RODNYJA VOBRAZY Vobrazy miłyja rodnaha kraju,               
Smutak i radaść maja!..
      
 
Jakub Kołas
    Hałoŭnaja      Słoŭniki           Spasyłki      Ab sajcie       Кірыліца      Łacinka    
Ryhor Baradulin
Vieršy
Kantekstny tłumačalny słoŭnik
Śledam apostała Paŭła

#* * *
Nia viercie ni lostkam, ni brechu,
Šanujcie dušu ŭ pravacie.
I miortvymi budźcie dla hrechu,
Žyvymi – dla Boha, ŭ Chryście.
 
Niačystyja dumki i cieła
Rychtujuć ciamnicu dušy.
Źniaviercu raspusta ŭsycieła –
I hornie, i šepča: hrašy!
 
Zavieršyć truna prastakuta
Kryvyja darohi žyćcia.
Duša da pakuty prykuta,
Załožnica viery – dzicia.

 

#* * *
I saščepić niačyścik zieŭry,
I ŭtravieje ściažyna zła.
Dyk adkińma ŭbok spravy ciemry,
Apraniemsia ŭ zbroju śviatła.
 
Spravy ciemry – ciomnyja spravy.
Chto biarecca za ich – tamu
Napatkajecca los karavy
I manoju ŭciemnić dumu.
 
Na śviatle kramianieje holle,
Na śviatło spadziajecca tło.
Jak načležnik ciapielca ŭ połi,
Śviet chavaje ŭ vačoch śviatło.

 

#* * *
Aziory nijak nie raźvieści vinami –
Słaboje vino luboje.
Nikomu ničoha nia budźcie vinnymi,
Aproč uzajemnaj lubovi.
 
Działiciesia łaski niačerstvaj skibkaju,
Vy – hości ŭ hetym zastolłi.
I vaša žyćcio, jak łučyna skipkaja,
Nia ŭhreje niabiesnaj stołi.
 
Pryjšłi, kab pajści sa svajoj tajemnaściu.
Ruchavy tuman rastanie.
Dyk choć samich siabie ŭzajemnaściu
Sahrejcie na raźvitańnie.

 

#* * *
Potym prychodzić tuha-paradnica,
Astyvaje zapał haračy.
Radujciesia z tymi, chto radujecca,
I płačcie z tymi, chto płača.
 
Chmarnaściu i viesiałość zakreśłicca,
I kućcioju zrobicca hruca.
Nadzieja – rospačy chreśnica –
Da błakitu budzie harnucca.
 
Vietru dadziena pole vybłukać,
Płuhu skazana hnać razory.
Niebu płakać – vačej nia vypłakać.
I praz chmary śmiajucca zory.

 

#* * *
Dorah cień svoj kožnamu drevu,
Pokul stvoł jaho nie struchnieŭ.
Upirłivaściu na dzień hnievu
Sam sabie ty źbiraješ hnieŭ.
 
I abryniecca hnieŭ Haspodni
La apošniaj tvaje viarsty.
Budzie strach, jak ubor ispodni,
Pałatnieć na tabie, jak ty.
 
Zaharycca łistok barviany
Niedzie la nachmuranych chmar.
I za hnieŭ, taboj naźbirany,
Atrymaješ, jak sam łichviar.

 

#* * *
Pokul pčoł rupatłivych hud nie astyh,
Paŭnavoka śmiajacca sotam.
Boh u niepasłušenstvie zamknuŭ usich,
Kab usich pamiłavać potym.
 
Pasłušenstva ad podsłuchu nieba jdzie.
Napačatku treba samomu
Pakipieć u biadzie, astyć u vadzie
I z čužyny prybicca dadomu.
 
I na momant zabycca na viečny loch
I na moch nad hłuchoj płitoju,
I pačuć, jak dušu admykaje Boh,
Napaŭniajučy miłatoju.

 

#* * *
Choć prysak u pryciemku nie atuch,
Chaładnavata vuhollam hałodnym.
U nieznajomaj movie mołicca duch,
Ale zastajecca rozum chałodnym.
 
Chaładnavata sercu ŭ movie čužoj,
Nibyta ŭ nieaśviečanym chramie,
Što poŭnicca nieabžytaj imžoj
I nieŭśviadomlenymi darami.
 
Małitva na matčynaj movie adna
Hospadu, zoram i nicym łozam –
Usim zrazumieła budzie da dna,
I ŭściešyć, i razvarušyć rozum.

 

#* * *
Spradviečnaść nie vymiarajuć hadami.
Na niebie trava zabyćcia nie raście.
Bo, jak pamirajuć usie ŭ Adamie,
Ažyvajuć hetak usie ŭ Chryście.
 
Za hrech, što pajšoŭ ad Adama j Jevy,
Niasie pakutu ziamnaja płoć.
I jak mianiajuć ubor svoj drevy,
Mianiaje pastvu Svaju Haspodź.
 
I adpaviedna kožnamu ŭ čaru –
Rabu j aniołu – naljecca ŭščerć
Na tym Sudzie, što vyznačyć karu.
Apošni vorah źniščycca – śmierć.

 

#* * *
Śviatło až łiłosia ŭ Tvarca z vačej,
Jon śviet tvaryŭ, maładziłasia praca.
Harełi iskrynki śviatła zyrčej,
Laciełi, kab zorkami ŭ niebie stacca.
 
I zorki, jak pčoły ŭ vulłi, zahułi,
Až zaźviniełi dalokija vysi.
I Boh zahadaŭ im śviacić ziamłi,
Sabraŭ u suzori, kab nie razbryłisia.
 
I śvietłaha kłopatu ŭsim staje,
I času – luboj prajavicca prajavie.
U kožnaha nieba suzori svaje,
Bo zorka ad zorki roźnicca ŭ słavie.

 

#* * *
Kožny losu dahadzić starajecca –
Chto dušoj, chto praŭdaj, chto manoj.
Nu a los štoviečara, štoranicy
Nadzialaje kožnaha vinoj.
 
I vina ŭvasobicca, ŭvabłičycca
U ludziej, u ptušak, u źviaroŭ.
Kožnamu jahony hrech załičycca:
Za vadu – vadoj, kryvioj – za kroŭ.
 
Daŭca losu za źmireńnie ŭležnaje
Vystudzić lanotnika ŭ viatrach.
Addavajcie kožnamu naležnaje
Adpaviedna: myta, honar, strach.

 

#* * *
I kałi ab kremień spatykniecca kresiva,
Dyk i vohnišča najeść vallo.
Bo kałi raščyna śviataja, dyk i miesiva,
I kałi korań śviat, dyk i hallo.
 
U dziažy dušy chleb nadzionny zamiesicca –
Na darohu buduć prasnaki.
Bo darohu, jak ad sonca da miesiaca,
Ad śviatła da tchła bjuć chadaki.
 
Bieź ludziej žyćcio – hallo biaźłistaje,
Łist nia ŭvieś suraviei źmiałi.
I śviatomu hallu ciažka vystajać,
Koraniu nie zhubicca ŭ ziamłi.

 

#* * *
Kamu sałodka i ŭ pałynie –
Za kim kulhaje nuda staraja.
Chto skupa sieje – toj skupa žnie,
Chto ščodra sieje – ščodra źbiraje.
 
Addaj usio, što jość u ciabie:
Ralłi – suboty, honiam – niadziełi.
Starajsia ranicaj u siaŭbie,
Chaj ruńniu rupnaść umaładzieje.
 
Śvitanka pievień svoj cień ździaŭbie,
Źlacić markota ziaziulaj šeraj.
Paŭtoryć ščodraść sama siabie,
I ščyry kołas naljecca vieraj.

 

#* * *
Nie ŭzirajsia na śviet varoža
Na miažy vidnaty j imžy.
Chaj ža zło ciabie nie pieramoža,
Ty dabrom jaho pieramažy.
 
Jad ścišajuć jadziejšym jadam,
Łom puskaje truchladź na złom.
I nutro ŭledzianić pahladam
Zło, jakoje adoleješ złom.
 
Rospač kružyć, jak taja kania,
Što advodzić strach ad hniazda.
Nie baicca dabro źnikańnia.
Nie mutnieje ŭ krynicy vada.

 

#* * *
I adpłyvie ad bieraha spahady,
Da bieraha dušy prystaŭšy, čovien.
I budzie smutak na ŭspamin bahaty,
Viarnuŭšysia ź niabiesnych pieramovin.
 
Na dnie čaŭna zabjecca ryba strachu
Z vačyma, jak u maładžavych zorak.
I stanie ranična ziamnomu hmachu,
I niedzie zojmiecca łahodaj zołak.
 
Łuh pamianie atavaju pakošu,
Paraskašujecca pradvieśnie ŭ śpievie.
Niasicie, jak svaju, čužuju nošu,
Niachaj nia zojdzie sonca ŭ vašym hnievie.

 

#* * *
Adna ŭ niebyćcio i ŭ byćcio daroha.
Usie my žyviom pad pryhladam Božym.
Bo my nie prynieśłi na śviet ničoha
I vynieści, značyć, ničoha nia možam.
 
Nia ŭsycić čerava nienažerca.
Vačej nia zaścić zajzdrosnym sovam.
Nia srebra ščyraje, ščyraje słova –
Hałoŭny skarb naš u śviecie časovym.
 
A vynieści možam na raźvitańnie
Za ŭsio, što było da dušy, da smaku,
Za doŭhaspryjańnie i spačuvańnie
My vynieści možam žyćciu padziaku.

 

#* * *
Kałośsie arallu skasoŭvaje,
Małanka zmoŭkły kut vyśviečvaje.
Bo ŭsio vidočnaje – časovaje,
A nievidočnaje ŭsio – viečnaje.
 
U śvietłyni niama charaktaru,
I ciemia ŭ ciažkaj ciemry kvołaje.
I nielha vyznačyć karatami
Kamieńnie žornaŭ krutakołaje.
 
I mrojłiva adnojčy ŭroicca,
Što niebam nam pasłana ŭ spadčynu,
Aśviečana Śviatoju Trojcaju,
Bo chodzim vieraj, a nia bačańniem.

 

#* * *
Da dnia biažyć pryvitać dziańnik
Pad samy hanak ściežka kryvaja.
Treba, kab ziemlarob-pracavik
Pieršy pakaštavaŭ karavaju.
 
Jon viešaŭ siavieńku – radniu kulu –
Na roh maładziku-śvietłasieju
I na zaśniežanuju arallu
Vadziŭ basanož nadzieju.
 
Nadziejaj žyvie ziemlarob, chlebarab
U rabstvie nadzionnaha chleba.
I Boha nia prosić, z rabstva kab
Na volu vypuściŭ. Śviedkaju nieba.

 

#* * *
Vałoŭ acišajuć jarmom i pašami.
Kasmata daždžy prarastajuć travoju.
Chadzicie roŭna nahami vašymi,
Kab nie spantałyčyłasia kryvoje,
 
A kab napraviłasia pašanaju,
Kab śvietła chacieła ciahnucca ŭ vyšyni.
Pakłaŭšy pad bok abłačynu źlažanuju,
Śnić hrom, što biažyć pa roŭnaj ściažynie.
 
Raŭniajuć harbaty zahon baronami.
Rabina hronami śpioku trymaje.
Z absiahami recha jak roŭnaje z roŭnymi.
Niadoŭha śmiajecca daroha kryvaja.

 

#* * *
U zaćmieńnie śviadomaści
Sonca jdzie pastupova.
Bo kudy nieviadoma jści –
Razhubiłasia słova.
 
Łžepraroki chimiernyja,
Satana naturalny.
Łžeprarokam pavieryłi,
Satanie paturałi.
 
I ad praŭdy adviernucca,
Kab viarnucca da kazak.
I duša-adnaviernica
Spoŭnić svoj abaviazak.

 

#* * *
Pakinie adčaju žaćcio
Iržavy iržeŭnik ad sutak.
Pryłaščy ciaplej žyćcio,
Kab smutak nia množyŭ smutak.
 
Błakit padapruć stažki,
Dzie źvianuć i ziołki, i travy.
U smutku chatul ciažki,
U radaści miech dziravy.
 
Pustaja stynie pavieć,
Niaciesna vosieni ŭ kleci.
I nielha dušu sahreć
U hetym chałodnym śviecie.

 

#* * *
Samotu ŭzaruć domysłu lemiašy.
Chaj ryzyka vas vypraboŭvaje.
Nadzieju majcie, jak jakar dušy,
Kab nie zachłynułi vas chvałi žyćciovyja.
 
Viažycie na rumie tryvańnia płyty,
Kab z prorvy niavierja vypłyści.
Karec niabiesnaje miłaty
Prymicie ŭ pakorłivaj ścipłaści.
 
Pakul vaš pozirk nie pryviałi
U ciemnač ściažyny rupnyja,
Žyvicie, jak pieršy raz na ziamłi,
Šanujučy čas, bo dni padstupnyja.

 

#* * *
Nie schavać bierahi asace.
Hłuchnie chram biez malebna.
Nia moža voka skazać ruce:
– Ty mnie nie patrebna.
 
Na toje j voka, kab mierać dal,
Ruka – kab rukacca.
Nabiahaje kalučaj ślazoju žal.
Mazalom płocić praca.
 
Pryznaje miełinu hłybinia.
Ściužaj hrebuje śpioka.
Ad parušyńnia, ad nasłańnia
Dałania zasłaniaje voka.

 

#* * *
Pražerłivamu aščeru
Svoj hoład nie daviarajcie.
Źbirajučysia na viačeru,
Adno adnaho čakajcie.
 
Svoj hoład nie ašukaje
Hałodnaja vaša viera,
Adno hamana ludskaja
Raskvokčacca, jak ciaciera.
 
U chatcy, a nie ŭ pałacy
Śmialeje žabračaja lera.
I moža apošniaj stacca
Maŭkłivistaja viačera.

 
1992–1993.
 
 
 
 
Padabajecca     Nie padabajecca
2009–2019. Biełaruś, Miensk.