrynha
Syrynha
Syrynha,
Heta ja vam kažu, sama
Syrynha.
Słuchajcie, jak śpiavaje
Syrynha
Syrynha
Syrynha,
Najlepšy ŭ śviecie
Baraban.

 

#5
Pan nia hraje, jon apynuŭsia
raptoŭna zabitym, tamu što
Syrynha zrabiłasia dynamitam
A ŭsio.
 
 
 
 
Ehipieckaja piesieńka
Manarchi ŭ patajemnaj piramidzie
Staiłisia dla novaha žyćcia,
Spakojnyja: da ich nichto nia pryjdzie.
I tut, zusim adzin, staiŭsia ja.
 
Niachaj budujuć nada mnoj baraki,
Hulajuć vydmy z flehmaj śłimakoŭ,
Chaj truščać paŭździčełyja sabaki
Na vydmach kostki tych budaŭnikoŭ.
 
Chaj ryje jamki ŭ hlebie archieolah,
Šukajučy, čaho b jašče znajści,
Usiudychody na žaleznych kołach
Chaj chodziać tam, dzie zdolejuć prajści.
 
Chaj sparachnieje ŭsio ŭ majoj mahile,
Niachaj i ja pieratvarusia ŭ pył
I paźnikajuć karabłi na Nile,
I vyparycca sam viałiki Nił;
 
Chaj sonca spynić ruch pa niebaschile
I zorki paźlatajuć u tryśnioh
I ŭsio takoje ŭ adpaviednym styłi,
Tym, u jakim karaje hrešnych Boh, –
 
Ja viedaju: ja viečny, ja nia zhinu,
I tyja, chto ŭžo navat i nia hnoj,
I ŭsio, što isnavała choć chviłinu,
Zaŭsiody budzie isnavać u joj –
 
U kropielcy ŭ biazdonnym akijanie,
Biazdonnaj, jak i hety akijan,
Dzie to kahości topiać ehipcianie,
To niechta inšy topić ehipcian.
 
Ci čułi vy ab hetym akijanie,
Kudy spłyvaje chutkapłynny čas?
Tut nam usim pryznačana spatkańnie.
I ja ŭžo tut. Daŭno. Čakaju vas.
 
 
 
 
Sny pa-biełarusku
Mnie śniacca sny pa-biełarusku,
Kab abudzić va mnie etrusku
Ci rasamachu (heta źvier
Z čyrvonaj knihi Seseser),
 
Ci trylabita (jość takoje,
Źviarku hadoŭ miljonaŭ piać).
Kałi pračnusia ŭ mezazoi,
Mnie budzie z kim parazmaŭlać.
 
 
 
 
Klipmaking
U łistapadzie zdymałi
Kinakłip pra Kupalle.
Ja zdymałasia ŭ kłipie
I praz vohnišča skokała.
Ja praz vohnišča skokała
Dy zhubiła spadnicu.
Ja zhubiła spadnicu
I ŭ vohnišča kinuła.
I jany heta vyrazałi.
A ja b pakinuła.
 
 
 
 
Z akcentam
Za toje, što ja razmaŭlaju z akcentam,
Mianie – cha! – adorać padroblenym centam,
A mient zabiare za padrobku ŭ miantoŭku,
Humovym dubcom ź mianie zrobić cynoŭku.
 
Za toje, što ja razmaŭlaju z akcentam,
Mianie zabiaruć i – pincetam, pincetam!
Razrežuć łancetam, pakažuć studentam,
Kab viedałi, jak razmaŭlać z akcentam!
 
I niechta mianie, ź jašče horšym akcentam,
Napoić absentam, abdychaje kientam,
Zaduryć razmovaj ab pientym-dziasientym
I potym paciahnie da apartamentaŭ.
 
I tam biez razmovaŭ (tamu biez akcentu)
Ź mianie pa čarzie buduć ździekvacca rozna.
Ja ŭspomniu mianta, i pincet, i studentaŭ,
Jak błizkich, jak rodnych, jak lepšych... Dy pozna!
 
 
 
 
Na šlachu majho ciahnika
Semafory błiščać, jak zory,
Na šlachu majho ciahnika,
Z-pad ziamłi ŭzyšłi muchamory
Na šlachu majho ciahnika,
Niechta kinuŭ skryniu Pandory
Na šlachu majho ciahnika,
Antykropka antyprastory
Na šlachu majho ciahnika.
 
Partyzany pakłałi bombu
Na šlachu majho ciahnika
Kamikadze tančyłi rumbu
Na šlachu majho ciahnika
Papuasy treskałi manha
Na šlachu majho ciahnika
Psychijatry čytałi Junha
Na šlachu majho ciahnika
 
Dy ci mała čahości dzieści!
Ja hladžu z uśmieškaj u zmrok,
Bo ciahnik moj staić na miescy
I pajedzie ŭ inšy bok.
 
 
 
 
Paŭstańnie vošaj
Adnojčy ŭ vošaj skončyłisia hrošy,
I vošy paŭźniałi paŭstańnie vošaj.
 
Schapiłi transparanty i šampury,
Patrabavałi pierchaci i skury.
 
Mitynhavałi navat invałidy:
"Kanajem my, chvarejuć našy hnidy!"
 
Čakałi, što adniekul z Antarktydy
Ich pryjduć padtrymać arybatydy.
 
Ale nichto nie padtrymaŭ paŭstancaŭ,
I vyžyć im nie zastałosia šancaŭ.
 
Jany pasłałi SOS na doŭhaj chvałi.
Ich nie pačułi. I jany skanałi.
 
Takim byŭ sumny vynik incydenta
Na małakroŭnych vałasoch studenta.
 
 
 
 
Dajhrałasia
Skazałi: pahraj nam, bo hrać my nia ŭmiejem,
A klavišy ščodra namazałi klejem,
I doŭha łijucca čaroŭnyja huki:
Škada mnie adrezać ułasnyja ruki.
 
 
 
 
*  *  *
U mianie pamior stoł.
Ad samoty, bo doŭhi čas
Za jaho nie siadaŭ nichto z nas.
 
My jaho pafarbavałi,
Prykleiłi nožku.
Ale atrymałasia mumija,
A stoł nie ŭvaskros.
 
Ci jość inšy śviet
Ź inšym žyćciom
Dla niežyvych istotaŭ?
 
My pachavałi stoł na śmietniku,
Stajałi i vycirałi vočy nasoŭkami,
A nasy rukavami.
 
Ci jość inšy śviet
Ź inšym žyćciom
Dla niežyvych istotaŭ?
 
Kałi jość,
Niachaj jon tam budzie ščaśłivy.
 
 
 
 
Pradmova
Pišu ja pradmovu,
Pradmovu da pracy,
Da pracy majoj navukovaj
Pra inšy suśviet,
Dzie pałova ŭstanovaŭ
Nia maje dla pracy ŭmovaŭ.
U hetym suśviecie
Pałova słovaŭ
Nia maje svaich pałovaŭ
Adnačasova
Pałova pałovaŭ
Nia maje svaich hałovaŭ.
Pałova z hałovaŭ
Naležyć da sovaŭ,
Pałova –
Da rybałovaŭ,
I tyja, jakija
Naležać da sovaŭ,
Naohuł va ŭłik
Nie prymajucca.
Nia dziva, što hetaj
Krainaj šyzovaj
U navucy nichto
Nie zajmajecca.
 
 
 
 
Son krejsiera
Krejser Aŭroru
Zrabiłi achviaraj teroru.
Vodziać pa im turystaŭ,
Niby terarystaŭ.
Vodziać pa im terarystaŭ,
Niby turystaŭ.
A nasamreč heta skrynka,
Pafarbavanaja zvonku.
Śpić jon i čuje katrynku.
I bačyć u śnie
Konku.
 
 
 
 
Minułaje
Sastarełyja leki
Nienadziejnyja srodki
Biesturbotnyja tvary
Vieršavanyja słovy
 
Na ružovych špalerach
Šera-šeryja ružy
U dziciačym pakoi
Załatyja sabački
 
A jakija razmovy
A jakoje maŭčańnie
A jakija ŭśmieški
A jakija chvaroby
 
U dziciačym pakoi
Sastarełyja leki
Nienadziejnyja srodki
Na ružovych špalerach.
 
 
 
 
Pošta
Visić na prybiralni nadpis “Pošta”.
Nia viedaju, navošta.
Mahčyma, tych, kaho pasłałi ŭ zad,
U joj čakaje adrasat.
 
A moža, sapraŭdy
Tam pošta, tolki brudnaja,
Vychodnaja zaŭždy
I žudasna marudnaja.
 
 
 
 
Janku Kupału
Aŭtar i vieršy aŭtara –
Heta rečy vielmi roznyja,
Adna ad adnoj adroznyja.
 
Vieršy nadrukavanyja na papiery,
A aŭtar razmazany pa ścianie,
Pa stołi i pa padłozie
I naohuł pa ŭsioj kvatery.
A ja ŭ pozie nekrafiłičnaj hietery
Siadžu i čytaju vieršy,
Nadrukavanyja na ścianie,
A potym razmazvajusia pa papiery,
I pobač ź vieršami aŭtara
Atrymłivajecca plama.
I, spračajemsia, nivodnaja mama
Nie paznaje ŭ joj mianie.
 
 
 
 
Ja-nichto tut staić
Ja-nichto tut staić, ja-nichto tut staić,
Z maleńkaj niejkaj samoty.
– Hatentoty.
 
Ja-ništo mianie kinuła pad tłustyja łytki,
Pad mytyja nohi, pad hałovy ŭ karonach.
– Čužy honar.
 
Ja-nikudy mianie kinuŭ hety honar častkova,
Ja-nikudy kidaju tajemna čužy.
– Z kavałka ciemry.
 
Ja-nichto dy toje mianie adzin mikron
Honar kidać advučyŭ, usypiŭ maju badzioraść.
– Ščaście, radaść.
 
Ja-ničoha, i ničoha nie raschaciełasia mnie,
Vokamhnienna ŭźniesienaj mnie,
z dobrym zrokam, z dobrym słycham.
– Być biezymiennaj małpaj.
 
 
 
 
Kab paŭsiul dobra
Dzie ja, tam paŭsiul.
A dzie mianie niama, tam dobra.
Jak by heta zrabić,
Kab paŭsiul było dobra,
I pry hetym mianie
nie zabić?
 
 
 
 
Zanadta viasiołaja
Ja viasiołaja zanadta dzieŭka.
Pry zanadta sumnym isnavańni
Ja – by niedarečnaja prypieŭka
Na hramadzka značnym pachavańni.
 
Ja – niby ahnistaja vaviorka
Na zastyła-čornym miortvym drevie.
I, zapnuŭšysia na ŭłasnym śpievie,
Ja siadžu i płaču horka-horka.
 
 
 
 
Ludzi ŭ padziemcy
Ludzi ŭ padziemcy hublajucca.
Stancyi začyniajucca.
Nichto ni pra što nie pytajecca.
Usie ab usim zdahadvajucca.
 
 
 
 
Ahieńčyk
U adzinocie ja siadžu na tonkim knocie.
Na sini spodačak ściakaje žoŭty vosk.
Ściače daščentu jon, i ja ŭ adzinocie
Skanaju, straciŭšy svaju ziamnuju voś.
 
 
 
 
Ruku da nahi
Pryviazałi mnie ruku da nahi,
Ale vielmi dobryja ludzi.
Nie kab niechta błahi!
A ad dobrych – niachaj užo budzie!
 
 
 
 
Vaśmi-z-pałovaj-paviarchovy padcenzurny vierš
Ja baču, jak šmatpaviarchova
Razmaŭlaje paet z suśvietam:
Šaścipaviarchovaj aktavaj,
Čatyrnaccacipaviarchovym sanetam.
 
Suśviet toj šmatpaviarchovy
Na maju dziavočuju pamiać
Pryvodzić niejkija słovy,
Jakich mnie, na žal, nia ŭciamić.
 
 
 
 
Sanet z pryčepam
Sanet jość forma vieršavanych tvoraŭ
Dakładna z čatyrnaccaci radkoŭ:
Katrenaŭ dvuch (kazaŭ Michaś Łyńkoŭ),
Tercetaŭ dvuch (kazaŭ Fiłip Kirkoraŭ).
 
Nia mienš za formu tut istotny źmiest,
Zvyčajna filazofski i hłyboki.
Spačatku ŭsie jahonyja vytoki,
A potym vynik, i – lets have a rest.
 
U nas zaŭsiody honar i daroha
Tym, u kaho sanetaŭ vielmi mnoha,
Pišecie ž ich, čaho vam nie staje?
 
Tych, u kaho nivodnaha saneta,
Ŭsich prahłynie marudłivaja Leta
Abo, naadvarot, jany – jaje,
 
Što navat horš našmat, niama razmovy,
Bo čałaviek ža nie humovy!
 
 
 
 
Tryjalet z chvościkam
U dvoch damoŭ pajechaŭ dach,
U bok jaki – nia ŭ hetym sprava.
Susiednim dvom užo cikava.
U dvoch damoŭ pajechaŭ dach
Nastupnych, nachiłiŭsia hmach
Susiedni źleva, potym sprava...
Va ŭsich damoŭ pajechaŭ dach,
U bok jaki – nia ŭ hetym sprava.
Abo kamuści šče cikava?
 
 
 
 
Biełaruskaja batalnaja basetla
Biaskryŭdna, biaschmarna, biaskroŭna
Bandyty bambiłi błindaž.
Błiskuča bialeła bavoŭna –
Białiznavy baćkaŭ bahaž.
 
By baba, babachała bojka
Błažejučych broniemašyn.
Bryhada betonščykaŭ bojka,
Biazhučna buchała benzyn.
 
Barbosam brachała balonka,
Baraškam blajaŭ biehiemot.
Bandyckaja bojehałoŭka
Biaz bolu brukuje banknot.
 
Bravurny brandmajstar biazvuchi
Biaz boju biare bastyjon.
By bačyć basejn barmatuchi,
Biažyć bajavy bataljon.
 
Biažecie, bratočki-bandyty,
Biazhłuzdy budynak bambić.
Biaz brudu buržujskaha bytu
Budujcie biaschmarnaje “BYĆ”!
 
 
 
 
Ziamla
Zakuvała ziaziula
Zvanary zahułi
Ziemlaroby zrabiłi
Zavałisia ziamłi
 
Zasiniełi zasosy
Z-za zavałaŭ ziamłi
Zykam zvonkahałosym:
“Zadziaŭbłi! Zadziaŭbłi!”
 
(Ziha Ziuzinski)
 
 
 
 
Spažyŭcy łitar
Chodzić dzied-łitarajed
Z chłopčykam-łitarałopčykam,
Sa stažoram-łitaražoram
I baksioram-łitarasioram.
 
 
 
 
*  *  *
Ja zabłukała ŭ knižnaj kramie
Pamiž pałic sa staradrukami.
Ja začapiłasia rukami
Za kryły vokładak, ćvikami
Hatyčnych łitar da radku
Mianie prybiŭ anioł ź vińjetki.
 
A hod praz sto ŭ tvaju ruku
Ja ŭ vyhladzie zasochłaj kvietki
Niespadziavanym padarunkam
Źlaču i raptam apiaku
Ciabie balučym pacałunkam.
 
Ty skažaš maciernaje słova,
I ja skanaju kančatkova.
 
 
 
 
*  *  *
Jon kachaŭ jaje siarod pola
Za kvitniejučymi sadami,
I abłoki płyłi pavołi
Pa-nad vyškami z pravadami.
 
A pavietra huło i pieła
Tahaśvietnym tajemnym hukam.
Vyhinałasia ŭ chłopca cieła
Ŭžo hatovym da strełu łukam.
 
I zdavałasia poŭnym ščaście,
Byccam ździejśniłisia ŭsie mary:
Jon šaptaŭ joj zamovy žarści,
Całavaŭ radzimki i šnary,
 
Prahnuŭ ciełam i prahnuŭ vokam,
Pryciskaŭ da jaje svoj rot.
A dziaŭčyna biłasia tokam
I była chałodnaj, jak lod.
 
 
 
 
Leta
Abudzisia, kałi raskinie nohi viasna,
Abraście vałasami kvietak popłaŭ
I stary jasakar zamarudzić abłoki na
Pierakulenym dahary niebam ciopłym
Dzionnym śviatle,
A sercajka bjecca,
Tolki niedzie sprava,
I mnie zdajecca,
Ja vołas
Pamiž noh suśvietu,
I durnoj hałavie
Ci jość da mianie sprava,
Kałi nahami
Nadyšło leta?
 
 
 
 
Złamyśnicy
Uletku biarozy rabiłi dalary falšyvyja.
Uvosień biarozy rabiłi falšyvaje zołata.
Uzimku biarozy stajać nieruchomyja, hołyja.
Zadumałi niešta. Napeŭna, viasiołaje.
 
 
 
 
Žyvi
Ja vyščervajusia nasustrač soncu.
Jano mianie lubić.
Kałi mianie doŭha niama,
Jano płača.
I tamu, kałi ja hladžu na ścianu,
Na jakoj napisana “Niežyn”,
Ja čytaju na joj: “Žyvi”.
 
 
 
 
Ščaśłivaja duša
Ščaśłivaja duša maŭkłivaja.
Skažy, duša, ci ty ščaśłivaja?
“Tak, – kaža, – tak, jašče jakaja!”
Ščaśłivaja i havarkaja.
 
 
 
 
Mumija
Nenneka i jaho siamja
zaŭsiody śniedałi ŭ viałikim pakoi
i zaŭsiody ŭ hety čas
da ich prychodziła mumija
jana była vielmi pryhožaja
zabalzamavanaja pa najvyšejšaj klasie
niekatoryja navat dumałi
što heta nia mumija a žyvy čałaviek
jana razam z usimi siadała za stoł
praciahvała ruki da ježy
razmaŭlała i ŭśmichałasia
jeła piła i potym časova
źnikała na zadnim dvary
ale heta była sapraŭdnaja mumija
jaje tolki drenna zabintavałi
jana nia viedała što i navošta jana robić i kaža
da kaho i kudy prychodzić
i što takoje jana sama
dakładniej viedała ale heta jaje nie cikaviła
Nenneka i jaho siamja
taksama viedałi ŭsiu jejnuju padpaznohcicu
i hałoŭnaje što jana sapraŭdnaja mumija
ale nikomu pra heta nie kazałi
 
 
 
 
Jon moj
Adnojčy ŭletku niechta ržavaju piłoj
Na dubie vyrazaŭ: “Jon moj”.
Ciapier, u vyniku dzivosnaha zdareńnia,
Pad hetym dubam jon lažyć,
Jaho aplecieny kareńniem.
Voś tak, amal što vypadkova,
Da dreŭ prychodzić naša mova,
Kab niedzie hod praz tysiač piać
Nam moŭčki śviečkami stajać,
A im chadzić i razmaŭlać.
 
 
 
 
Zoračka
Pryvitańnie, zoračka,
Što padaje ź nieba čarnavokaha,
U jakoha dźvie zrenki,
I abiedźvie hasiać adrazu ŭsie kolery
I zapalvajuć śviatło abo ciemru.
Pryvitańnie! Minuŭ śvietłavy hod
Z taho času, jak my raźvitałisia,
Pamiž nami kolki parsekaŭ?
Pryvitańnie! Šalony sabačka
Padvałokvaje nožki, miška palarny
myje rybak u studni.
Pryvitańnie! Z taho času,
jak my raźvitałisia,
Kolki zornych karoŭ
Padaiłi siabie na šlachu salonym?
Pryvitańnie! Kolki času
Ja nia bačyła zoraŭ?
Z pazaŭčora, napeŭna.
Pryvitańnie, zorańka, pryvitańnie!
 
 
 
 
Łist Taciany
Pišu da Vas. “Pišu” – dyj hodzie.
I nie adniać, i nie dadać.
Vy možacie pry ŭsim narodzie
Mianie źniavahaj pakarać.
Ale ci ŭ vašaj to pryrodzie?
Nia dziela škadavańnia, nie! –
Vy tak – nia kiniecie mianie!
 
Spačatku ja maŭčać chacieła.
Maŭčała b ja, jak bierviano,
Kałi b nia jenčyła JaNO.
Kab nie pacieła, nie karcieła
Jaho čyrvonieńkaje cieła.
Chiba b ja bačyć Vas chacieła,
Kab ja ad Vas nie zalacieła?
Kazałi: “Paźbiahaj studentaŭ.
Jany nia płaciać ałimentaŭ.
Jany nia dumajuć žanicca.”
A ja nia słuchała, durnica.
I voś siadžu adna z malečam.
Vuču jaho niadobrym rečam.
Kažu: “Tvoj tatka – irakiez,
Žyvie ŭ Ńju-Jorku, pje šartrez.
Jak nadakučyŭ naš ekstrym –
Adrazu źbieh za svoj Halfstrym.
Kažu: tvoj tatka nie hieroj,
Kab jamu ŭ dupu hiemaroj,
Nia lotčyk jon vyprabavalnik,
A drobny chłus i hvałtavalnik.
Jon źbieh – draŭlanaja naha –
Mnie nie pakinuŭ ni fiha,
Dy tolki ja jaho prymušu,
Ja abtrasu jaho, jak hrušu,
Ja adsudžu ŭ sudzie, kab jon
Płaciŭ štotydnia mnie miljon
(miljon dalaraŭ, biezumoŭna,
i nie prybłizna tak, a roŭna!)”.
 
Tut nie šantaž i nie teror.
Moj tatka – ober-prakuror.
Jon Vas pryciahnie (nie škada!)
Da Najvyšejšaha Suda!
 
 
 
 
Dyjanisijskaja filazofija
Na tonkaj losačcy,
Ź niabiosaŭ spuščanaj,
Hajdaŭsia Hajdehier
Napaŭrastruščany.
 
A pobač Kryścieva
Suchoje łiściva
Nahami kreśłiła –
Šukała kresiva.
 
Na biełym prapary,
Napaŭrazhadany,
Dramaŭ padrapany
Pabity Hadamer.
 
A Fejerbach łaviŭ
Ich u travie
I fejerbachaŭ ich
Pa hałavie.
 
A Nicše źniščyŭ ich
I pierabiŭ,
Zasumavaŭ i novych
Narabiŭ.
 
 
 
 
Hamer
Jak pa piasku, rassypanym pa plažy,
Pa kamianioch, jakija čas źbirać,
Jon raptam pryjdzie, spynicca i laža,
Kab dahary nahami zaharać.
 
Zžaŭcieły i raspranuty da kostak,
Abžyty kvadryljonam murašoŭ,
Ustanie raptam hod praź dzievianosta
I pojdzie spać tudy, adkul pryjšoŭ.
 
Jaho ŭžo tam čakaje vałka lesu,
Zaviei, śniežań, futravy kaŭnier...
U biełuju ślapuju kałamiesu
Sychodzić bieły i ślapy Hamer.
 
 
 
 
Nia tak, jak treba
Usio nia tak, jak treba.
I vokamhnienna zhas.
Stvarožyłasia nieba.
Skapyciŭsia Pehas.
 
Łahodna metazhodna
Nabraŭ viadro vady.
Zirnuŭ kudy zaŭhodna.
Syšoŭ u Nietudy.
 
 
 
 
Bibłijateka
Maleńkija skryvaŭlenyja ručki
ciahnuć knižku z pałicy.
Maleńkija skryvaŭlenyja ručki,
ale tolki adna.
Brudnyja vałasy i kryvavyja vačnicy.
Mnie žachłiva, ale za śpinaj ściana.
A pierad nosam taksama ściana,
Sa stołi vałicca vapna,
cicha i trapna,
jak nikołi raniej.
Što rabić?
Katałožnyja skryni
vytyrkajucca z roznych bakoŭ,
bjuć macniej i macniej,
panabiłi mnie huzakoŭ.
Nohi macajuć bibłijohrafy
ŭ vyhladzie pacukoŭ.
Šlach da vyjścia adrezany!
Bibłijatekarki ŭ vyhladzie kažanoŭ
znoŭ i znoŭ
siadajuć na vočy, błytajucca ŭ vałasoch,
raździrajuć kipciami skuru,
škumatajuć u makulaturu.
Voś, viatryskam pierapiarezany,
parkiet prabivaje VAJu! –
knižki za im, jak ptuški,
drapiežnyja pažyralniki padły,
prahna vydzioŭbvajuć kiški,
na padłohu kidajuć miasa,
truščać kostki...
HETA SON!
Ja raźbivaju
škło ŭ vaknie!
Zvon!
Pračnucca! Terminova treba pračnucca!
Heta son! Ale raptam čužy?
Niejkaj Marfy abo Prakopija?
Mianie režuć šyrokija vohniennyja nažy.
Niechta robić ź mianie kserakopiju!
Marfa! Marfačka!
Abudzisia!
Prakopka!
Ja kardonnaja kartka.
Ja čornaja kropka.
Ciažka dychać.
Ja ničoha nie adčuvaju.
HETA SON! Ale raptam... O Boža!
Raptam niechta daŭno nia śpić,
Tolki son nia moža spynicca? Ja
nia vyratujusia, mnie nia žyć...
Nie!
Nia treba!
Ratujcie!
MIŁICYJa!!!
 
 
 
 
Pa ščaście
Źbirajučysia płyć pa ščaście,
svoj karabiel ja nazvała łajnom –
jano ž nie patanaje –
ale mastak-dyzajner
byŭ niedaloki čałaviek
i na karmie nakremzaŭ “ŁAJNER”.
I vyrašyła ja z chviłiny toj
iści pa ščaście piechatoj.
Ja nazavusia kakaj,
i nichto mnie nie zaškodzić,
bo ŭsie ž upeŭnienyja,
što haŭno nia chodzić.
 
 
 
 
Nia łiryk
Nie, ja nia łiryk – kryj mianie chto moža,
Čym moža, kałi heta dapamoža...
 
 
 
 
“Dziciačy albom”
1. Ujavi

 
Moj maleńki čytač!
Ujavi sabie, što ty viałiki krumkač –
Viałiki čorny krumkač,
I dziaŭbieš kryvavuju ježu,
Jakuju ja dla ciabie režu
Pa kavałkach ad žyvych źviaroŭ
Plaskatym zubčastym nažom!
Ujaviŭ, jak pyrskaje kroŭ?
Heta tabie nie baržom!
Ujaviŭ, jak šmatkami
Lacić kryvavaja voŭna?
Praŭda, cudoŭna!
 
2. Lalka

 
Kałi ŭ pieršy raz
Nož u mianie ŭtyrknułi
I tam try razy paviarnułi,
Vielmi było baluča,
I kryčała ja vielmi hučna.
 
Kałi ŭ druhi raz
Nož u mianie ŭtyrknułi
I tam try razy paviarnułi,
Było ŭžo nia tak baluča.
Ja kryčała nia vielmi hučna.
 
Kałi ŭ treci raz
Nož u mianie ŭtyrknułi
I tam try razy paviarnułi,
Było zusim nie baluča
I navat amal nie kaluča,
A tak, by niechta kazyča, pamału.
Ja rahatała.
 
Kałi ŭ čaćviorty raz
Nož u mianie ŭtyrknułi
I tam try razy paviarnułi,
Jany mnie ŭžo nadakučyłi.
Skazała, kab adčapiłisia.
Dalej što było – zabyłasia...
 
Kałi ŭ enny raz
Nož u mianie ŭtyrknułi
I tam try razy paviarnułi,
Zrazumieła ja: heta klučyk.
Ad mianie čakałi čahości,
Dy ničoha nie atrymałasia.
Niechta, ja čuła, skazaŭ:
“Zdajecca, jana złamałasia”.
 
Ja dumała, mianie źniščać
Ci adarvuć hałavu.
A mianie prosta zakinułi na haryšča.
Tam ja ciapier žyvu.
 
3. Vaviorki

 
Ci žyvuć vaviorki ŭ norkach?
Nie, jany žyvuć u parkach.
Drevy tam usie ŭ vaviorkach,
Byccam miortvyja ŭ pryparkach.
 
4. Vidavočnaja

 
Vidavočna bačycca
Słychavušna čujecca
Viekapomna pomnicca
Adpaviedna viedajecca
 
Tolki ž ja ža ž niesumnieŭna
Za saboj sama saboj.
Čuješ, vidavočnaja?
 
5. U taje dziaŭčynki

 
U taje dziaŭčynki sinija kosy,
Zusim sinija kosy.
A ŭ mianie takich niama.
 
U taje dziaŭčynki čyrvonyja vočy,
Zusim čyrvonyja vočy.
A ŭ mianie takich niama.
 
U taje dziaŭčynki zialonyja ślozy,
Zusim zialonyja ślozy.
A ŭ mianie takich niama.
 
U taje dziaŭčynki ružovyja akulary,
U jakich usie vyjavy ružovyja,
Zusim ružovyja vyjavy.
A ŭ mianie takich niama.
 
U taje dziaŭčynki biełyja mierkavańni,
Zusim biełyja mierkavańni.
A ŭ mianie takich niama.
 
U taje dziaŭčynki na hrudziach vałasy,
Kučaravyja čornyja vałasy.
A ŭ mianie takich niama.
A mnie j nia treba.
 
6. Ranica
(piesieńka Vini Pucha)

 
Z ranicy ŭ mianie taki nastroj,
Što choš napisia, a choš utapisia.
Heta nie tamu, što ja samahubca ci pjanica.
Prosta ranicy nie paźbiehnieš.
Na toje jana i ranica.
 
7. U kišeni

 
U majoj kišeni
Žyvie dziadzia Sienia
I jaho žonka Nataša.
U ich na śniedańnie kaša,
A na viačeru syrakvaša.
Prarablu ŭ kišeni dzirku.
Budzie dla ich paraša.
 
Kaža mnie siabruk Voŭka:
Adpraŭ ty dziadziu Sieniu
Ŭ kamandziroŭku
Ŭ druhuju kišeniu.
A da cioci Natašy
Pasadzi dziadziu Sašu
(Dziadzia Saša žyvie ŭ Voŭki
Ŭ kapiušonie viatroŭki).
 
A ja kažu: treci – łišni.
Pasadzim ich lepš da Nadzi.
Niachaj jany źjaduć usie višni
Ŭ jejnym kišennym sadzie.
 
8. Radonnaja kazka

 
Žyŭ-byŭ i ciapier žyvie.
I byłi ŭ jaho try.
Pasiełi jany na koniej i pajechałi.
A adtul raptam abvieściłi,
što dačka-pryhažunia
i pałova majontku ŭ spadčynu.
Vyjšaŭ mužyk pole arać.
Zaciahnuŭ u bahnu i źjeŭ.
I ja tam byŭ,
miod, piva i nacyjanalny šanson.
A chto słuchaŭ, ściah tabie.
Na biełym kani pa razorach da ŭschodu.
 
9. Maroziva

 
Adzin chłopčyk maleńki
Źjeŭ zamnoha maroziva,
I jahonyja nožki
Pieratvaryłisia ŭ noziva,
 
A ručki – u ručyva,
A vočki – u vočyva,
A nos – u nosiva,
A puza – u puziva.
 
A trusiki – u trusiva,
A bociki – u bociva,
A zubki – u zubiva,
A rocik – u rociva,
 
A piatki – u piaciva,
A kostki – u kościva,
A vałasy – u vałosiva,
A ślozy – u śloziva.
 
Navošta, navošta
Jon źjeŭ stolki maroziva?!
 
10. Zima – maroziva dla darosłych

 
A potym ad zimy
Ci jašče ad niečaha
Usie navokał rečy
Pieratvaryłisia ŭ rečyva,
 
A kał – u kałiva,
A pieč – u piečyva,
A kresy – u kresiva,
A pałi – u pałiva.
 
A Tuła – u tułava,
A voł – u vołava,
A mary – u maryva,
A Łohas – u łohava.
 
A pi – u piva,
A ka – u kavu,
A hra – u hryvu
A ja – u javu.
 
Siadžu, razmaŭlaju
z saboju sama...
Navošta, navošta
prychodzić zima?!
 
11. Zahadka

 
Visić abviestka nad zavułkam:
“Mak – Łukamorju, rom – akułkam!”
Nadzvyčaj dziŭnaja abjava!
Chto viedaje, u čym tut sprava?
 
12. Vułica Šyrokaja

 
Vy-cha-va-nčy-ki-dzi-cia-ča-ha-sa-dku
Pie-ra-cho-dzi-dzi-dzi-dzi-dzi-łi-vu-łi-cu
Vu-łi-ca-šy-ro-ka-ja
U-ja-je-nia-ma-dru-ho-ha-bie-ra-ha
 
A-pa-vu-łi-cy-ma-šy-ny-je-cha-łi
Pie-ra-je-cha-cha-cha-cha-łi-vy-cha-va-nčy-kaŭ
Vu-łi-ca-šy-ro-ka-ja
U-ja-je-nia-ma-dru-ho-ha-bie-ra-ha
 
A-na-bie-ra-zie-a-dzi-nym-ma-ma-ńki
Vy-cha-va-nčy-kaŭ-pła-ła-ła-ła-ka-łi
Tol-ki-vu-łi-ca-šy-ro-ka-ja
I-ni-chto-ni-čo-ha-nie-pa-čuŭ.
 
13. Kałychanačka

 
Śpi, synku.
Prabieh prusak pa tynku,
Zaraŭłi dziravyja truby.
Śpi, moj luby.
Susied-šyzafrenik
Nam u šybu špurlaje
Kamiani,
Ale nie traplaje.
Śpi-zaśni.
U padjeździe niechta stralaje.
Niechta łomicca ŭ našyja dźviery.
Niechta lez praz akno,
Dy niby ŭ pavučynu,
Ubiŭsia ŭ parćjery.
Heta vielmi było daŭno,
Trup tam ciapier astyły.
Śpi, moj miły.
Samaloty nad haradami
Kruciać vohniennymi chvastami.
Utyrkajucca kryły ŭ mahiły,
A streły – u kryły.
Pa darohach lotajuć kułi,
Dy nia z rułi,
A tak –
Ich viatry nadźmułi.
Lułi-lułi.
Čorny velum loh na ziamlu,
Začyniłisia kramy.
Śpiać i taty, i mamy.
Tolki ja, jak toj słon, nia splu.
Niechta cicha piaje
Pra tych, chto pje
Valarjanku
I rypić zubami ab šklanku
Tabie kałychanku.
Pacuki zrabiłi pałac sa starych paštovak.
Les zamior u čakańni bujnych lesanarychtovak.
U pavietry visić i źvinić załaty zvanočak.
Śpi, synočak.
Śpi, darahusia.
Ja tabie śniusia.
 
 
 
 
Pieraŭzbrajeńnie
Da Venery pryjšoŭ Amur.
Kaža:
– Maci, ja ŭžo darosły.
Moj maleńki dziciačy łuk
Nie stasujecca z doŭhim rostam.
Daj, matula, mnie łuk druhi,
Zvonki, mocny, važki, tuhi,
Kab daloka stralaŭ i trapna,
Daj, matula, mnie łuk taki.
 
Voś Venera pajšła ŭ adrynku,
Pryciahnuła čornuju skrynku
I skazała:
– Miły moj synku,
Za toj čas, jak ty hadavaŭsia,
Siłkavaŭsia dy macavaŭsia,
Tak daloka zajšoŭ prahres!
Što tvoj łuk! Lepš biary abrez!
 
Ale niechta kazaŭ, ja čuła,
Što jana jamu pryciahnuła
Nie abrez ci štości takoje,
A kantejner jadziernaj zbroi.
 
Ujaviecie ž sabie, jakoje
Nas čakaje kachańnie!..
 
 
 
 
Kałi b ty byŭ daloki
Kałi b ty byŭ daloki,
Moj śpieŭ rydaŭ by niema,
Tvaje b ja čuła kroki
Paŭsiudna, nieadmienna.
 
Tvaje b ja čuła słovy
I płakała b natchniona
I ja była b ščaśłivaj
U horyčy štodzionnaj.
 
Kałi b ty byŭ daloki,
Ja całavała b kvietki,
Tvaje b łaviła zhuki
U markatańni vietru,
 
Załomvałisia b ruki
U rospačy maŭkłivaj.
Kałi b ty byŭ daloki –
O, ja była b ščaśłivaj!
 
Kałi b ty byŭ daloki...
A ty žachłiva błizki,
By źvier miljonavoki
La bezavaj kałyski,
 
Jak sonca nie za chmurkaj,
A pobač i navokał,
Jak voka dla kuzurki,
Što zalacieła ŭ voka...
 
Kałi b ty byŭ daloki,
By ŭ niebie kasmanaŭty,
Nia piekłisia b apioki
Tam, dzie mianie kranaŭ ty.
 
I ty b nia biŭsia tokam,
Taki žachłiva błizki,
I ja b raŭła abłokam,
Jaktała da viatryski,
 
Kačała b hołaj łytkaj
U žalu i ŭ žurbie
I niejmavierna brydkaj
Była b sama sabie.
 
 
 
 
Kociki
Vy čułi, jak śpiavajuć kociki,
I asabłiva – udvaich?
Im niepatrebnyja narkotyki,
Im dastatkova ich samich.
 
I serca poŭnicca piaščotaju
J krasoju navakolnych źjaŭ,
Imkniecca za kacinaj notaju,
I razam ź imi kaža: MIaŬ!
 
 
 
 
Bieražecie zuby!
Ja mykała ŭ trubku staranna
Z uśmieškaju skryŭlenych hub,
I ty zrazumieŭ, moj kachany,
Što siońnia mnie vyrvałi zub.
 
I ja zastałasia biaz zuba.
Ciapier jon čakaje mianie
Ŭ tym miescy, dzie my z taboj, luby,
Byvajem pakul tolki ŭ śnie.
 
A śnicca nam zmročnaja ściežka,
I zoračkaj źziaje nad joj
Dziavoča-biazzubaja ŭśmieška
Z pryhožaj i čystaj dušoj.
 
 
 
 
Baleryna
Siem hadzin. Teatar poŭny hledačami,
Byccam bočka – sieladcami, ludzi pilna
Sočać, jak pakutna poŭzaje pa scenie
Baleryna sa złamanymi nahami.
 
Dyryžor biazruki, pałku ŭziaŭšy ŭ zuby,
Mitusicca pierad skurčanym arkiestram
Epileptykaŭ i parałizavanych,
Što ŭchapiłi kanvulsiŭna instrumenty.
 
Hledačy ŭsie spres hłuchija i ślapyja,
I teatar za časoŭ Napaleona
Zrujnavany bieznadziejna nazaŭsiody.
A pad stollu na paŭvyskubanych kryłach
Sumna lotaje zdań niejkaj inšaj zdani
I pałochaje biadačku balerynu,
Balerynu sa złamanymi nahami.
 
A sa stołi ja kryču pra złuju dolu,
Začapiŭšysia nahoj za žyrandolu,
Ja kryču nia rolu.
Ja kryču ad bolu.
 
 
 
 
Łist
Ja pišu hety łist u AAN
Kab atrymać dazvoł
Zabivać saturnijan.
Heta jany, saturnijanie praklatyja,
Va ŭsim, va ŭsim vinavatyja.
Heta ad ich usie pošaści j chvaroby,
Usie niedarody i ŭsie niedaroby,
Ad ich usie vyradki i ŭsie ŭrady,
Usie prafsajuzy i hit-parady.
Heta ad ich zavioŭsia žuk kalaradzki,
Jury Šaŭčuk i Alaksandar Hradzki.
Heta jany pad roznymi imionami
Plujuć i śmieciać pad antyčnymi kalonami.
I ja nienavidžu ich usim svaim sercam,
Pyrskaju ŭ ich hazavymi balončykami ź piercam.
A jany byvajuć u formie i ŭ padvale
(Adnojčy jany mianie navat aryštavałi),
A jašče jany byvajuć z chajerami i z irakiezami,
Z ustaŭnymi zubami, na katafałkach i z pratezami,
Ale ja baču ich na kožnym kroku,
Baču naskroź i z kožnaha boku,
Heta jany, nienavisnyja saturnijanie,
Atruciłi vadu ŭ Cichim akijanie,
I kałi vy hetaha nia bačycie ŭ vašym AANie,
Dyk moža, vy ŭ im taksama saturnijanie!
Ja nie mahu vam dasłać hety łist.
Niachaj jaho atrymaje Hrynpis.
Taki ž zialony,
Taki ž šalony,
Jon zrazumieje
Maje praklony
Pa-svojmu
I daść mnie
Abojmu.
Całuju j biaru ŭ abdojmu.
Zabojca saturnijan,
Niechta Napalejan.
 
 
 
 
Dziŭny źviarok
Niejk pryvieźłi ŭ naš źviaryniec
Vielmi dziŭnuju žyviołu.
Vočki-soniejki sa skryni
Ahladałi ŭsio naŭkoła.
 
Futra źziała, byccam poŭnia
Nad błakitnymi palami.
Voś jaki źviarok cudoŭny
Pasiałiŭsia pobač z nami!
 
Tolki łapki ab padłohu
Da kryvi jon abivaje,
I jamu na dapamohu
Vartaŭnik nie paśpiavaje.
 
Skurka tonkaja praź mieru
I ad dotyku ruki
Rviecca horaj za papieru
I paŭzie va ŭsie baki.
 
A ad pozirkaŭ cikaŭnych
Jon sumuje i marnieje,
I ad roznych smačnych stravaŭ
Na mytuchu jon chvareje.
 
Jon nahadvaje kametu,
Zakapanuju ŭ piasok.
A čamu – kab chtości viedaŭ,
Kab choć troški dapamoh...
 
 
 
 
Himn medycynie
Błizka, błizka čas pieramohi!
Medycyna ŭratuje ŭsich.
Pabiažyć upryskok biaznohi,
I razumnym zrobicca psych.
 
I nichto nie pamre ŭžo bolej
Sa šmatłikich pryhožych nas.
U kachańni, skokach, futbole
Budziem bavić ščaśłivy čas.
 
Palacim na Mars i Veneru,
Jak nia stanie dzie žyć na Ziamłi,
Źniščym tam i hryp, i chaleru
(Što, darma b my tudy pryjšłi?)
 
Abžyviem dalokija zory,
Raźłijemsia nia horš za mory.
Budziem žyć na Kientaŭry, u Rybach,
Na miljonach roznych planet,
Až pakul nie adbudziecca vybuch –
VIaŁIKI DEMAHRAFIČNY VYBUCh! –
I ŭ vyniku hetaha vybuchu
Nie narodzicca novy suśviet.
A ŭ hetym novym suśviecie
Ŭ nas narodziacca novyja dzieci,
Tolki heta nia strašna, bo ŭ im
Miesca chopić dakładna ŭsim.
 
 
 
 
Kinžał
Mnie chtości spać pieraškadžaŭ.
Ja vyciahnuła svoj kinžał.
Ad serca – dziakuj! – asiecinu-kavalu.
Ciapier ja vielmi dobra splu.
 
 
 
 
Padabajecca     Nie padabajecca
2009–2020. Biełaruś, Miensk.