RODNYJA VOBRAZY Vobrazy miłyja rodnaha kraju,               
Smutak i radaść maja!..
      
 
Jakub Kołas
    Hałoŭnaja      Słoŭniki           Spasyłki      Ab sajcie       Кірыліца      Łacinka    
Janka Kupała
Daviedka
Kantekstny tłumačalny słoŭnik
Son na kurhanie
 
U čatyroch abrazoch
1
I. U PUŠČY
        
        Vosień. Noč. Les. Hłucha šumiać kałychanyja vietram jełki i sosny; skrypiać asiny i biarozy; z šelestam valicca na ziamlu trupiažoŭtaje liście. Pamiž troch adviečnych duboŭ – mocham i hallom usłany ŭzhorak-kurhan; nad im, začapiŭšysia vałasami za haliny duboŭ, visiać try rusałki i kałyšucca. Z usioj miaściny vieje biaźludździem, čaram i žudoju.
        
R u s a ł k i 
(razam)
 
Hu-ta-ta, hu-la-la,
Hu-la-la, hu-ta-ta!
Ad sučka da sučka,
Ad kusta da kusta!
 
Cha-cha-cha! Voś jano,
Voś rusałak žyćcio,
Pušča – sosny, duby –
Voś i carstva usio.
 
Žyviom sami saboj,
Sami ŭmiejem my žyć, –
Nichto jesć nie daje,
Nie daje nichto pić.
 
Dniom lažym, dniom maŭčym,
Jak nia žyvy my dniom,
A jak nočka pryjšła –
My žyviom, my piajom.
 
Tak kałyšamsia my
Ad kusta da kusta...
Hu-ta-ta, hu-la-la!
Hu-la-la, hu-ta-ta!
        
        Čuvać, zatraščali suchija suki ad niečyich noh.
        
1 - ja   r u s a ł k a 
 
Ci vy čuli, ci nie?
Štoś traščyć kala nas.
 
2 - ja   r u s a ł k a 
 
Čuła taksama ja,
Voś naproci jakraz.
 
3 - ja   r u s a ł k a 
 
Peŭna, voŭk ci miadźviedź,
Bo chto ž hetaj paroj?..
Jak viadoma, chadzić
Jany lubiać siudoj.
 
1 - ja   r u s a ł k a 
 
Stukat tolki dźviuch noh.
 
2 - ja   r u s a ł k a 
 
Nu, i što ž tam za dziŭ:
Ŭ hości k nam čałaviek,
Nie inakš, zabłudziŭ.
 
U s je   t r y 
(razam)
 
Čałaviek, čałaviek!
Niezdarma pieli my.
A ciapier chto kudy,
Jak načnicy, jak sny.
(Adčeplivajucca i raźbiahajucca.)
 
S a m 
(vychodzić, razhladajučysia)
 
Chadžu i błudžu ja
Ŭžo kolki hadzin
I, dzie ni stuplu ja,
Nia baču pucin.
 
Duby dy chvainy,
Biarozy, viazy;
Skryhočuć asiny,
Šypiać vierasy.
 
Kruhom niejki šorach;
Žuda, pustata;
Pa dołach, pa ŭzhorach
Lahła ciemnata.
 
To niešta śmiajecca,
To niešta piaje,
To kliča, zdajecca,
To tut ža snuje.
 
Hop, hop! Nie čuvaci!..
Adkazu niama.
Oj, pušča, oj, maci!
Ty zvodziš zdarma.
 
Och, zvodziš zdarma ty,
Nasłaŭšy łamoŭ!
Ja traplu dachaty,
Ja traplu damoŭ!
(Pajšoŭ dalej,
razhladajučysia.)

 
R u s a ł k i 
(vybiehšy z-za kustoŭ, razam)
 
Cha-cha-cha, voś dyk hość,
Jak ź ziamli, jak z travy!
Čałaviek, jak i jość –
Z hałavoj i žyvy.
 
Ci siudy, ci tudy,
Ad kałody, ad pnia.
Ŭžo nia vyjdzie ad nas
Až da biełaha dnia.
 
Hu-ta-ta, hu-la-la!
Až da biełaha dnia!
 
1 - ja   r u s a ł k a 
(čaplajučysia znoŭ za suk vałasami)
 
Jak lublu ja, lublu
Hutatacca voś tak!
Jak by dzie na hradzie
Zaćvitajučy mak.
 
Pomniu, heta było
Na ziamli miž ludźmi:
Jak lubiła ž jaho
Sercam, dumkaj svajmi!
 
Jak bažyŭsia jon mnie,
Što tak lubić i jon.
Kolki nočak źviali,
Son išoŭ nam nia ŭ son.
 
Son byŭ heta, ach, son.
Znoŭ zima pa viaśnie:
Jon pajšoŭ za druhoj;
Jon pakinuŭ mianie.
 
I tady, ach, tady
Adna ściežka była –
Ci ŭ raku, ci ŭ piatlu...
Nu – ŭ piatlu ja pajšła.
 
I za toje lublu
Hutatacisia tak,
Jak by dzie na hradzie
Zaćvitajučy mak.
 
U s je   t r y 
(razam)
 
Hu-ta-ta, hu-la-la!
Hu-la-la, hu-ta-ta!
Jak by dzie na hradzie
Zaćvitajučy mak.
 
2 - ja   r u s a ł k a 
(siadajučy pad dubam)
 
Ja siadziećtak lublu, –
Heta moj tron-pasad:
Bo ž ja kniažnaj była
Tamu let sto nazad.
 
Pryhažej za mianie
Nie było naŭvakruh;
Šmat pakornych tady
Ŭ siabie mieła ja słuh.
 
Najviarniejšy adzin
Ź ich mianie spadabaŭ:
Jak šalony chadziŭ,
U moj bok pahladaŭ.
 
Znała muki jaho
Ja usie navylot;
Jak śmiašyŭ, ach, śmiašyŭ
Jaho sumny pahlod.
 
Tady serca ŭ mianie
Nie było ci było...
Kniažnie mieci jaho –
Nie da tvaru išło.
 
Kniaź bahaty, stary
Ažaniŭsia sa mnoj,
A moj vierny słuha
Zaručyŭsia z rakoj.
 
Voś za toje j siadžu –
Heta moj tron-pasad,
Bo ž ja kniažnaj była
Let tamu sto nazad.
 
U s je   t r y 
(razam)
 
Hu-ta-ta, hu-la-la!
Hu-la-la, hu-ta-ta!
Bo ž ja kniažnaj była
Let tamu sto nazad.
 
3 - ja   r u s a ł k a 
(chodziačy pa kapcy)
 
Ja snavaci lublu
To siudy, to tudy,
Ŭspaminajučy svoj
Viek ź ludźmi małady.
 
My žyli udvaich,
Jak dźvie rybki ŭ vadzie;
Jon nidzie bieź mianie,
Bieź jaho ja nidzie.
 
Jak lubilisia my,
Jak byŭ jasien prastor!
Plali dumki svaje
Z sonca, miesiaca, zor.
 
A paśla ad mianie
Adarvali jaho...
Ŭ dalniu dal paviali,
A za što i čaho?
 
U mianie ž, ach, pryjšło
Dzicianiatka na śviet;
Chłopčyk miły taki,
Jak by z kvietak bukiet.
 
Stydna stała ŭžo tut
Mnie za dolu svaju...
Ja ŭ pialonkach jaho
Zakapała ŭ ziamlu.
 
Jak niabožčyk, žuda
Mianie ŭsiu abniała:
Ja u horad adtul
Pabryła, uciakła.
 
Nu, paśla haradski
Bruk mianie adaleŭ:
Chto mnie lepiej płaciŭ,
Łaski lepšyja mieŭ.
 
Ź vinom ślozy piła,
Čas małankaj išoŭ;
Nie stryvała i tam –
Uciakła ŭžo damoŭ.
 
Ściužaj vyła zima,
Ściežku śnieh zasypaŭ;
Daplałasia siak-tak,
Dzie maleńki moj spaŭ.
 
Abniała kurhanok,
Ślozy biehli z paviek,
I zasnuła ja tam,
Ach, zasnuła naviek!
 
I za toje snuju
Tak siudy i tudy,
Ŭspaminajučy svoj
Viek ź ludźmi małady.
 
U s je   t r y 
(razam)
 
Hu-la-la, hu-ta-ta!
Tak siudy i tudy
Ŭspaminajem my svoj
Viek ź ludźmi małady.
        
        Čuvać, znoŭ zatraščali suki.
        
1 - ja   r u s a ł k a 
 
Znoŭ traščyć u kustach.
 
3 - ja   r u s a ł k a 
 
Heta, znać, luby moj
Ŭžo viarnuŭsia ka mnie
Sa staronki čužoj.
 
1 - ja   r u s a ł k a 
 
Nie, nia tvoj, ale moj
Źmieńnik toj chodzie, znać, –
Znoŭ mianie palubiŭ,
Budzie znoŭ całavać.
 
2 - ja   r u s a ł k a 
 
I ni tvoj, ni jaje,
A moj vierny słuha
Kniažnu ŭspomniŭ svaju
I idzie, jak maha.
 
3 - ja   r u s a ł k a 
(jak by sama da siabie)
 
Mo niabožčyk synok?..
 
1 - ja   r u s a ł k a 
(jak raniej)
 
Mo tatula sivy?..
 
2 - ja   r u s a ł k a 
(taksama)
 
Mo stary kniaź, moj muž,
Ka mnie jdzie – jak žyvy?..
 
U s je   t r y 
(razam)
 
Nu, ŭ kusty, chto kudy!
Chaj ža jdzie maładziec,
Pakul błudu jaho
Nie nadydzie kaniec.
(Raźbiahajucca.)
 
S a m 
(razhladajučysia)
 
Nia slep ja, zdajecca,
Zdajecca, nia pjan, –
Znoŭ hetaje miesca,
Toj samy kurhan.
 
I nohi prystali,
I chočacca spać,
A ściežki, čym dalej –
Nia znać i nia znać.
 
Ci kinuŭ chto ŭ roki
U kožny tut kut,
Ci viedźmy ŭ naroki
Mianie vodziać tut.
 
Tak šumy pužajuć,
Čuć što dzie dryhnie;
A doma čakajuć
Daŭno ŭžo mianie.
 
Hop! hop! Nie čuvaci,
Adkazu niama.
Oj, pušča, oj, maci,
Ty zvodziš zdarma!
 
Žartuješ zdarma ty,
Nasłaŭšy łamoŭ...
Ja traplu dachaty,
Ja traplu damoŭ!
(Idzie dalej.)
 
R u s a ł k i 
(vybiehšy, razam)
 
I nia naš, i ničyj, –
Tak sabie čałaviek.
 
1 - ja   r u s a ł k a 
 
Dla spačynku jamu
Ja prydumała lek.
 
2 - ja   r u s a ł k a 
 
I mnie viedama ŭžo.
 
3 - ja   r u s a ł k a 
 
Znaju ja. Jak nia znać?
 
U s je   t r y 
(razam)
 
Voś tut, na kurhanie,
Jaho ŭłožym my spać.
 
(Čaplajucca znoŭ vałasami
za suki i kałyšucca.)

Cha-cha-cha! Siońnia ŭžo
Jon nia vyjdzie adsiul.
Hu-la-la, hu-ta-ta!
Hu-ta-ta, hu-ta-tul!
 
1 - ja   r u s a ł k a 
 
Ach, uspomniła ja
Svajo ŭletku žyćcio;
Pilnavała tady
Ja za vioskaj žytco.
 
Užo śpieły byli,
Jak adzin, kałaski;
Viecier ich kałychaŭ
Voś tak, tak na baki.
 
Łaskatali tak mnie
Jany tvar, vałasy;
Łaskatała ich ja
Ad rasy da rasy.
 
Pilnavała ich ja;
Ažno raz, nada dniom
K im kabieta idzie,
Prosta jdzie z fartuchom.
 
Vočy ŭpaŭšy ŭ jaje,
Nieviasioła jana,
I chudaja usia –
Kość dy skura adna.
 
Jak pryjšła, dy skubieć
Kałaski tak maje,
I adzin za druhim
U fartuch, jak svaje.
 
A ja šaś! a ja ŭ śmiech!
Źniaŭ kabiecinu strach.
Dy naŭcioki adtul,
Tolki čuła ja – ach!
 
Raźviazaŭsia fartuch,
A jana ŭsio biažyć,
I raśsiejała tak
Kałaski pa miažy.
 
Ach, jak śmiešna było!
Jak śmiajałasia ja!
Hu-la-la, hu-ta-ta!
Hu-ta-ta, hu-la-la!
 
U s je   t r y 
(razam)
 
Ach, jak śmiešna było!
Nu, jana, nu, siamja!
Hu-la-la, hu-ta-ta!
Hu-ta-ta, hu-la-la!
 
2 - ja   r u s a ł k a 
(adčeplivajecca i sadzicca
pad dzieravam)
 
Ŭžo niadaŭna było;
Pilnavała ŭ aŭsie
Tak ja hrušu adnu, –
Bač, chłapca k joj niasie.
 
Abarvany taki,
Adno zrebje na im;
Bosy byŭ i usim
Trośsia ciełam chudym.
 
Jak da jhrušy dabieh,
A ŭžo byŭ na joj płod,
Zirnuŭ, plunuŭ ŭ ruku, –
I na jhrušu, jak kot,
 
Jak da vierchu dalez,
Davaj dzič tuju rvać
I za pazuchu ŭsio
Napichaci, chavać.
 
A ja tut halinkoj
Pa kamli hrušy chłop!
Dy voś jak: sučkom treś
(Pakazvaje.)
Źlacieŭ chłopiec, jak snop.
 
Letučy, začapiŭ
Kašulonaju suk,
I z-za pazuchi ŭsie
Hrušy kučaj stuk-stuk!
 
Nie źbiraŭ, palacieŭ –
Uciakaŭ, jak byŭ duž.
A ja ŭ chochat, u śmiech
I z chłapca, i ź ihruš.
 
Ach, jak śmiešna było!
Jak śmiajałasia ja!
Hu-la-la, hu-ta-ta!
Hu-ta-ta, hu-la-la!
 
U s je   t r y 
(razam)
 
Ach, jak śmiešna było!
Nu, jana, nu, siamja!
Hu-la-la, hu-ta-ta!
Hu-ta-ta, hu-la-la!
 
3 - ja   r u s a ł k a 
(adčeplivajecca i snuje
pa kurhanie)
 
Ach, i zdaryŭsia mnie
Takža sioleta śmiech.
Pilnavała łažka,
Dzie byŭ blizka načleh.
 
Traŭka ładna užo
Ad ziamli adyšła
I panadnaj była
Dla kania, dla vała.
 
Mieŭ na voku jaje,
Jak chto tolki zirnuŭ;
Až śmialčak raz adzin
Tak jaje nie minuŭ.
 
Nočkaj ciomna było,
Jak na dnie u vadzie;
Chmary miesiac źviali,
Zorki takža nidzie.
 
Ja ŭ travicy siadžu,
Baču: niejki biadak
Na chudzieńkim kani
Padcikajecca tak.
 
Siadzić konna, a ŭvieś,
Jak asina, dryžyć;
Padabraŭsia k łažku,
Jak sava, ukruh hladzić.
 
Koń prypaŭ da travy
I sa smakam skubie;
Vielmi hoładzien byŭ –
A ja šaś tak sabie!
(Pakazvaje)
 
A koń skok! dy naŭciok
Uva ŭsie kapyty.
A jazdok ab ziamlu...
Ŭstaŭ, paploŭsia ŭ kusty.
 
Adnu tolki nahu,
Jak kaleku, vałok,
A ja ŭ chochat, u śmiech...
Taki śmiešny byŭ skok.
 
U s je   t r y 
(razam)
 
Ach, jak śmiešna było!
Nu, jana, nu, siamja!
Hu-la-la, hu-ta-ta!
Hu-ta-ta, hu-la-la!
 
1 - ja   r u s a ł k a 
 
Ale ž dzie, ale dzie
Hety naš maładzion?
 
2 - ja   r u s a ł k a 
 
My tut pieli sabie,
A na ściežku ŭzbryŭ jon.
 
3 - ja   r u s a ł k a 
 
Nie jamu pucinu
Ŭ hetaj puščy znajści.
 
U s je   t r y 
(razam)
 
Pušča naša dla nas –
Jaje našy puci.
 
2 - ja   r u s a ł k a 
 
A kab peŭna było,
Pašukać treba nam.
 
U s je   t r y 
(razam)
 
Pašukać, pahladzieć
Tam i tut, tut i tam!
 
1 - ja   r u s a ł k a 
(pa chvili varočajecca)
 
Cha-cha-cha! błudzie ŭsio, –
Razhladaje kustki;
Z ruk i noh kroŭ ciače,
Sumny, bledny taki.
 
3 - ja   r u s a ł k a 
(vybiahajučy)
 
Cha-cha-cha! błudzie ŭsio.
To ab pień, to ab łom.
I na nieba hladzić,
Jak by tam jaho dom.
 
2 - ja   r u s a ł k a 
(vybiahaje)
 
Cha-cha-cha! błudzie ŭsio,
Z sučkoŭ znaki kładzie,
Kab druhi raz nia jści,
Pierajšoŭ užo dzie.
 
U s je   t r y 
(razam)
 
Pryjdzie, pryjdzie siudy,
Choć by mleŭ, choć by čez,
I zaśnie, ach, zaśnie,
Jak by noč, jak by les.
 
1 - ja   r u s a ł k a 
 
Stojcie! Čuju tresk ja.
 
2 - ja   r u s a ł k a 
 
Ŭžo idzie.
 
3 - ja   r u s a ł k a 
 
Ach, jak kot!
 
U s je   t r y 
(razam)
 
A ciapier chto kudy!
Pieśni ŭ chod! čary ŭ chod!
        
        Razbiahajuca, tolki zblizu čuvać z troch bakoŭ ichny śmiech i «hu-la-la, hu-ta-ta».
        
Sam
(zmučyŭsia, čuć idzie)
 
Ŭžo zmohsia saŭsim ja,
Zmahła mianie ćma,
A ściežki-pucinki
Niama jak niama!
 
Spatkaŭ i vaŭka ŭžo –
Zub laskaŭ ab zub;
Sava pralacieła
I sieła na dub.
 
Z-pad pnia vybieh zajac
I ŭ hušču pabieh, –
A hetki byŭ bieły,
Jak vapna, jak śnieh.
 
Liznuła hadziuka
Chvastom kala noh,
Pabiehła i niedzie
Schavałasia ŭ moch.
 
Ach, bolej chadzić, tak
Błudzić nie mahu!..
I son nie astaŭsia
Saboj u daŭhu.
 
Para adpačyci,
Dychnuci para,
Chutčej mo na niebie
Uzojdzie zara.
(Sadzicca na kurhanie.)
 
Ach, jak tut vyhodna! –
Uzhor, jak pakoj –
Moch, liście, čarnobyl, –
Les nad hałavoj.
 
Ach, ach, jak ža słaŭna
Tut možna zasnuć!
(Prysłuchoŭvajecca.)
A ŭsio niejki šorach
Jak čuć, tak i čuć...
(Vidam sałavieje.)
 
Och, muciacca dumki,
Pavieki – jak zvon!..
Chacinka... siamiejka...
Ach, son, ty moj son!..
(Zasypaje. Rusałki vychodziać
Z ukryccia.)

 
1 - ja   r u s a ł k a 
(nahinajecca i ŭhladajecca na Sama)
 
Ach, pryhožy jaki!
 
2 - ja   r u s a ł k a 
(jak i pieršaja)
 
I jaki małady!
 
3 - ja   r u s a ł k a 
(taksama)
 
I čaho ž, i našto
Zabłudziŭ až siudy?
 
1 - ja   r u s a ł k a 
 
Jak jon luba złažyŭ
Ručki pad hałavu!
 
2 - ja   r u s a ł k a 
 
Jak snapok, hetak loh
Tut na moch, na travu!
 
3 - ja   r u s a ł k a 
 
Sam siabie usiaho
U kłubočak sahnuŭ;
Jak adpaŭšy listok,
Jak niabožčyk, zasnuŭ.
 
U s je   t r y 
(razam)
 
Cha-cha-cha! jak listok,
Jak niabožčyk, zasnuŭ!
 
2 - ja   r u s a ł k a 
 
Ciapier siadziem pry im,
Jak try kvietki ŭ aknie;
Cicha tak, kab nia znaŭ, –
Ci najavie, ci ŭ śnie.
 
1 - ja   r u s a ł k a 
 
I naviejem jamu,
Pakul sonca zirnie,
Kazku doli jaho.
 
2 - ja   i   3 - ja   r u s a ł k i 
(razam)
 
Što?
 
1 - ja   r u s a ł k a 
 
Son na kurhanie.
 
U s je   t r y 
(razam)
 
Hu-la-la, hu-ta-ta!
Pakul sonca zirnie,
Zahadajem jamu
Śnici na kurhanie.
        
        Sadziacca: dźvie – naabapał – u hałavie, adna - u nahach. Cicha, žałaśliva piajuć; šum lesu źlivajecca ź ich pieśniaj.
        
Śpi, naš mileńki sakolik,
Hość naš nia zvany, nia słany!
Dniam pahublaŭ ty daŭno lik
Doli svajoj niespyniany.
 
My nad taboju, my – cieni,
Pola i lesu načnicy, –
Kazkaj pavieŭnaj asienim
Dumki tvaje złybiadnicy.
 
        Hu-ta-ta, hu-la-la!
        Dumki tvaje złybiadnicy.
 
Śpi, naš mileńki... Nikomu
Hetkaha snu nie ssyłali:
Budzieš ty doma, za domam,
Budzieš ty bližaj i dalej;
 
Sokałam volnym pa śviecie
Buduć pavievy nasici;
Vohniki ŭhledziš na ćviecie, –
Buduć tabie ich hasici.
 
        Hu-ta-ta, hu-la-la!
        Buduć tabie ich hasici...
 
Śpi, naš mileńki... Daloka
Nieba hłuchoha śvitańnie;
Budzie nialohka, nialohka,
Poki dzień novy nastanie.
 
My ciabie tutka atulim
Łaskaj svajoju i pieśniaj,
Pieśniaju – lu-li, oj, lu-li!
Hetak panadna, uciešna.
 
        Hu-ta-ta, hu-la-la!
        Hetak panadna, uciešna...
 
Śpi, naš mileńki!.. Vy, sosny,
Jełki, duby i asiny,
Kińcie šumieci žałosna,
Piejcie viasiołaj časinaj.
 
Vyhlani, miesiac bialany,
Śvietač ad vieku da vieku;
Śviedkaju budź nieabmannaj
Hetaha snu čałavieka.
 
        Hu-ta-ta, hu-la-la!
        Śviedkaju budź nieabmannaj
        Hetaha snu čałavieka.
        
        Pad kaniec pieśni padbližajecca z adnaho boku voŭk, a z druhoha – lis i apodal na zadnich łapach sadziacca; pamiž ich padymajecca da pałaviny hadzina i hladzić u bok śpiačaha; z-pad łazovaha kusta vysoŭvajecca zajac i razhladajecca. Z apošnimi słovami rusałčynaj pieśni pavoli apuskajecca zasłona.
        
        
        
II. NA ZAMČYŠČY
        
        Noč. Staroje zamčyšča ci tak sabie pałac – kaliś, znać, važny – siahońnia napaŭrazvaleny. Na hzymsach paŭzrastali pałyn i krapiva; kala ścien dzikija ružy i akacyi pamiašalisia z łazoj i niepryvietliva šalaściać. Vokny i dźviery ŭsie nahłucha zabity toŭstymi jałovymi doškami. Hanak (dzie i reč adbyvajecca) kamienny, na šaści słupach – pa try z kožnaha boku. Pustkaj, hnillom i źništažeńniem vieje z kožnaha boku. Pustkaj, hnillom i źništažeńniem vieje z usiaho zamčyšča.
        
S a m 
(padcikajecca k paradnym dźviaram
z taparom urukach)
 
Kolki ŭžo nočak, ach, kolki ŭžo raz
Stukaŭsia ŭ hetyja ścieny, –
Viečna zachodziła štości nia ŭ čas
Mnie na darozie niaźmienna.
 
Dzied moj niabožčyk, kali umiraŭ,
Tak havaryŭ mnie i tatu:
Skarby u lochach zamčyšča schavaŭ
Chtoś adzin vielmi bahaty.
 
Trapić ža možna ŭ noč tuju na śled,
Jak z ich spadaje zaklaćcie;
Tolki pary toj nia viedaŭ i dzied –
Treba jaje adhadaci:
 
Letam, uvosień, zimoju, viasnoj
Hetyja probuju dźviery;
Štoś adpichaje, štoś kidaje mnoj,
Z ruk vybivaje siakieru.
(Zakładaje loza tapara za došku i macuje.)
 
Č o r n y 
(pajaŭlajecca la ściany niezamietna
i chvatajecca za siakieru)
 
Ty znoŭ siudy lezieš, niaščasny!
Cha-cha-cha! voś tak navała!
Naprasna, moj miły, naprasna
Znoŭ ciabie niemač pryhnała.
 
Nia dam ja da skarbaŭ dastacca,
Vartu ja mocna trymaju;
Chto važycca z mnoju zmahacca –
Pomač ja krepkuju maju.
 
Ci prośbaj, ci hroźbaj, ci stonam
Stukniešsia ŭ hetu miaścinu –
I ŭsio nazahubu: nia ŭlezieš da skonu...
Cha-cha-cha! sčeźnieš skacinaj...
 
S a m 
(adstupaje ad dźviarej, tapor ź loskatam
valicca na hankavy kamień)
 
Tak užo jomka tapor załažyŭ –
Mieciŭsia došku sarvaci, –
Bač, jak by siły ŭsie svaje zbyŭ;
Mleje ruka, nie spaznaci.
 
Chaty svajoj lahčej zrušyć źviany,
Tut nia jdzie ŭ lik i achvota.
Sprobuju tolki z druhoj starany,
Mo sprytniej pojdzie rabota.
(Zakładaje tapor taksama z druhoha boku
doški.)

 
Nu, adryvajsia, praklaty zapor,
Do žartavaci sa mnoju!
Siły, bolš siły! ach, kab ciabie mor!
Znoŭ nie pakratać rukoju.
 
Č o r n y 
(vybivajučy znoŭ tapor)
 
Zubami hryzi, vijsia ŭ ranach,
Sercam bi ŭ kamień, jak zvonam,
Kryvioju paroh źli cahlany,
Trupam tut laž biezhałoŭnym,
 
I ź śvietu taho vyhlań maraj,
Ź niebam apłutaŭšyś družbaj –
Udar pierunami z-pad chmaraŭ, –
Ja nie pakinu tut słužby.
 
S a m 
(šukajučy tapara)
 
Doma ŭžo nielha mnie dalej tak žyć, –
Dom moj mahiłaj chałodnaj;
Kamieniem pole ściudzionym lažyć,
Plony źmioŭ viecier chałodny.
 
Marna pad krokvaj ržavieje kasa,
Niedzie ŭčapici naroha...
Tolki čyrvonaja ŭsiudy rasa,
Tolki k niaŭdačam daroha.
 
Hadziny ŭjucca viaroŭkaj la noh,
Smokčuć kroŭ z žyłaŭ pijaŭki;
K Bohu źviarnuŭsia maŭčyć niema Boh,
Ścielučy ŭ piekle pryłaŭki.
 
Ludzi!.. Što ludzi? Ci jość dzie miž ich
Hodny adzin choć u ludzi:
Mutnaściu, trupam niasie ad usich,
Pošaściej poŭnyja hrudzi.
 
Č o r n y 
 
Cha-cha-cha! Žyć tabie trudna,
Ciesna, choć tak śviet vialiki,
J dumcy ź ludziami adludna,
Svojskaje stała ŭsio dzikim.
 
I dolu ŭžo jak abiaźviečyŭ, –
Skarb ciabie ciahnie zaklaty.
A kolki razoŭ ad mianie čuŭ:
Lezieš i tutka zdarma ty.
 
S a m 
(znachodziačy tapor)
 
Voś i tapor moj. K rabocie žyviej!
Skarb dastać mušu ja hety;
Łaskaj pavieje tady ad ludziej,
Nieba i cełaha śvietu.
        
        Zamachvajecca taparom u samyja dźviery; Čorny znoŭ jaho vybivaje; Sam, abiaźsileny, valicca na ziamlu.
        
Č o r n y 
 
Kali ž ty spahoniš achvotu?..
Viań pavucinaj, travoju;
Źmiašajsia z hrazioju, z bałotam,
Stukaj ab mur hałavoju...
 
Viasiołkaj tabie skarb śmiajecca,
Vohnikam zvodzie bliskučym...
 
(Sam macujecca ŭstać.)
Što? Znoŭ tabie, kvolnik, zdajecca,
Što sił dość maješ mahučych,
Kab mianie tut pakanać, adaleci,
Vyvalić dźviery ŭ zamčyščy.
Nie! Pierš mahiłaj na śviecie
Stanieš svajho pažaryšča,
 
Pakul siudy ŭvojdzieš niazvany.
Kiń svaje dumki, dziacina.
Lepš červiem ad rana da rana
Laž pad hniłoju asinaj.
 
Cha-cha-cha! i tam ždžy uschodu,
Novaha ŭschodu – prynady;
Piščy tam, jak kania ŭ pahodu;
Vyj, jak vaŭki na Kalady.
 
S a m 
(šukaje, poŭzajučy na kaleniach, tapor)
 
Musić, zmacuje hetaja hłuš.
Ech ty, moj byt čałaviečy,
Ŭdzieržać siakiery i to ŭžo nia duž, –
Korčacca nohi i plečy.
 
Jak by tapor užo tolki znajści
Ŭ hetaj pustošy załomnaj...
Dzie jon? Damoŭ bieź jaho ž mnie nia jści...
Jak ža tut ciomna, jak ciomna!
(Dastaje z-za pazuchi smołku.)
 
Maju na ŭsiaki prypadak z saboj
Kolki smalanych padpałak,
Tolki zapałki...
(Macaje ŭ kišeniach.)
Aj, Boža ty moj!
Doma zabyŭsia zapałak.
(Šukaje i znachodzić vobmackam tapor.)
Nu, ŭžo i tak razačok svoj znajšoŭ...
(Prabuje palcam loza.)
Tolki ab kamień źbiŭ zuby,
Što ž? Tak siahońnia pojdziem damoŭ, –
Vytaču zaŭtra, moj luby.
Ech, kab jašče dy paprobavać z raz
Hetych struchleŭšych zaporaŭ!
Voś i napaŭ by udobry mo čas...
Tam, ej, nia znaŭ by ŭžo hora.
(Z trudom ustaje i pahladaje na dźviery.)
 
Č o r n y 
 
Ty ŭsio ŭhladaješsia łasa, –
Zbycca nia možaš pakusy;
Dam ja tabie tut piapasu,
Tolki hulaj biez prymusu
 
S a m 
 
Cicha... Prypomniŭ; jość mieł u mianie.
(Znachodzić za pazuchaj krejdu.)
Ŭčora na myśl mnie ŭźlacieła...
Čuŭ, što i poŭnač tady nie čapnie,
Kruh abviaści tolki ŭmieła!
(Sadzicca pasiarod hanka –
bokam k dźviaram – na kučy druzu
i krejdaj abvodzić kala siabie kruh.)
 
Voś mo ciapier i spaznaju usio,
Jak znajści k skarbu darohu;
Ŭ poŭnač tut, kažuć, svajo jdzie žyćcio,
Tolki b nia znacca tryvohaj.
 
Trebach oć pieśniu źlahka zaciahnuć, –
Z pieśniaj śmialej, kažuć ludzi;
Myśli błahija dalej adlatuć,
Šorach tak strašan nia budzie.
(Piaje.)
 
Atumaniła nočańka ciomnaja
Našy nivy i našy sialiby
I ŭsim pieśniu piaje nieprytomnuju,
Ŭ zapacieŭšyja zvoniačy šyby.
 
Va ŭsie ściežki blizkija, dalokija
Niespažyty ŭpłutaŭsia chvorast,
Ściah-prysady stajać adzinokija,
Ahniaćvietny nia vyhlanie porast.
 
Nie zachodzić, idučy prysadami,
Padarožny z dalokaha kraju;
Z dobraj viestkaj, z łaskavymi radami,
Ab žyćci-niebyćci nie spytaje.
 
Nie zachodzić nichto k nam sa śvietačam,
Jak pažar, jak ahnistaje sonca,
Nieraźviejnaha, viečnaha śvietu čym
Asłabieŭšaj uliŭ by staroncy.
 
Chodzim, błudzim, snujem biez prystanišča,
Adpraŭlajem staryja malitvy
Na zabytym samymi kurhaniščy,
Dzie śpiać śviedki niavyjhranych bitvaŭ.
 
Adno vietram asiny chistajucca,
Dzie snom słava zasnuła niazvanym,
Dy kruččo na pažyvu źlatajucca
Sudzić sud nad žyćciom zakavanym.
 
Hej ty, hej! naša nočańka ciomnaja,
Zavahnisia ty sonca pažaram,
Raspali našu dolu załomnuju,
Nie praklaćciem, a božym budź daram!
(Pierastaŭšy pieć.)
 
Niejkuju kašu, badaj, nie z dabrom
Licha ŭžo, znać, zavaryła;
Śvist, brazhatnia, tupanina kruhom.
Što za niačystaja siła?!
 
Prosta rabinava nočka pryjšła!
Žudaść – dzie voka ni kinie...
Pacieraŭ sprobuju, moža, imhła
Heta šypučaja zhinie.
        
        Šepča paciery. Čorny śvišča; źjaŭlajecca čałaviek u lokajskim ubory i, padaŭšy žalezny sahanok, źnikaje. Čorny zapuskaje ŭ siaredzinu sahanka ruku i, padymajučy adtul žmieniu zołata, padtrasaje jaho na dałoni; hrošy sa zvonam – jak putaŭ žaleznych – valacca znoŭ u haršočak; Čorny znoŭ ich adtul biare i tak usio pierasypaje. Siarod nočnaj ciemry zołata bliščyć čyrvanasmolnym žudkim połymiem i, jak sypiecca, vydaje, byccam płyvie niejkaja kryvavaja poliŭka.
        
Č o r n y 
 
Dzyn-dzyn-dzyn, źvini, jak žaleza,
Zołata, zvonka-zvanista;
Źvini pa žaleznych narezach,
Dzyn-dzyn, źvini ŭ zvon irdzista.
 
Źvinicie ŭ zvon zołata, łozy;
Sykajcie, hadziny, z hniozdaŭ;
Źvinicie ŭ zvon zołata, ślozy;
Blisk svoj hasicie vy, źviozdy.
        
        Viecier usilvajecca. Słovy Čornaha źlivajucca ŭ niejkuju dzikuju muzyku i brazhańniem hrošaj, šelestam zaraślej z skrypam doščak zabitych vakon i dźviarej zamčyšča. Źjaŭlajucca – to z adnoj, to z druhoj starany hanka – vidmy; Čorny kidaje kožnamu ź ich pa kolki čyrvoncaŭ na ziamlu, kaściatrupy chciva ich padbirajuć, padychodziać k Samu i cianiujuć navokał jaho – to padbližajučysia, to addalajučysia ad abviedzienaha miełam kruha.
        
< 1 - je   v i d m a > 
 
Znoŭty, znoŭ – ty niepakoiš
Naša carstva-uładarstva;
Znoŭ łamaci – dumki roiš –
Praŭdy našaj haspadarstva.
 
Von adhetul, von z paroha!
Skarb pad našymi zamkami.
Von, jakoj pryjšoŭdarohaj:
Skarb pilnuje ciemra z nami.
 
Chto zakon naš nie ŭšanuje,
Ja zdaŭlu taho prynukaj:
Abručom takim spaŭju ja,
Jak vužakaj, jak hadziukaj.
 
2 - je   v i d m a 
 
Što tut robiš? Chto aśmieliŭ
Padyści pad choram hety?
Za prastup taki na dziele
Dać adkaz svoj musiš mnie ty.
 
Nie na śmieški, nie na žarty
My vartujem hetych złomaŭ.
Skarb pad našaj schovan vartaj –
Nie dadzim čapnuć nikomu.
 
Von adhetul nazaŭsiody!
I nia važsia stupić kroku:
Ŭsie vychody i uchody
Naša maje straž na voku.
 
Achto varty nie ŭšanuje,
Ja zdaŭlu taho prynukaj:
Abručom takim spaŭju ja,
Jak vužakaj, jak hadziukaj.
 
3 - je   v i d m a 
 
Znoŭ na skarb naš vočy łupiš,
Znoŭ prybryŭ z svajoj pustošy...
Zdochnieš pierš, čym k jamu stupiš,
Tut nia bank, moj ty charošy.
 
Sotni let i sotni plečaŭ
Z sotni niŭ jaho tut kłali,
A ty, vidma čałavieča,
K jamu zuby tak askaliŭ.
 
Von adhetul! Majo dzieła
Ŭ tym, kab skarbu nie pakrataŭ.
Ja haniu ciabie, kaleły,
Hetym choramam zaklatym.
 
Chto hranic mnie nie ŭšanuje,
Ja zdaŭlu taho prynukaj:
Abručom takim spaŭju ja,
Jak vužakaj, jak hadziukaj.
 
4 - je   v i d m a 
 
Skul ti ŭziaŭsia? Čaho chočaš?
Kim pasłany, kim pazvany?
Što ź siakieraj tut łamočaš –
Pa skarb lezieš zachavany.
 
Psuci chočaš nam mašyny
Našaj fabryki ciamryčnaj...
Von adhetul! von, skacina,
Z svajoj dumaj nieabyčnaj!
 
Von adhetul! Tut kranuci
Ja ničoha nie dazvolu:
Ja haniu ciabie akućciem
Hetaj choramnaj budoŭli.
 
Chto psuć fabryku sprabuje,
Ja zdaŭlu taho prynukaj:
Abručom takim spaŭju ja,
Jak vužakaj, jak hadziukaj.
 
5 - je   v i d m a 
 
Ci ty blokatu napiŭsia,
I zališnie pieramieraŭ? –
Až pad mur naš zavaliŭsia
Z svajoj vostraju siakieraj.
 
Nie, nia trapiŭ na paru ty,
Nie tudy pryvioŭ boh šklany...
Napaju ciabie atrutaj,
Až patomak budzie pjany.
 
Vot adhetul, poki ceły!
Ja haniu ciabie zakonna:
Šklanym zvonam, kaplaj biełaj, –
Carstva našaha asłonaj.
 
Chto zvadzić šynk naš sprabuje,
Ja zdaŭlu taho prynukaj:
Abručom takim spaŭju ja,
Jak vužakaj, jak hadziukaj.
 
6 - je   v i d m a 
 
Nu, čaho siudy prypoŭz ty?
Ci tabie nia zdaŭ chto rešty?
Čaho lezieš horš karosty
I hišefty mnie psuješ ty?
 
Tut nia handal, tut nia krama:
Niama dziohciu, niama soli...
Von! Zasiadź kłapom pad tramaj,
Šukaj skarbu ŭ svajoj stoli.
 
Von adhetul! von sa skuraj!
Ja haniu ciabie śviačnicaj:
Viečnaj pleśniaj hetych muraŭ,
Niespažytaju ciamrycaj.
 
Chto hišefty nam papsuje,
Ja zdaŭlu taho prynukaj:
Abručom takim spaŭju ja,
Jak vužakaj, jak hadziukaj.
 
7 - je   v i d m a 
 
Duža, duža tak niahodna;
Praŭ śvianconych nie šanuješ;
Hetaj podłaściu vyrodnaj
Sabie piekła pryhatuješ.
 
Skul ty maješ dazvaleńnie
Skarbam hetym karystaci?
Preč adhetul biezadmienna!
Cicha siadź u svajoj chacie.
 
Preč ad našaha ŭładarstva!
Ja haniu ciabie pavahaj
Najvyšejšaj ziemnych carstvaŭ!
Zdradaj k śvietu, k ciemry smahaj.
 
Chto naš hołas nie ŭšanuje,
Ja zdaŭlu taho prynukaj:
Abručom takim spaŭju ja,
Jak vužakaj, jak hadziukaj.
 
Č o r n y 
(zvoniačy ŭsio zołatam)
 
Ŭprava, ŭleva, ŭleva, ŭprava
Aplataci ščylna, žvava
 
Abručami ŭznak, nia ŭznaki,
Jak hadziuki, jak vužaki!
 
V i d m y 
(splatajucca zaruki i, jak łancuhom,
ačeplivajuć i kružacca navokał Sama)
 
Jak hadziuki, jak vužaki,
Abručami ŭ znak, nia ŭ znaki
Aplataci ščylna, žvava
Ŭprava, ŭleva, ŭleva, ŭprava!
 
Č o r n y 
(padymaje i stukaje ab sahanok
abłomkami muru)
 
Hej, na vyraj, hej, na žniva!
Tolki sprytna, tolki žyva.
 
Uleva, ŭprava, ŭprava, ŭleva –
Pa naśpiełyja pasievy!
 
V i d m y 
(rasplatajučysia i źbiahajučy z hanka –
kožnaje ŭ svaju staranu)
 
Pa naśpiełyja pasievy –
Ŭpieva, ŭprava, ŭprava, ŭleva!
 
Tolki sprytna, tolki žyva,
Hej, na vyraj, hej, na žniva!
 
S a m 
(papraŭlaje jamčej u rukach tapor)
 
Što za dziva, što za siła
Tut śvistała, skavytała,
Štoś kruciła, štoś muciła,
Jak viaroŭkaj, aplatała.
        
        Vidmy pa chvili varočajucca ŭ tym samym paradku, ale kožnaje vałače z saboj – začapiŭšy piatloju za šyju – tavaryša, jaki, astanaŭlivajučysia kala Čornaha, kidaje jamu ŭ sahanok kolki miedziakoŭ; paśla vidma sadzić svajho tavaryša na kruhu kala Sama, kancom viaroŭki zaviazvajučy ruki.
        
T a v a r y š   1 - h a   v i d m a 
(kidajučy hrošy)
 
Dzied i pradzied pachali
Pole rodnaje toje,
A ciapier mnie skazali,
Što jano ŭžo čužoje.
 
Z rodnaj vyhnali chatki,
Jak by im što ja škodziŭ...
Ech, niasu ŭžo astatki,
Bo za praŭdu mnie chodzie.
 
1 - je   v i d m a 
(sadziačy tavaryša da Sama)
 
Voś tavaryš dla chaŭrusa,
Kab nia brała bolš pakusa...
 
Siadźcie cicha, siadźcie mirna,
Jak mak z makam – tak abšyrna,
 
Jak damoŭki – tak hłyboka,
Jak złom kamnia – tak vysoka.
 
Serca šeptaŭ adčurajsia,
Z taparom svaim skvitajsia.
 
Jak ni hlań siudy cikava –
Ciemra tut zakon i prava.
 
T a v a r y š   2 - h a   v i d m a 
 
Jak ža, jak ja staraŭsia
Sabrać hetych šalehaŭ, –
I ŭ kałody ciahaŭsia,
I padzionna ŭ dvor biehaŭ...
 
Ściuža ciśniecca k chacie,
Žyta ŭžo ani žmieńki, –
A tut kažuć addaci
Za šnurok svoj vuzieńki.
 
2 - je   v i d m a 
 
Na, i ŭčyciesia achvoty
Šanavać zaklaćcia sploty.
 
Siadźcie roŭna i pakorna:
Jak kałody – tak pravorna,
 
Jak u pni klin – tak svabodna,
Jak damoŭki – tak vyhodna.
 
Ad hranicy da hranicy
Straž maja tut – palaŭnica.
 
Dum zhasicie ŭsie prajavy:
Ciemra tut zakon i prava!
 
T a v a r y š   3 - h a   v i d m a 
K a b je t a
 
Ad uschodu da nočy
Tak jšła ŭ postaci źvinna –
Smollu pot lez u vočy,
Choć kruci – kašulina.
 
Atut płaty zamnoha
Kažuć, choć hetak mała...
Nacie! Što ž? vaša zmoha,
Naša dzie ni prapała.
 
3 - je   v i d m a 
(z naśmieškaj)
 
Voś tabie padmoha ŭ pracy
Pa skarb leźci u pałacy,
 
Dabivacca ŭ vaładarstva
Ciomna-nočnaha macarstva.
 
Siadźcie kvoła, aściarožna;
Hlańcie tam, tut, a tryvožna, –
 
Jak pyliny – tak zabyty,
Jak atopki – tak prybity.
 
Ažani tapor ź niasłavaj, –
Ciemra tut zakon i prava!
 
T a v a r y š   4 - h a   v i d m a 
A d n a r u k i
 
Jak papraŭdzie sudzici –
Mnie naležała b płata.
A tut kažuć płacici
Za jakujuś tam stratu.
 
Ruku rvučy, mašyna
Sapsavałasia, praŭda,
Ale ŭ čym ža ja vinny,
Kali vinna pryłada.
 
4 - je   v i d m a 
 
Ŭsio da družby, ŭsio da bolšaj
Tvaim dumam zbor viasiolšy.
 
Siadźcie roŭna, žalazista,
Mazalista i kryvista;
 
Jak dym hutni – tak ciahuča,
Jak čas viekaŭ – tak žyvuča,
 
Jak aviečki – hetak družna,
Jak padmurki – tak natužna, –
 
Skarb nia budzie tvajoj stravaj:
Ciemra tut zakon i prava!
 
T a v a r y š   5 - h a   v i d m a 
 
Tak usio apłucili –
Nie najści ŭ śviecie śvieta,
I ŭdabavak puścili
Na pakusu zvod hety.
 
Ŭziali ŭsio – dam apoški:
Kapla, kažuć, žaleje;
Mo choć troški, choć troški
Nadušy praśviatleje.
 
5 - je   v i d m a 
 
Ŭžo z paciechaj dy viasiołaj
K tabie jdu, moj ty dziabioły.
 
Siadźcie šumna, jak rasochi,
Durnapjan, čartapałochi;
 
Jak zvon plašak – nieŭhamonna,
Jak sama kroŭ – tak čyrvona,
 
Jak pahibiel – tak ščaśliva;
Zatumańcie ŭsie paryvy,
Kab nia zvodziŭ skarb łaskavy...
Ciemra tut zakon i prava!
 
T a v a r y š   6 - h a   v i d m a 
 
Tak apłuciŭ, ačmuciŭ,
Jak čarviak listok višni,
Choć i znaju, što krucić,
Choć i znaju, što lišnie,
 
Mušu dać, choć nia štuki:
Źmioŭ z tačka i paskreby;
Kažuć, lepšaj prynuki
Nie najści – jak patreba.
 
6 - je   v i d m a 
 
Na, i doŭha nie tarhujsia,
I pa skarb da nas nia suńsia.
 
Siadźcie cicha, siadźcie skryniaj,
Jak by muchi ŭ pavucinie.
 
Jak karoŭka – hetak dojna,
Jak svaja cień – tak spakojna;
 
Hibka tak – jak vałakoncy,
Tak pracentna – jak čyrvoncy, –
 
I pa skarb nia leź abłavaj:
Ciemra tut zakon i prava!
 
T a v a r y š   7 - h a   v i d m a 
Dvoje – staraja kabieta i padrostak.
 
K a b je t a 
 
Kab chacia užo śviečak
Jak najbolej raźnieciŭ,
Kab až moj čałaviečak
Na tym ciešyŭsia śviecie...
 
Na imšu na «zaduški»...
Za žyviołku taksama...
 
P a d r o s t a k 
 
Za pamieršyja duški
Majho taty i mamy.
 
7 - je   v i d m a 
 
Dla navuki, dla prymieru,
Jak pastupkam znaci mieru...
 
Siadźcie składna i prykładna,
Niepakratna i niazdradna;
 
Jak fihurki vyrazany,
Jak bibuły malavany,
 
Jak hryby ŭ splaśniełaj hlebie:
Vočy k niebu, huby k niebu!
 
Ŭsie žyćcia zdušycie źjavy...
Ciemra tut zakon i prava!
 
Č o r n y 
(stukajučy abłomkam cehły
pa sahanku z hrašyma)
 
Ŭprava, ŭleva, ŭleva, ŭprava
Aplataci ščylna, žvava
 
Abručami ŭ znak, nia ŭ znaki,
Jak hadziuki, jak vužaki.
        
        Vidmy znoŭ splatajucca miž saboj za ruki, ačeplivajučy i kružačysia navokał Sama i pasadžanych pry im źviazanych tavaryšaŭ. Hłucha-šmialina hudziać – nia to piajuć; Čorny ŭ takt im brazhaje abłomkam pa sahanku; skrypiać doški; šalaściać zaraśli; viecier śvišča ŭ ščylinach. Usio heta źlivajecca ŭ adnu niejkuju piakielna-šalonuju melodyju; niema tolki siadzić Sam i jaho tavaryšy na druzach zamčyšča.
        
V i d m y 
(u adzin hołas)
 
Jak hadziuki, jak vužaki,
Abručami ŭ znak, nia ŭ znaki
 
Aplataci ščylna, žvava
Ŭprava, ŭleva, ŭleva, ŭprava!
        
        Raptam asviečvaje ŭsio zamčyšča pažarny blask. Momant vidmy astanaŭlivajucca i dzika, złaviesna hladziać: vočy ich kryvioju nality, źvierskija, prahavityja.
        
Č o r n y 
(stukajučy abłomkam pa sahanku)
 
Znoŭ na vyraj, znoŭ na žniva,
Tolki sprytna, tolkiž yva!
 
Ŭleva, ŭprava, ŭprava, ŭleva –
Pa naśpiełyja pasievy.
        
        Vidmy rasplatajucca, kožnaje biare za viaroŭku – miž hałavoj i rukami – źviazanaha svajho tavaryša i ŭ paradku, u jakim pryjšli, schodziać z hanka pad zvon Čornaha hrašyma.
        
V i d m y 
 
Pa naśpiełyja pasievy –
Ŭleva, ŭprava, ŭprava, ŭleva.
 
Tolki sprytna, tolki žyva,
Hej, na vyraj, hej, na žniva!
        
        Čorny śvišča. Źjaŭlajecca i zabiraje sahanok z hrašyma toj samy čałaviek, što jaho i prynios.
        
S a m 
(uschapiŭšysia ź miesca)
 
Što za dziva, što za siła
Znoŭ kruciła, znoŭ muciła?..
 
Skavytała i śvistała,
Jak by putam aplatała, –
 
Ni to ŭ javie, ni sprasońnia...
Što za nočka mnie siahońnia?!
 
Było ciomna, jak u vulli, –
Choć by ŭ voka palcam tknuli, –
 
A tut vidna ŭ hetych hrudach,
Choć ličy ihołki ŭsiudy.
(Uzirajeccaŭtoj bok, skul bje bolšy
blask.)

Što ja baču?.. Ci ž być moža?
Heta ž vioska!.. Boža!.. Boža!..
 
Žonka... dzicio, baćka... matka...
Ach ty, chatka, maja chatka!
(Jak šalony, źlataje z taparom z hanka.)
 
Č o r n y 
 
Cha-cha-cha-cha!..
        
Zasłona

        
        
        
III. PAŽARYŠČA
        
        Dośvitak. Niepadaloku ad pažaru. Pasiarodku staić dzikaja hruša. Valajecca kolki hałaviešak. Dalej – trochi ŭprava – pačynajecca pałajučaja vioska: ź niekatorych chat zastalisia ŭžo tolki piečy dy kaminy, a pa bakoch lažyć asmaleŭšaje biarvieńnie. Pažar padbirajecca pad druhi kaniec vioski. Kali-nikali ŭzryvajecca viecier i danosić snapy iskraŭ. Čuvać huł połymia i ludskich hałasoŭ.
        
1 - y   p a h a r e ł je c 
(ciahnučy łavu)
 
Skul i jak jano ŭziałosia?
Z čyjoj chaty zaniałosia?..
 
Splu, jak tolki śpiać unočy,
Čuju, lezie dym u vočy;
 
Uschapiŭsia, pahladaju:
Mora połymia hulaje;
 
Sam nia znaju, ŭ što ŭčapicca...
Nu, za łavu – pryhadzicca.
(Idzie dalej.)
 
2 - i   p a h a r e ł je c 
(z andarakam i kaptanom babskim)
 
...My z svajoj jašče nia spali:
Dzicianiatka kałychali...
 
Raptam – vidna... Ja u dźviery,
Dy nia ŭ dźviery, a ŭ kut źmieryŭ.
 
Siak-tak vyskačyŭ za chat tak spakojna;
 
Hibka tak
 
ku...
Baču, kosić ad pačatku
 
Ahoń viosku, jak pamora;
Znoŭ ja ŭ chatku... ach ty, hora!
 
Sam nia znaješ, što ŭchapici;
Kryču žoncy: biary dzicie!
 
Sam chapaju sioje-toje...
Čuć z dušoju, čuć z dušoju...
 
3 - i   p a h a r e ł je c 
(z matkom i špulkami)
 
Ja tak krepka splu na piečy:
Ažno tut – šturchiel u plečy!
 
Hladź: až niechta kačarhoju
Mianie ciahnie, jak duhoju.
 
Užo ŭstaju, užo budžusia,
Złazić ź piečy ŭžo łaŭčusia...
 
Buch ab ziemlu, jak snop žyta,
Prosta bokam ab karyta!..
 
Chtoś kryčyć: bardžej ža, tata!.
Łomiać, ciahnuć usio z chaty...
 
Ja – chvaciel matok i špulki...
(Hladź za pazuchu.)
Nu, a lulka... niama lulki.
 
D z ja ŭ č y n k a 
(z chłopčykam, mienšym ad siabie;
aboje ŭ adnych zrebnych kašulach)
 
Jak małankaj, pajšła chatka,
Čaravički i apratka.
 
Ch ł o p č y k 
(praź ślozy, razhladajučysia)
 
A dzie ž tatka? a dzie mama?
 
D z ja ŭ č y n k a 
 
Cicha, bratka: ja taksama
Voś z taboju ich šukaju,
Dzie ž padzielisia – nia znaju.
Ŭ hety bok niaśli kadušku.
 
Ch ł o p č y k 
 
Padsadzi – sarvu ja hrušku;
Chaču vielmi pić i jeści.
 
D z ja ŭ č y n k a 
(padsadžvaje chłopčyka, z pavahaj)
 
Voś uzdumaŭ hrušy treści.
Tutka hetkaje niaščaście, –
Nie dzivota i prapaści.
A jon, bač, z svajoj jadoju!
 
Ch ł o p č y k 
(saskočyŭ i hryzie sarvanuju dzičku)
 
Pabiažym ciapier zatoje.
 
D z ja ŭ č y n k a 
 
Nia leź tolki ŭ vočy z płačam:
Tatku, mamku niedzie ŭbačym.
 
Ch ł o p č y k 
(z radaściu adbiahajučy ź dziaŭčynkaj)
 
Niedzie znojdziem, niedzie ŭbačym!
 
1 - ja   k a b je t a 
(ciahnučy sachu, zapłakaŭšysia)
 
Što za nočka! što za nočka!
Nie pakinuŭ i łamočka!
 
Jak siarpom, zžynaje, hole...
A stary prost schodzić z pola,
 
Hałavu saŭsim hublaje –
Sam nia znaje, što chvataje;
 
To u chleŭčyk mataniecca,
To la puni apyniecca...
 
Ni prystańnia, ni kutočka...
Što za nočka! što za nočka!!
 
2 - ja   k a b je t a 
(ź dzicianiom u kałyscy)
 
Čuć paśpieła, čuć z dušoju
Heta vychvacić małoje;
 
Zastałasia stupa, dziežka,
I pasudak, i adziežka.
 
Moj pajechaŭ z kuma bratam –
Paprasiŭ – pajechaŭsvatam, –
 
I nia bačyŭ, i nia viedaŭ,
Jak hareła ŭsio da śledu,
 
Mo b što bolš uratavali...
Tak, saŭsim, saŭsim prapali...
 
3 - ja   k a b je t a 
(ciahnučy narukach jahnio)
 
...Ciahniem z chaty my łamoćcie,
Zirk na chleŭčyk – strachu kocie.
 
Ja u chleŭčyk – hnać karoŭku:
Jak pryviazana viaroŭkaj –
 
Ani ź miesca... tut aviečka
Z chleva ŭ połymia, jak piečku, –
 
Ja jahniatka chvać za voŭnu,
A tut d ymu ŭžo poŭna...
 
Čuć u dźviery, čuć papała,
A ŭžo chatka daharała.
 
Ja ŭ r e j 
(z bahamollem i lichtarami;
za im žonka jaho i čaćviora dziaciej)
 
I stadoła, i kamora
Tak jašče stajali ŭčora,
 
A siahońnia, jak u jamu,
Pavalilisia i z kramaj.
(Da žonki.)
 
Znaješ, čuŭ ja, u Ahaty
Dzicianio zhareła z chataj.
 
Ja ŭ r e j k a 
(z paduškaj i chałaju)
 
Mnie kazali na pryhumni:
Čałaviek zvuhleŭ u puni.
 
D z i c ja n jo   1 - je 
(z blašanym pudełkam cukierak)
 
Oto ž vočy dym kusaje.
 
D z i c ja n jo   2 - je 
(sa skrutkam parkalu)
 
Budzie ž krama znoŭ takaja?..
 
D z i c ja n jo   3 - je 
(sa skrynkaj ź ćvikami)
 
Jak ža heta ahoń straša!
 
D z i c ja n jo   4 - je 
(z kulkom muki)
 
A jak z kozačkaju našaj?
(Iduć dalej.)
        
        Čuvać zvanki, paśla cichnuć; vychodzić ź levaha boku viasielnaja družyna; maładaja ŭ vianku, małady z kvietkaj na hrudziach, svat pierapasany praz plačo biełym ručnikom, muzyka sa skrypkaj, zakośnik, maršałak i dźvie dziaŭčyny-družki.
        
M a ł a d a ja 
(asoŭvajecca biaźsilna
pad hrušu, zakryvajučy rukami
zapłakanyja vočy)
 
Što tut stała? što tut stała?
Ŭsio ŭ dymu, usio prapała!
Dzie ž my soniejka sustrecim?
Hałavy prykryci niečym.
 
M a ł a d y 
(sadzicca la maładoj, abnimajučy,
prytulvaje k sabie i supakojvaje)
 
Cicha, mileńkaja, cicha.
Jak pryjšło, tak pojdzie licha;
 
Paharujem, pabiadujem...
Daść Boh – chatu adbudujem...
(Horka ŭśmichajučysia.)
I viasielle dahulajem...
 
M a č y ch a   m a ł a d o j 
(vybiahaje, zadychaŭšysia, z boku pažaru)
 
Ach, ach! čym vas pryvitajem?..
Čuła, čuła, hałubočki,
Vašy zvonkija zvanočki!..
 
Tak usie my vas čakali:
Karavaj pryhatavali, –
 
A jaki ž, ach, byŭ udačny!
Kab vy znali – jaki smačny!
 
S v a t 
(pjanavaty, panura)
 
Vidno, smačny, bo smalili,
Što až chaty ŭ dym puścili.
 
M a r š a ł a k 
 
Znać, zhulaci zachacieli
Biez šluboŭnikaŭ viasielle.
 
M u z y k a 
 
Ale tolki biez muzyki –
Pad pažarnyja skavyki.
 
V o j č y m   m a ł a d o h a 
(vychodzić z boku pažaru z pustymi,
jak i mačycha, rukami)
 
Nu, pryjechali narešcie!
Voś čym sercajka paciešcie,
Małady i maładzica.
 
M a č y ch a 
 
My ŭ susiedavaj śviatlicy
Vas ad šlubu vyhladajem;
Hamanim sabie, čakajem...
 
V o j č y m 
 
Jak vam viedama – dzie mieli
Adhulać vaša viasielle.
 
Z a k o s  n i k 
 
U vašych možna b skrucić nohi –
Ni razhonu, ni padłohi.
 
M a č y ch a 
 
A tut raptam u vakoncy
Vidniusieńka, jak by ŭ soncy!
 
V o j č y m 
 
Tut u lamant baby, dzieci.
 
M a č y ch a 
 
K svaim chatam my lacieci...
Ŭratavaci nie pryjšłosia.
 
V o j č y m 
 
Najpierš z našych zaniałosia.
 
M a č y ch a 
 
Jak ža sobiła ŭ čas hetki
Zamarudzić tak vam, dzietki?..
 
S v a t 
(zamietna maniačy)
 
Most złamaŭsia, nu, praždali,
Poki brodu adšukali.
 
V o j č y m 
(panura)
 
Znajem vašyja my brody:
Heta tak u nas zaŭsiody.
 
S o c k i 
(vybiahaje z parožnim viadrom)
 
A vy što tut stali ŭ kučy
Dy jak mokryja anučy,
 
Nie parušyciesia ź miesca?
To ž nia žarty vam, zdajecca...
 
Padpaliŭ ŭsich niejki złodziej...
Zaraz vołaść z pryskam pojdzie.
        
        Maładaja svoj vianok, svat ručnik, a muzyka skrypku viešajuć na hrušy, i ŭsie iduć za Sockim u bok pažaru.
        
S t a r y 
(ź im razam staraja i ich niaviestka z hrudnym
dziciom; niasuć stoł, načoŭki i kałysku)
 
Ja kazaŭ vam, što zablizka –
Pačarnieła až kałyska.
 
N ja v je s t k a 
 
Ach, zabylisia dajnički!
 
S t a r a ja 
 
Staŭma hetta kala dzički.
 
S t a r y 
 
A, rabi ŭžo, jak tam znaješ.
 
N ja v je s t k a 
 
Kaho tolki nie spytaješ –
Adnym čynam, što nam chtości
Padpaliŭ siało pa złości.
 
S t a r a ja 
 
Kab zvuhleŭ jak heta saža...
 
S t a r y 
 
Čymsia słuchać, što chto kaža,
Lepš papraŭ dziciu pialonki.
        
        Usie adychodziać.
        
N ja v je s t k a 
(na vychadzie)
 
Nie zabyć kab znoŭ dajonki.
 
D z ja ŭ č y n k a 
(i chłopčyk ź jej – aboje ŭžo
zapłakaŭšysia)
 
Dzie ž toj tata źbieh siahońnia?
 
Ch ł o p č y k 
 
Mamka jość, ale von honie.
 
D z ja ŭ č y n k a 
 
Mamku majem i nia majem.
(Iduć dalej, razhladajučysia.)
 
P a d r o s t a k 
(durnavaty, viedučy ślapuju babu,
katoraja, bajučysia, stupaje)
 
Zaraz, zaraz śviet paznajem...
 
S  ł ja p a ja 
 
Ci nia źbiŭsia ty z darohi? –
Dzie stuplu, piačecca ŭ nohi.
 
P a d r o s t a k 
 
Cicha, baba, pojdzie hładka;
Nie śpiačešsia, jak aładka;
 
Jak ni bojsia – nie ŭbaišsia:
Ŭsie siahońnia padpiaklisia.
(Ubačyŭšy łamaćcio.)
A, načovački i stolik!
 
S  ł ja p a ja 
 
Dzie ž my heta, moj sakolik?
 
P a d r o s t a k 
 
A pad hrušaj na uźmiežku;
Siadź pad joj vo, jak pad dziežkaj.
I hladzi na dym čyrvony
Zdala, jak z-pad parasona.
 
S  ł ja p a ja 
 
A vahoń ža nie dastanie?
 
P a d r o s t a k 
 
Ci ž aślepła, jaśnie pani? –
Tut i čort ciabie nia čepić.
 
S  ł ja p a ja 
 
A mo dalej pojdziem lepiej?
 
P a d r o s t a k 
 
Nu, sadzisia, budź spakojna:
Dalej, bližaj – usio roŭna.
 
S  ł ja p a ja 
 
Usio roŭna, maje dzietki,
Mnie ŭžo: sonca, nočka, kvietki.
 
P a d r o s t a k 
(uhladajučysia na hrušu)
 
A... Ci bačycie, babula,
Jak zraśli na jhrušy duli:
Chvastač, skrypka i vianočak?
 
S  ł ja p a ja 
 
Kpi sabie, moj hałubočak!
 
P a d r o s t a k 
 
Dalipan-to nie žartuju...
(Stanovicca na stale i choča
dastać skrypku.)

Voś tak zaraz zapiłuju.
 
S  ł ja p a ja 
(vychodzić z łamaćciom; ź joj stary
i niaviestka)
 
Ty čaho na stoł uźbiŭsia?
 
P a d r o s t a k 
(saskakvajučy sa stała)
 
Cicha, ciotka, nie svarysia –
Miram končym hetu spravu:
Ja – naŭcioki, ty – pad łavu.
(Saskakvaje sa stała i adbiahaje
ŭbok.)

 
S t a r y 
 
Taki vołaść abaroniać.
 
N ja v je s t k a 
 
Dzie ž? usich k ratunku honiać:
Mianie ź dziciem – to chacieli.
 
S t a r a ja 
 
Z dvara z pompaj płylacieli:
Ludzi im vadu ciahajuć,
Jany kiškaju puskajuć
Na zakoty, na zastreški...
 
S t a r y 
 
Nu, idziom, nia ŭziali dziežki.
(Adychodziać.)
 
P a d r o s t a k 
(vybiehšy z ukryćcia)
 
A ciapier maja ŭžo skrypka,
Tolki łoŭka, tolki šybka.
(Dastaje skrypku i prabuje strun.)
Voś zajhraju va ŭsie plečy
Ad zapiečka dy da piečy.
Ad paroha da paroha...
        
        Vybiahaje kabieta-varjatka, syšoŭšaja z rozumu praz pažar, – u zrebnaj spadnicy i kašuli – biez kaptana; na levaj ruce ŭ jaje – jak dzicianio – abkručana anučami hałavieška, a ŭ pravaj – ściskaje ŭ žmieni nož; jak vybiehła – chłopiec adskočyŭ ubok.
        
V a r  ja t k a 
(razmachvajučy nažom)
 
Daj haściniec, daj darohu!..
Žyŭ nichto tut nie zaleža:
Ŭsich pazvodžu, ŭsich parežu!
 
Voś tak žniva, voś pakoša!
Dzie moj muž, dzie moj charošy?
 
Niama muža – i tak duža:
Ŭsiudy pojdzie kryvi łuža.
(Uhladajecca na ślapuju
pad hrušaj.)

 
Ty sa mnoj jaho žaniła,
Ty jaho mnie i spaliła...
 
Davaj horła, bo inačaj
Śvietu boskaha nia ŭbača
Tvoj pahlod, źmiaja, vužača.
(Choča kinucca z nažom na kabietu.)
 
P a d r o s t a k 
(padbiahaje i chvataje zzadu za ruku)
 
Štoty, ciotka, zvarjacieła
Ci mo blokatu padjeła:
 
K ślapoj lezieš biez bajaźni,
Jak uhledzić, spravić łaźniu.
 
Čym ludziej tut zarazaci,
Lepš pilnuj svajho dziciaci...
 
V a r  ja t k a 
(spačatku tuzajecca, ale pry słovie
«dziciaci» vypuskaje z ruk nož i tulić
k hrudziam hałaviešku)
 
Lu-li, lu-li, moj synočak!
Lu-li, lu-li, sakałočak!
(Dastaje hrudzi i choča karmić.)
 
P a d r o s t a k 
(sam da siabie)
 
Prosta z pola syšła ciotka.
 
V a r  ja t k a 
 
Na, paśsi, na, dzicianiotka!
Ty nia vier, što kažuć ludzi,
Byccam tatki ŭžo nia budzie.
 
P a d r o s t a k 
(sam da siabie)
 
Ždžy k Piatru syrka, matula.
 
V a r  ja t k a 
 
Maješ mamku, a tatula?..
(Nieŭspadzieŭki k padrostku.)
Tolki z taboju ažaniusia.
(Choča abniać jaho.)
 
P a d r o s t a k 
(sam da siabie)
 
Klopki ŭsie zhubiła, musić.
 
V a r  ja t k a 
 
Tolki jak viasielle ŭstroić?
 
P a d r o s t a k 
(sam da siabie)
 
Treba babu supakoić.
(Da varjatki, pakazvajučy skrypku.)
Ja pajhraju – ty paskačaš.
 
V a r  ja t k a 
 
A vianok dzie?
 
P a d r o s t a k 
(pakazvajučy na hrušu)
 
Ci ž nia bačyš?
 
V a r  ja t k a 
(dastaje vianok i kładzie na hałavu)
 
A jak z svatam i družynaj?
 
P a d r o s t a k 
(sam da siabie)
 
Nu, niaviesta! kab lepš zhinuŭ.
(Da jaje.)
Ja ŭsim budu, maja duška, –
Razam – svatam, mužam, družkaj.
(Dastaje z hrušy chvastač i – jak
svat – zakručvaje sabie praz plačo;
adryvaje kusok ź liściami halinki
i pryčeplivaje k hrudziam.)

 
V a r  ja t k a 
 
I muzykaj, i muzykaj.
(Hlanuła na ślapuju i kładzie
na hałavu joj kusok suchoj haliny,
skruciŭšy abručom.)

A ty, imaść, budź nam svaćciaj!
 
P a d r o s t a k 
 
Čas viasielle pačynaci.
        
        Sadzicca na kałyscy i pačynaje ihrać i prypiavać; varjatka, cianiujučy kala hrušy, padcinaje jamu na jazyku.
        
Byli ŭ baćki try syny,
Hop-ja!
Da ŭsie ž jany Vasili,
Hop-ja!
 
D z ja ŭ č y n k a   i   ch ł o p č y k 
(vybiahajuć i z płačam kidajucca
da varjatki)
 
Mama! mama! dzie naš tata?
 
V a r  ja t k a 
 
Von, jahniata, von, ščaniata!
(Dalej prypiavaje pad muzyku
z padrostkam.)

Adzin koni pasie,
Hop-ja!
Druhi łapci placie...
        
        Pačuŭsia z boku pažaru homan i kryk: «Dziaržy mocna! Bi, kolki ŭlezie!»
        
P a d r o s t a k 
(prysłuchaŭšysia, uskakvaje)
 
Ciapier, žonka, davaj drała,
A to, kab nie pierapała
I tabie, i mnie taksama.
(Vybiahajuć aboje.)
 
D z ja ŭ č y n k a   i   ch ł o p č y k 
(biehučy za varjatkaj z płačam)
 
Dzie naš tatka? mama, mama!
        
        Uvalvajecca hurmam kuča ludziej, vałakučy i tuzajučy Sama.
        
S a m 
 
Choć zarežcie – ŭsio mnie roŭna:
Na načlezie byŭ siahońnia.
 
Płamia ŭhledzieŭšy z paparu,
Ratavać bieh ad pažaru...
 
Ja nia vinien, choć zarežcie...
 
1 - y   h o ł a s 
(z hramady)
 
Łže, sabaka, praŭdu beście:
Koń zhareŭ jaho u chlevie.
 
S a m 
 
Choć pavieście tut na drevie.
Na načlezie...
 
2 - i   h o ł a s 
(pierapyniajučy)
 
A ź siakieraj,
Źvioŭšy chaty, ŭ vołaść mieryŭ?
 
S a m 
 
Jak i vy, bieh ratavaci
Vas usich, jak svaich braćciaŭ.
 
3 - i   h o ł a s 
(kabiečy)
 
Z taparom i hałavieškaj,
Padcikajučysia ściežkaj...
 
4 - y   h o ł a s 
 
Poki što pryviažam k hrušy.
 
5 - y   h o ł a s 
 
Chaj ža tut mazhi pasuša,
Jak ahniom ahoń hasici.
 
S a m 
 
Choć zarežcie, choć sudzicie, –
Na načlezie byŭ ja tolki.
 
4 - y   h o ł a s 
 
Ci niama ŭ kaho viaroŭki?
 
3 - i   h o ł a s 
 
Ŭsie biarvieńni pahareli,
A viaroŭki kab nia stleli?
 
4 - y   h o ł a s 
 
Pajasa mo chto pazyčyć,
Pośle ŭsio na im paličym.
 
K o ł  k i   h a ł a s o ŭ 
 
Chto ab pojasie tut dumaŭ!
 
3 - i   h o ł a s 
 
Ja siadžu sabie u kuma...
 
5 - y   h o ł a s 
(pierapyniajučy)
 
Heta ž pojas svoj jon maje.
 
4 - y   h o ł a s 
(da 5-ha)
 
Ja z taboju prytrymaju,
A chaj chto jaho raźviaža.
 
3 - i   h o ł a s 
 
Na viaroŭcy ŭsio raskaža.
        
        Adviazvajuć pojas; pasypalisia z-za pazuchi kuski smołki.
        
1 - y   h o ł a s 
 
Vo, vo! hlańcie, čym praśvista
Ratavaŭ usich nas čysta.
 
K o ł  k i   h a ł a s o ŭ 
 
Navat smołka dla padpałki...
 
3 - i   h o ł a s 
 
Peŭna maje i zapałki.
        
        Vałakuć i pryciskajuć Sama plačyma da hrušy, zakručvajuć ruki nazad i źviazvajuć ich na druhim baku hrušy.
        
S a m 
 
Ratavaci bieh z paparu
Usich čysta ad pažaru.
 
1 - y   h o ł a s 
 
Chaj da dnia tut pierastoje, –
Tam ubačym, što jakoje...
 
4 - y   h o ł a s 
(da ślapoj baby)
 
A ty maj jaho na voku.
        
        Chutka ŭsie adychodziać u bok pažaru.
        
S a m 
(panura)
 
Za niama što na viaroŭku,
Jak jakoha aryštanta...
 
P a d r o s t a k 
(vybiahaje sa skrypkaj)
 
Chi! Jakoha baču franta...
Voś abniaŭ, jak dzieŭku, hrušu,
Nat rukami nie paruša...
 
Ja choć babaj ažaniŭsia,
Hety ž k drevu pryčapiŭsia.
(Da Sama.)
Drenna, dziadźka! Nievialički
Smak pad dzičkaj – nia ŭrvać dzički.
 
Nu, pušču ciabie na volu,
Vaźmi babu maju tolki; –
Ŭsiaho pieršy dzień žanaty,
A ŭžo choć idzi von z chaty.
 
Adno ty mianie nia vydaj...
(Choča raźviazać pojas, ale,
ahlanuŭšysia, uciakaje.)

        
        Staraja, za joj niaviestka padbiahaje, i chmurna idzie stary, kidajučysia sa ślaźmi k Samu.
        
S t a r a ja 
 
A!.. synok moj, ci ž ty zbrydaŭ
Chatkaj, nami tak biaz žalu?
 
S t a r y 
(panura)
 
Ci to praŭda, što kazali?
 
S t a r a ja 
 
Ŭsio baćkam skazać pavinien.
 
S a m 
(z bolem)
 
Choć zarežcie, ja nia vinien:
Na načlezie byŭ... Z paparu
Ratavać bieh ad pažaru,
A jany mianie...
 
S t a r y 
(pierapyniajučy)
 
Koń byŭ doma.
 
S t a r a ja 
 
Bieh sa smołkaj i sałomaj
Ŭžo pad vołaść, kažuć ludzi.
 
N ja v je s t k a 
(hałosiačy)
 
Što ž, mileńki, ciapier budzie?
Ŭ ssyłku mohuć zasudzici,
A mnie choć idzi ŭ śviet ź dziciem.
 
S t a r y 
(hłucha)
 
Nie žaleŭ ty baćki, maci,
Ani žonki, ni dziciaci.
 
S t a r a ja 
(ślaźliva)
 
Kolki biednieńkamu muki:
Źbili tak, źviazali ruki.
(Choča raźviazać.)
 
S t a r y 
 
Nie čapaj biaz času, maci, –
Hetym nam nie ŭratavaci,
 
Tolki moža stacca horaj.
Usio roŭna ŭžo dzień skora:
 
Navierch praŭda vyjść pavinna.
Choć by mieła ŭziać nam syna.
 
N ja v je s t k a 
(ucirajučy ślozy)
 
Tak ci siak – nia vierniem chatki...
Pryniasiem pajdziem astatki.
(Uzdychajučy, adychodziać.)
 
P a d r o s t a k 
(padbližajučysia)
 
Nudna, dziadźka! Mamka z tatkam,
Nu, i žonačka ź dziciatkam.
 
Pahaściŭšy, razyšlisia:
Pa apošniaje pajšli ŭsie.
 
Pakul znoŭ chto pryvandruje,
Ja na pamiać padaruju
 
Pajasok tabie tvoj, dziadźka,
Pažaleju lepš, jak baćka.
        
        Raźviazvaje Samu ruki, toj biaźsilna asoŭvajecca la hrušy. Padrostak sadzicca na stale i pačynaje z uvahaj stroić skrypku.
        
S a m 
(panura)
 
Usio zhareła, ŭsio, dazvańnia –
Z chataj vola i prystańnie.
 
Ślepa stanuć śviedčyć ludzi, –
Sud u katarhu zasudzić.
 
Z usim rodnym razłučusia...
Nie viarnusia, a viarnusia –
 
Usia vioska schodku skliča,
Mnie prastupki ŭsie paliča;
 
Skažuć: ssylnaha nia treba...
Znoŭ biaz chaty, znoŭ biaz chleba...
 
Ź dziciem žonka ŭ čužych zhinie,
A baćki – u žabraninie...
 
Na pahibiel, na skanańnie
Ŭsio zhareła, ŭsio, dazvańnia.
(Havoračy ŭsio heta, krucić u rukach
pojas, macuje i miarkuje jaho daŭžyniu
i žudka ŭśmichajecca.)

 
P a d r o s t a k 
(raptam pierastajučy stroić skrypku
i ŭhladajučysia ŭ adzin bok)
 
Znoŭ siudy pre maja žonka.
(Saskakvaje sa stała i ŭciakaje.)
 
S a m 
(jak šalony, uskakvaje na stoł
i zaviazvaje za suk hrušy pojas)
 
Budź ščaślivaju, staronka!
(Układaje hałavu ŭ piatlu i viśnie.)
 
V a r  ja t k a 
(ulataje – taksama – z hałavieškaj
i viankom)
 
Dzie moj nož? usich parežu!
Nichto žyŭ tut nie zaleža!
(Chvataje, uhledzieŭšy, tapor.)
Ŭsich parežu, jak aviečki, –
Pasiaku ŭsich drabniej siečki!
(Hlanuŭšy na visiačaha Sama.)
Na pačatak hetu jhrušku
Ŭ sama horła trapić mušu.
        
        Uskakvaje miham na stoł i zamachvajecca taparom u šyju Sama, ale papadaje tolki ŭ pojas i pierasiakaje jaho. Sam, jašče z znakami žyćcia, valicca na ziamlu. U varjatki vypadaje z ruk tapor; sychodzić sa stała i pačynaje znoŭ hałubić dzicianio-hałaviešku. Sam kašlaje kryvioj i chrypła stohnie.
        
V a r  ja t k a 
(snujučy kruhom hrušy)
 
Lu-li, lu-li, moj synočak!
Lu-li, lu-li, sakałočak!
(Tulić i choča karmić hrudzioj.)
 
S  ł ja p a ja 
(maŭčaŭšaja dahetul)
 
Što tut tvoracca za dzivy,
Boža ty moj litaścivy?!
 
Stohnuć, płačuć i rahočuć...
Što im treba? Čaho chočuć?
 
D z ja ŭ č y n k a   i   ch ł o p č y k 
(vybiahajuć, užo saŭsim źbiedziŭšysia
i asałavieŭšy, i čaplajucca za spadnicu
varjatki)
 
Mama, mama, dzie naš tata?
 
V a r  ja t k a 
 
Von, jahniata, von, ščaniata!
        
        Snuje dalej navokał hrušy; dzieci ad jaje nie adstajuć. Vychodziać, niesučy łavu i druhoje łamaćcio, stary, staraja i ich niaviestka.
        
S t a r y 
(sadziačysia la stała na ziamli; panura)
 
Nu, ciapier, užo dažynki.
 
S t a r a ja 
(nahinajučysia nad Samam)
 
Adviazaŭsia, biedačynka,
Sam adpłutaŭsia, mileńki.
 
N ja v je s t k a 
(ź dziciem na rukach, taksama nahinajučysia)
 
A jak zmučyŭsia usieńki!
 
S a m 
(ačuniaŭšy trochi, stohnučy chrypła)
 
Ratavaci bieh z paparu
Usich čysta ad pažaru.
 
S t a r a ja 
(sadziačysia ź niaviestkaj naabapał jaho,
załamaŭšy na kaleniach ruki, markotna)
 
Štora bici, što čynici?
 
N ja v je s t k a 
(nahinajučysia nad dziciem)
 
Niama čym i pakarmici:
Jak spužałasia, zanyła,
Małako ŭsio...
 
S t a r y 
(hłucha)
 
Usio skasiła,
Pryskam, popiełam pakryła.
 
S a m 
(z sumnaj žałaściu ŭhladajučysia na dzicianio,
katoraje praciahvaje da jaho ručački)
 
Chiba ty, padrosšy, dzietka,
Budzieš baćki svajho śviedkaj.
 
M a ł a d a ja (uvachodziačy z maładym, horka
ŭśmichajučysia)
 
A ciapier viasielle spravim.
 
M a ł a d y 
(taksama)
 
Ježaj, vodkaj stoł zastavim.
        
        Sadziacca na staranie, abniaŭšysia, sumnyja.
        
S v a t 
(za im uvachodziać muzyka i družyna)
 
Prystaŭ z stražnikami jedzie,
Zatrymaŭsia tolki niedzie.
 
M u z y k a   i   d r u ž y n a 
(razam)
 
Kažuć, jedzie na daznańnie.
 
S t a r y 
(panura)
 
Jak zhareła ŭsio dazvańnia!
 
P a d r o s t a k 
(sa skrypkaj, razhladajučy ŭsich)
 
Nu, ciapier-to ŭžo viasielle
Nie takoje, jak my mieli
 
Sa svajoju maładuchaj,
Reznuć možna im ad vucha.
(Stroić skrypku.)
 
M u z y k a 
(uschapiŭšysia)
 
Ty dzie skrypku ŭziaŭ, psiajucha?
        
        Uvachodziać prystaŭ, dva stražniki i kuča paharelcaŭ za imi. Usie ŭstajuć, siadziać tolki ślapaja, padrostak i Sam.
        
P r y s t a ŭ 
 
Čto, druźja moi, – nieščaście?
 
K o ł  k i   h a ł a s o ŭ 
 
Tak, tak, baryńka, prapaści
Ni na hroš usim nam treba.
 
P r y s t a ŭ 
 
Nu, nu! łaskaŭ Haspodź ź nieba.
Ciapier tolki, maje braćci,
Ŭ pratakoł usio śpisaci –
Jak i što – ja mušu tutka.
 
V o j č y m   m a ł a d o h a 
 
Heta pojdzie, baryn, chutka.
 
P r y s t a ŭ 
(sadziačysia na padstaŭlenaj jamu łaŭcy
i dastajučy torbu z papierami)
 
Nu, kažycie, jak było ŭsio.
 
M a č y ch a   m a ł a d o j 
 
Tak pajšło, jak pačałosia...
 
S o c k i 
 
Što ž, pišycie: ŭsio zhareła,
Tolki vołaść acaleła:
Dvor pamoh uratavaci.
 
P r y s t a ŭ 
(zapisvajučy)
 
A ź ludziej?
 
H o ł a s   z   h r a m a d y 
 
Dzicio ŭ chacie,
Nu i muža kabiaciny
(pakazvajučy na varjatku)
Hetaj śpiok ahoń.
 
P r y s t a ŭ 
 
Pryčyna?
 
K o ł  k i   h a ł a s o ŭ 
 
Padpaliŭ vo hety złodziej.
 
M a č y ch a   m a ł a d o j 
 
Kab jamu dna...
 
P r y s t a ŭ 
 
Hodzie, hodzie!
 
V o j č y m   m a ł a d o h a 
 
Užo pad vołaść...
 
P r y s t a ŭ 
 
Jak zaviecca?
 
K o ł  k i   h a ł a s o ŭ 
 
Sam.
 
P r y s t a ŭ 
 
Pakul što raźbiarecca,
Treba ŭziać jaho pad stražu.
 
K o ł  k i   h a ł a s o ŭ 
 
Niachaj dobra sud nakaža!
 
P r y s t a ŭ 
 
Dzie baćki?
 
K o ł  k i   h a ł a s o ŭ 
 
Ŭ takoha źviera...
 
P r y s t a ŭ 
 
Jo ŭ mianie dla ich papiera.
 
S t a r y   i   s t a r a ja 
(padychodziačy k prystavu)
 
Heta, baryńka, my budziem.
 
P r y s t a ŭ 
 
Vota ž tut staić vam, ludzi:
Daŭ na vašaje prašeńnie
Hubarnatar razrašeńnie
 
I prajezd dziašovy toža:
Ŭ chadaki iści syn moža
Vybirać ziamlu ŭ Sibiry.
 
S t a r y   i   s t a r a ja 
 
Dziakuj, baryńka, vam ščyra.
 
P r y s t a ŭ 
(składajučy torbu)
 
A ciapier byvajcie žyvy!
 
K o ł  k i   h a ł a s o ŭ 
 
I vam, baryńka, ščaśliva!
 
P r y s t a ŭ 
(da stražnikaŭ, pakazvajučy na Sama)
 
Zabirać jaho z saboju!
        
        Stražniki ŭściahvać Sama za ruki ź ziamli.
        
K o ł  k i   h a ł a s o ŭ 
(naśmiešliva hledziačy, jak Sam,
ustajučy, chistajecca)
 
Bač, na nožańkach nia ŭstoić.
 
S a m 
(stohnučy balesna)
 
Ratavaci bieh z paparu
Usich čysta ad pažaru...
        
        Viaduć jaho ŭleva; za im zzadu prystaŭ i paharelcy. Astajucca: usia viasielnaja družyna, vojčym, mačycha, staryja, ich niaviestka, padrostak, varjatka i ślapaja. Sadziacca: na ziamli – małady z maładoj, abniaŭšysia; la ich niepadaloku – svat, maršałak, zakośnik, družki, muzyka, vojčym i mačycha; stary – na łavie, źviesiŭšy hałavu nad stałom. Usie chmuryja, sumnyja, niekatoryja zapłakaŭšysia. Huł ad pažaru zacich, tolki viecier šalaścić abtleŭšym liściom hrušy.
        
S t a r a ja 
(valajučysia na ziamli, jak padkošanaja,
uśled vyvodžanamu Samu)
 
Syna rodnaha zabrali!
 
N ja v je s t k a 
(supakojvaje zatakanaje dzicianio)
 
Nad dziciom nia mieli žalu.
 
S t a r a ja 
(sama da siabie)
 
Što tut tvoracca za dzivy!
Boža ty moj litaścivy.
 
Stohnuć, płačuć i rahočuć.
Što im treba, čaho chočuć?
 
S t a r a c 
(vyjšaŭ niezamietna i staŭ la hrušy,
jak stul zabirali Sama. Uvieś abviešany
pa-žabračamu torbami; staić, apioršysia
abiedźviuma rukami na kij. Zahavaryŭ hłucha,
panura i tady tolki źviarnuŭ
na siabie ŭvahu)
 
Z hrudziej vyrvi svajo serca, –
Zimu, leta sušy ŭ piečy;
 
A jak vysachnie, smałoju
Źli žyvoju serca toje
 
Padpali tady łučynkaj,
Kab hareła biezupynku,
 
Jak pažar hareŭ siahońnia, –
I idzi ŭ śviet, jak z pachodniaj:
 
Praŭdy jdzi tak ź im šukaci...
Ty nia znojdzieš.
 
D z ja ŭ č y n k a   i   ch ł o p č y k 
(vybiahajučy i čaplajučysia za varjatku,
katoraja ŭsio snuje to siudy, to tudy
z hałavieškaj urukach i viankom na hałavie)
 
Maci, maci!
Dzie naš tata, dzie naš tata?
 
V a r  ja t k a 
 
Von, jahniata, von, ščaniata!
 
P a d r o s t a k 
(siadzić pavoddal na ziamli i pačynaje
ihrać, pahladajučy na muzyku)
 
Byli ŭ baćki try syny...
        
        
Pavoli apuskajecca zasłona

        
        
        
IV. U ŠYNKOŬNI
        
        Noč. Zimoj. Šynok u kancy horada; ź levaha boku dźviery; kala ścien rasstaŭlena vosiem stolikaŭ; na ścienach visić kolki łubačnych malunkaŭ; u kutku ź levaha boku visić abraz – pierad im cieplicca lampa z alivaj; pa pravym baku bufiet i palicy z butelkami, za bufietam – šynkar; pasiarod karčmy, pad stalavańniem, začeplena vialikaja lampa; padłoha ŭsia ŭ hrazi i mokraja. Spačatku nikoha niama, aprača šynkara i čatyroch dziaŭčyn dla pasłuhi, paśla pačynajuć sychodzicca hości, vyhlad majuć usie jany ŭbohi, prybity, niaščasny. Ad treciaha abrazu prajšło kolki času.
        
Š y n k a r 
 
Hasciej jak vymieła miatłoju,
Choć i maroz taki siardzity,
Byvała, hetkaju paroju
Šynok uvieś bitkom nabity;
 
Tarhoŭla jdzie – až hlanuć luba –
Paŭkvarty, kvarty, dzie tam sotka!
Ciapier ža ŭsio idzie na zhubu –
Hnije zakuska, sochnie vodka.
 
A ŭsio, ŭvažaju, vy pryčynaj;
Haściej nia bavicie darečy;
Što ŭpierad vas byli dziaŭčyny,
Pry tych nia znaŭ takoj pustečy.
 
1 - ja   d z ja ŭ č y n a 
 
E! Vaša, tolki narakaješ.
 
2 - ja   d z ja ŭ č y n a 
 
Zabyŭsia, kolki było ŭčora.
 
3 - ja   d z ja ŭ č y n a 
 
Jašče siahońnia pryčakaješ,
Chaj tolki dobra ściuža zmora.
 
4 - ja   d z ja ŭ č y n a 
(chmura)
 
Jak muchaŭ roj na muchamory,
Źbiahucca, plaškami zazvoniać;
Pakul achvotu ŭsiu spahoniać,
Pasudu vysušać biaz hora,
Tabie kišeń, jak bač, napoŭniać.
        
        Čuvać topat na hanku.
        
D z ja ŭ č y n y 
(razam)
 
A voś i hość! Ci ž nie kazali?
        
        Uvachodziać dvoje.
        
1 - y 
 
Što za maroz piače siahońnia!
Jak pryskam, vočy prosta smalić.
 
2 - i 
 
Ŭ kaziny roh usich zahonie.
        
        Sadziacca la pieršaha stolika ź levaha boku.
        
1 - y 
 
Anu, dziaŭčynki ci kabiety,
Chaj tam šynkar čaho padsuča.
 
2 - i 
 
A krepkaj tak, jak maroz hety;
A jak ahoń – takoj piakučaj.
 
1 - ja   d z ja ŭ č y n a 
(biare z bufieta dźvie čarki, paŭkvartoŭku,
na katoruju ŭskładaje na šyjku try
abaranki i padaje haściam)
 
Niachaj ža dobra vas padsmaža.
        
        Uvachodziać dvoje.
        
1 - y 
 
Što za praklaty sivier smaža,
Až kości ŭ kruk, jak ščepki, viercie!
 
2 - i 
 
Jak voŭk aviečak, biare ŭ łapy.
        
        Sadziacca la druhoha stolika.
        
1 - y 
 
Što ž! Dajcie nam tajej suśvietnaj.
A tolki dobra tam admiercie.
 
2 - i 
 
Kab až Lucypar u pramietnaj
Raźviesiŭ, dziŭlačysia, lapu.
 
2 - ja   d z ja ŭ č y n a 
(padajučy harełku, jak 1-ja)
 
I ŭ piekle lepšaj nie dastaci.
        
        Uvachodziać dvoje.
        
1 - y 
 
Hniacie i davić da zarezu...
Dušu u ciele nie strymaci.
 
2 - i 
 
Nie akuje tak i žaleza.
        
        Sadziacca la treciaha stolika.
        
1 - y 
 
Niachaj ža, vaša, tam udruža, –
Šynkar chaj tolki znaje dzieła.
 
2 - i 
 
Kab až traščeli usie puty,
Kab až sama stal zatraščeła.
 
3 - ja   d z ja ŭ č y n a 
(padajučy taksama, jak 1-ja)
 
Nia znaju što – a traščeć budzie.
        
        Uvachodziać dvoje.
        
1 - y 
 
Prost lodam kroŭ ściałasia ŭ žyłach,
Źledavacieli cehłaj hrudzi.
 
2 - i 
 
Piače, jak žab ahniom na viłach.
        
        Sadziacca la čacviortaha stolika.
        
1 - y 
 
Padaj tam nam! A kab chapiła,
Až sivier kab nia zmoh, jak trutniaŭ.
 
2 - i 
 
Kab tak nutro ŭsio rastapiła,
Jak topiać škło u piečy hutniaj.
 
4 - ja   d z ja ŭ č y n a 
(padajučy, jak i 1-ja)
 
Choć pad svoj dom z takim padpałam.
        
        Uvachodziać dvoje.
        
1 - y 
 
Abviŭsia hadzinaj chałodnaj,
Upiŭsia ŭ šyju, jak žyhałam.
 
2 - i 
 
Jak jastrab ptušku rvie hałodny.
        
        Sadziacca za piaty stolik.
        
1 - y 
 
Hej, hej! žyviej na stoł prynadu –
Zaljom atrutaju atrutu.
 
2 - i 
 
A kab maćniej była ad jadu, –
Jak śmierć sama – tak źviŭnaj, krutaj.
 
1 - ja   d z ja ŭ č y n a 
(staŭlajučy harełku)
 
Kahoś ci štoś, ale atrucić.
        
        Uvachodziać dvoje.
        
1 - y 
 
Jak pierunom stralaje ŭ ścieny,
Kładzie niabožčykaŭ ŭ biaspućci.
 
2 - i 
 
Ludziej źjadaje, jak koń siena.
        
        Sadziacca za šosty stolik.
        
1 - y 
 
Tajej, što ljecca źmiennaj chvalaj,
Ŭ šalonym vyśviencanaj zielli.
 
2 - i 
 
Kab až niabožčyki ŭstavali,
Kab až kryžy z mahił zapieli.
 
2 - ja   d z ja ŭ č y n a 
(padajučy harełku)
 
Chtoś zapiaje, choć mo nia ŭstanie.
        
        Uvachodzić Sam – adzin.
        
S a m 
 
Na niebie sonca źledavaciŭ,
Imhłoju zory ŭsie zahaciŭ,
Ziamlu patreskaŭ na kurhanie.
(Sadzicca za siomy stolik.)
Nia budźcie ž tolki skupy ŭ miercy, –
A krepkaj tak, jak kroŭ žyvaja;
 
Kab tak paliła ŭ cełym sercy,
Jak chata rodnaja pałaje.
 
3 - ja   d z ja ŭ č y n a 
(padajučy harełku)
 
Krapčej, jak var ślazy siročaj,
A vahniściej, jak kryŭdy vočy.
        
        U šynku ŭsilvajecca homan; dziaŭčaty ŭvivajucca, padajučy haściam to harełku, to piva.
        
P r y   1 - m   s t o ł i k u 
 
1 - y 
(da 2-ha)
 
Pi! Što hladziš, jak by niaśmieła?
Pi, kab až serca skryhatała!
Kab až duša, jak dym, kureła
I dymam vočy zaściłała.
 
2 - i 
(padymajučy z 1-m čarki)
 
Za zhubu lepšaj, śvietłaj doli,
Za praćvitańnie čornych chvilaŭ,
Za tych usich, što mianie hnali,
Pakul až tut nie utapili!
 
P r y   2 - m   s t o ł i k u 
 
1 - y 
(da 2-ha)
 
Sam hałavy svajoj nia viešaj:
Tabie jaje druhi paviesie...
Pi, kab až proćmu ŭsiu uściešyŭ
I ŭ hetaj sam strupieŭ paciesie.
 
2 - i 
(padymajučy čarku)
 
Za tyja plecieny pryłady, –
Za tych, što točanaju stalaj
Byli va ŭsich puciach zavadaj,
Pakul až tut nie prykavali!
 
P r y   3 - m   s t o ł i k u 
 
1 - y 
(da 2-ha)
 
Što haješ svoj kark, jak voł u płuzie,
Ziamlu kapajučy naroham?
Pi, jak kaniuch rasu na łuzie, –
Jarmo ty znojdzieš za paroham.
 
2 - i 
(bieručy čarku)
 
Za tyja puchavy paścieli,
Za torpy, stohi až pad nieba, –
Za tych usich, što chleb moj jeli,
Pakul mnie tut nia dali chleba!
 
P r y   4 - m   s t o ł i k u 
 
1 - y 
(da 2-ha)
 
Što kruciš sumna hałavoju,
Jak kaściałomnaju mašynaj?
Pi, kab až tresła ŭsim taboju,
Jak trasie viecier pavucinaj.
 
2 - i 
(padymajučy čarku)
 
Za tuju kominnuju sažu,
Za śvist hudkoŭ, za dym kryvavy, –
Za tych usich, chto mianie pražyŭ,
Pakul hareć tut nie zastaviŭ!
 
P r y   5 - m   s t o ł i k u 
 
1 - y 
(da 2-ha)
 
Što sieŭ, jak mokraja varona?
Pi, jak kroŭ smokčuć z tvaich kościaŭ!
Zalisia haraju šalonaj,
Kab až tapielec pazajzdrościŭ.
 
2 - i 
(padymajučy čarku)
 
Za tyja dzikija napaści,
Za našu brackuju niazhodu,
Za tych, što śled zakryli k ščaściu,
A pakazali siudy chody!
 
P r y   6 - m   s t o ł i k u 
 
1 - y 
(da 2-ha)
 
Nie zakładaj ruk, jak by ŭsypaŭ
U pieč apošniaje z aruda.
Pi, až kab vylecieli skrypy
Z hrudziej tvaich, jak z koł pa hrudach.
 
2 - i 
(bieručy ź pieršym čarku)
 
Za tyja zbeščanyja siły,
Što sami, čeznučy ŭ praklaćci,
Usie z nas vysmaktali žyły
I siudy zvabili smaktaci!
        
        Uvachodziać try dziaŭčyny.
        
1 - ja 
 
Puściŭ na vulicu upierad.
 
2 - ja 
 
Ludskoje ŭsio ździor, apahaniŭ.
 
1 - ja 
 
Ciapier siudy pre, jak u nierat.
 
3 - ja 
 
Na słavy, doli pataptańnie.
        
        Razychodziacca i prysiadajuć k haściam.
        
1 - ja 
(padsadžvajučysia k Samu)
 
Ty što adzin tak, niebaraka,
I čarki, baču, nie čapaješ?
Sa mnoju vypi, jak sa ŭsiakaj,
I dumaj, što z dačkoj hulaješ.
 
S a m 
(padymajučy ź dziaŭčynaj čarku)
 
Za tych, chto rodny kraj źništožyŭ
I k ciemram viečnym kładki mościć.
Za tych...
 
Š y n k a r 
(pierapyniajučy Sama)
 
A što na śviecie božym
Čutno cikavieńkaha, hości?
 
P r y   1 - m   s t o ł i k u 
 
1 - y 
 
Što ž? Narod hrejecca, jak moža:
Ahoń raskładvaje usiudy.
 
2 - i 
 
Z kastry splaśnieŭšaj i sałomy...
I to ŭsio hrejucca prybłudy.
 
P r y   2 - m   s t o ł i k u 
 
1 - y 
 
Masty staryja jduć na złomy,
Staryja staŭ palić ruiny.
 
2 - i 
 
Nie zbudavaŭšy sabie novych –
Mieć budzie duchu, jak z naciny.
 
P r y   3 - m   s t o ł i k u 
 
1 - y 
 
Ŭžo tlejuć vohniščy u rovach,
Piarojduć skora i na hory.
 
2 - i 
 
Pačaŭ padpał razvodzić źnizu,
Kab sam prapaść lepš moh u norach.
 
P r y   4 - m   s t o ł i k u 
 
1 - y 
 
Sta(z radaściu adbiahajučy ź dziaŭčynkaj)rbr
 
A ź siakieraj,
Źvioŭšy chaty, ŭ vołaść mieryŭ?
 
i/i(sadziačysia na padstaŭlenaj jamu łaŭcyŭ kłaści ŭžo na vokny maty,
Ŭ kuty kładzie abnoski ryzaŭ.
 
2 - i 
 
K vaknam pryładžyvaje łaty,
A dźviery naściež raskryvaje.
 
P r y   5 - m   s t o ł i k u 
 
1 - y 
 
A ŭsio ž, i ŭ horadzie i to ŭžo
Ahoń na vulicach pałaje.
 
2 - i 
 
I hinuć sami ŭ im, jak smoŭžy,
Nahoj ślapoju rastaptany.
 
P r y   6 - m   s t o ł i k u 
 
1 - y 
 
Ale achvota zmahać ściužu
Usich z paścieli pre ad rana.
 
2 - i 
 
Achvotaj i nadziejaj dužy,
Na dziele ž słabšyja ad muchaŭ.
 
S a m 
 
Jašče bizun zamała chuchaŭ,
Zamała piok raboŭ pakornych;
A ŭ dumach vychavany zmornych,
Nia znajuć, dzie piače, dzie studzić.
 
M n i š k a 
(uvajšła z dvara i, adbiŭšy pakłon u bok
abraza, abchodzić stoliki)
 
Na manastyr i na chram božy...
 
Z   1 - h a   s t o ł i k a 
 
Z-pad chramaŭ lepš idzi u ludzi
Pałoci hrady, žaci zbožža.
 
Z   2 - h a   s t o ł i k a 
 
Lepš lon idzi časać i praści,
Dla hołych šyj lepš kašulony.
 
Z   3 - h a   s t o ł i k a 
 
Niasła ž ty pomač u niaščaści
Ŭ svaje radzimyja starony?
 
Z   4 - h a   s t o ł i k a 
 
U mury čymsia zašyvacca,
Idzi lepš k pracy na prastory.
 
Z   5 - h a   s t o ł i k a 
 
Nia mur pavinien chramam zvacca,
A ceły śviet – ziamielka, zory.
 
Z   6 - h a   s t o ł i k a 
 
Dziaciej idzi lenš hadavaci,
Na bitvu budučuju siły.
 
S a m 
 
Jdzi sonca ŭschodu vyhladaci
Nad svaich pradziedaŭ mahiłaj.
        
        Uvachodzić fokuśnik; mniška ź ničym vychodzić.
        
F o k u s  n i k 
(dastajučy z-pad pały papierynu,
złožanuju harmonikam, i kłaniajučysia
haściam)
 
Z vašaj łaski, syzvaleńnia
Dać chaču vam pradstaŭleńnie,
Kab vas lepš achvota brała,
Lepš šynkoŭnia tarhavała.
(Pakazvajučy.)
 
Voś kusočak vam papiery –
I nia bieły, i nia šery –
 
Ŭ sabie maje moc takuju, –
Što zachočacie, zbuduju.
 
Pierš, vo chata, jak jość, chata,
Kala chaty – płot, jak krata;
 
Mužyčok siadzić u chacie
I placie sabie sam łapci.
 
A voś choram, jak jość, dvorny –
Pabialany i prastorny;
 
Chtoś la hanka staŭ biaz šapki
I całuje pana ŭ łapki.
 
Heta fabryka ŭžo budzie, –
Voś zakurany ŭ joj ludzi;
 
Ŭ nieba z komina dym valić.
Jak by duš tam hatavali.
 
Vo – šynkoŭnia, jak i naša,
Tak hałubić, jak i straša;
 
Šynkaročak za bufietam:
Rad haściam zimoj i letam.
 
Sud – budynak, značyć, hety, –
Kruhom vostryja štachiety:
 
Zasiadajuć u im sudździ –
Bruški toŭsty, ŭ blachach hrudzi.
 
A vo! hety mur cahlany
Našym bratam zbudavany:
 
Ŭ voknach kraty, toŭsty ścieny...
Nu, – astroh – naš chleb štodzienny.
 
Tut sibirskija abšary:
Pole pustkaj, nieba – ŭ chmarach;
 
Ściuža, les sapuć pakutaj,
Jak by zvony viečnych putaŭ.
 
Tutka – mohiłki šarami
Miž łazovymi kustami,
 
Tolki kryža štoś nia vidna...
Znać, jamu tut stała stydna.
 
A voś sielskaja znoŭ chata.
Kala chaty płot, jak krata;
 
Mužyčok siadzić u chacie
I placie sabie sam łapci.
 
Dalej – toje usio, jak kazka...
A za pracu mnie što łaska:
 
Z hurtu – nitačka, druhaja,
A ŭžo hoły piatlu maje.
(Abychodziačy haściej z šapkaj.)
 
Budavaŭ biez inžyniera,
Bieź ludziej i bieź siakiery.
 
K o ł  k i   h a ł a s o ŭ 
(kidajučy miedziakiŭ šapku, paśla čaho
fokuśnik vychodzić z šynkoŭni)
 
Što ž? niadrennyja papiery.
        
        Pa vychadzie fokuśnika Sam pačynaje niechacia zvanić palcami pa liry. Usie źviartajuć na jaho ŭvahu.
        
K o ł  k i   h a ł a s o ŭ 
 
A, lirnik! Što tam šepčaš zvonam?!
Hrymni, kab čutna ŭsim było nam.
 
S a m 
(kładučy liru na kaleniach)
 
Kaniečna, maje hołas lira,
By tolki słuchali vy ščyra.
(Hraje, manatonna napiavajučy.)
 
Chodzić ściežkaj-puciavinaj
Ad chaciny da chaciny
 
Lirnik ź liraj zvonkastrunnaj,
Pahladajučy ŭ śviet sumna.
 
Sonca potam palivaje,
Noč žudoju spavivaje,
 
Viecier śvitku rvie i ščyple,
Śnieh u vočy smollu syple.
 
Syple ŭ vočy, jak pasiei,
Baradu jaho raźviejaŭ
 
Na staronki na abiedźvie –
Jon placiecca ledźvie-ledźvie.
 
Plečy horb hniacie pachiła,
Hrudzi ŭpali, jak mahiła,
 
Čuć-čuć chodziać chodam nohi
Na darohu, to z darohi.
 
Jomka ŭžo trasucca ruki:
Mnoha mieli, znać, dakuki;
 
Tolki hołas znaje dzieła –
Dabyvajuć hrudzi śmieła.
 
Čuć idzie, a zvonić ź liraj
Na staronki na čatyry
 
I staroj, i novaj pieśniaj
Tak mahuča, tak baleśnie.
 
A kali ž k nam źmiłavańnie
Z dalniaj dali pryjdzie, hlanie?
 
Ład-paradak pazavodzić,
Dumki pieśniaj asałodzić?
 
A kali ž k nam rycar važny
Prypłyvie Dunajem z kniažnaj?
 
Nas padymie, zaachvocić
K lepšaj słavie i rabocie?
 
A kali ž k nam pryjduć vieści,
Što para usim zasieści
 
Na pačesnym na pasadzie
Ŭ rodnaj doli, ŭ rodnaj radzie?
 
A kali ž my zahulajem
Za vialikim karavajem,
 
Zakałyšamsia karonaj
La dubrovy la zialonaj?
 
A kali ž nakleplem kosy
Na čyrvonyja na rosy,
 
Što paletki sušać našy, –
Chleb ludziam, a koniam pašu?
 
A kali ž piaśniar vialiki
Našaj pieśniaj puścić kliki
 
I haroj, i dalinoju,
Drohnie niebam i ziamloju?
 
A kali ŭsio heta budzie?
Dzie schavana, dzie marudzić?
 
Chodam chodzić – nie prychodzić,
A, zdajecca, kličam hodzić...
 
Kličam kaniaj na pahodu
Ad uschodu da zachodu,
 
Molim, siejem rečkaj ślozy
Ad marozaŭ da marozaŭ;
 
I ničoha, a ŭsio tolki
Pahaniajuć bolku bolki,
 
Sa staronki levaj, biednaj
Maładzik stračajem bledny.
 
Žduć pasievu hory, doły,
Našy nivy, našy sioły,
 
Niama ž miesca ad załoma
Ani ŭ poli, ani doma,
 
Pakryviła ściuža chaty,
Paźmiatała strechi z łataŭ –
 
Paźmiatała, nie spytała,
Ŭ čystym poli pachavała.
 
Z-pad hłuchoha nieba chmary
Kvietki hubiać na papary,
 
Ŭsio pałoščuć i dryhočuć;
Choć by jšli ŭžo – jści nia chočuć.
 
Chto prahonić, chto ŭbaronie,
Kryžam laža na zahonie?
 
Za harami, za dałami
Dremle sonca naša z nami;
 
Nočka chodzić, nie adchodzić
I ślapoj savoj zavodzić.
 
Ad dalokich, blizkich vietraŭ
Na žyvych napała nietra,
 
Na zabranaj sienažaci
Stohnuć dzieci, płača maci.
 
Ani znaku ahniaćvietaŭ,
Praŭdy-matki nia šluć śvietu
 
Žyvatvornaju krynicaj
Ad hranicy da hranicy.
 
Lirnik Łazar chodzić, płača,
I nichto jaho nia bača.
 
Nie prychodzić źmiłavańnie
Z važnaj vieściu ŭ dobrym stanie.
        
        Usie mimavolna paŭtarajuć apošnija dźvie zvarotki pad takt pieśni Sama. Pačynajecca napiavańnie biaz słoŭ, katoraje pavoli ŭsilvajecca ŭ niejkuju žudka-sumnuju, prydaŭlenuju melodyju, stanovicca štoraz jaśniej z čutnymi vyrazna słovami. Maŭčyć tolki šynkar.
        
...Vyrvali ščaście, vyrvali vočy,
Dumy pahaniać niasłavaj;
Ściežki zasłali ciemraju nočy,
Ryjuć u proćmu kanavy.
 
Tutka my pjany, ach, pjany
Viečnym praklaćciem svaim:
Hojačy viečnyja rany,
Novyja rany tvarym.
 
*
 
Vyšaj ci nižaj – ciemra-paciomki:
Ŭschodu pachodni nia znaci.
Prodki – ŭ mahile, ŭ putach – patomki,
Z nami, prad nami – biaschaćcie.
 
Tut pjany my, jak ślapyja,
Ślozy z atrutaju pjom,
Pomniačy pietli staryja,
Novyja puty kujem.
 
*
 
Ruki ŭ akovach, dušy ŭ bałocie,
Źvierstva spraŭlaje kalady;
Śvist hruhanovy ciełam kałocie,
Hadziny sykajuć zdradaj...
 
Tutka my pjom, nie marudzim,
Viečnaj addany klaćbie:
Daŭnich prastupkaŭ zabudziem,
K novym padjudzim siabie.
 
*
 
Chto lepš jarmom nas zdavić, pryciśnie –
Bjom tamu nižaj pakłony,
I nienavidzim tak bieskaryśnie,
Jak bieskarysny usie našy plony.
 
Tutka my pjany, ach, pjany...
Jak serca jadam źmiai.
Tut, tam nam praŭda nia znana –
Chto my: źviarmi ci ludźmi?
        
        Uvachodzić małady stražnik; šynkar pakazvaje jamu miesca pry 8-m, apošnim stoliku kala samaha bufieta. Pieśnia znoŭ pierachodzić u niamy – biaz słoŭ – huł. Skora za stražnikam uvachodziać dva muzyki – adzin sa skrypkaj, druhi z harmonikam; jak uvajšli, usie pierastali pieć.
        
K o ł  k i   h a s  c je j 
(razam)
 
Cicha! ŭžo pryjšli muzyki.
        
        Muzyki sadziacca pa levaj staranie la dźviarej i zvodziać skrypku z harmonikam.
        
Z   1 - h a   s t o ł i k a 
 
Jak dobra, što šynkar paklikaŭ...
Zajhrajcie, tolki ž nie falšyva –
Jak sudździ, kuplenyja miedździu.
 
Z   2 - h a   s t o ł i k a 
 
Niachaj małankaj smyk pajedzie,
A tak śvistuča, tak ihryva,
Jak kula, puščanaja ŭ ptušku.
 
Z   3 - h a   s t o ł i k a 
 
Jak aplavuchi, režcie zvonam;
Hudzi harmoškaj, jak kaduškaj,
Jak bizunom hudzie akonam.
 
Z   4 - h a   s t o ł i k a 
 
Skrypnicie j skrypkaj, i harmoškaj,
A tak piskuča, tak prymiernie,
Jak tyja ŭ fabrykach šaścierni.
 
Z   5 - h a   s t o ł i k a 
 
Źvinicie, jhrajcie pjana-zvonka,
Jak šklanki hetyja i plaški,
Kab až zabiehali muraški.
 
Z   6 - h a   s t o ł i k a 
 
Źvinicie, jak noč heta zvonić, –
Jak na zmazolenaj dałoni
Źvinić apošniaja kapiejka.
 
S a m 
 
Ja čuŭ šmat let tamu žalejku...
        
        Muzyki, hłušačy dalejšyja słovy Sama, pačynajuć ihrać «Oj-ra, oj-ra»; niekatoryja z haściej vykručvajuć pjana ŭ takt ihry za stolikami nahami. Usie hamoniać i ŭ nos padpiavajuć muzykam.
        
S a m 
(jak muzyki pierarvali ihru)
 
A kab ciapier – «Vołny Dunaju»...
Dunaj ja časta ŭspaminaju.
        
        Ihrajuć «Vołny Dunaja»; usie im padciahvajuć; paśla – jak padnimanyja ź miesca nieviadomaj siłaj – pačynajuć u pary ź dziaŭčynaj krucicca; vyhlad kožnaja para maje nienaturalny – paŭdziki, panury, rešta – pa adnym pry kožnym stoliku – siadziać i hłucha padpiavajuć muzykam. Sam takža krucicca; stražnik siadzić. Pa kolki minutach adčyniajucca ŭ šynku dźviery i dva mužčyny ŭciahvajuć zamiorzšuju skaścianieŭšuju kabietu; usie, nie dahledzieŭšy hetaha, čas niejki jašče kruciacca.
        
Š y n k a r 
(takža nie zaŭvažyŭšy spačatku)
 
Što heta? Što? Śviaty Boh z vami!
Skul vy z takoju padarožnaj?
 
1 - y   m u ž č y n a 
(muzyka i hulnia cichnie)
 
Zamierzła tutka pad vaknami,
Jašče k žyćciu viarnuci možna.
 
2 - i   m u ž č y n a 
 
My jšli siudy šukać načlehu –
I ladzim – lažyć, jak korč, kabieta.
 
Š y n k a r 
 
Niasicie śniehu! Žyviej śniehu!
Śnieh pamahaje ŭ razach hetych.
 
N je ch t a   z   h a s  c je j 
 
Tak, jak niabožčyku pałonka.
        
        Usie abstupajucca kala zamiorzšaj i ŭhladajucca.
        
S t r a ž n i k 
(adskakvajučy, jak by spužaŭšysia)
 
Moja mamaša...
 
S a m 
(valačysia na kaleni nad zamiorzšaj)
 
Maja žonka...
        
        
Zasłona


Padabajecca     Nie padabajecca
2009–2019. Biełaruś, Miensk.