RODNYJA VOBRAZY Vobrazy miłyja rodnaha kraju,               
Smutak i radaść maja!..
      
 
Jakub Kołas
    Hałoŭnaja      Słoŭniki           Spasyłki      Ab sajcie       Кірыліца      Łacinka    
Janka Kupała
Vieršy
Kantekstny tłumačalny słoŭnik
Pa Daŭhinaŭskim haścincy

Miensk – Akopy

 
Puściŭšy doma pahałosku,
Što ja niaduž, lačycca čas, –
Pakinuŭ horad, jedu ŭ viosku
Nabrać zdaroŭja na zapas.
 
Truchkoča bryčka pa darozie, –
Sam Razymblum za furmana, –
Mianie ž padkidvaje na vozie
Ad jam, kałdobin i kanaŭ.
 
Darohi našy, oj, darohi!
Byłi niavažny dla jazdy, –
Ciapier sam čort pałomić nohi,
Na chvost nahonić vierady.
 
Ach vy, šlachi!..
                              Z hary na horku
Kuldyk-kuldyk, to ŭvyś, to ŭdoł;
Źbiareśsia z dumkaj na havorku,
A tut pad zad ciabie vandoł...
 
Koń paziraje ŭbok z ukosa
Na plech murožny pad kustom
Dy krucid-viercić pad sam nosam,
Jak toj kadzilnicaj, chvastom.
 
Abapał vysiacca prysady,
A drevy peŭnie pa sto hod –
Było ich bolš, dyj dałi rady:
Pracierabiŭ ich svoj narod.
 
Hladžu na zvaleny biarozy, –
Markotna dumki paciakłi:
Zmahłi vy bury i marozy,
Ludskoj siakiery nie zmahłi.
 
A ludzi? Viedama, jak ludzi,
Jak kožny naski čałaviek:
Sadzić siahońnia toje budzie,
Što ŭčora tak niadbała śsiek.
 
Biažyć pad kołami haściniec,
Biahuć prysadziny nazad.
Vakoł biaskonca śviet-dziadziniec,
Paletki, vioski, les, jak sad.
 
Znajomy hety mnie šlach rodny, –
Daŭhinaŭski viadomy šlach!
Jaki nios hodnych i niahodnych
Na viekavych svaich plačach.
 
Z Daŭhinava ŭ Miensk bałahoły
Pa im, byvała, dzień u dzień...
Ad dziohciu pach, skrypnia ad kołaŭ,
Šum ad ludziej...
                                      I ŭsio, jak cień!
 
Jak son niazbytaj abiacanki...
Zacichnuŭ šlach, jak ptach zimoj,
Ciapier daŭhinaŭskaj furmanki
Ty nie spatkaješ, bracie moj!
 
Ty nie spatkaješ stul susieda,
A mo j matułi z vas jaki...
Byłi svajmi u ščaści, ŭ biedach, –
Ciapier čužyja čužaki.
 
Dy ani viestački adtula,
I niby sam adtul dalej,
Adno pačuješ, jak ziaziula
Kukuje tam, jak i daŭniej.
 
A voŭk zavyje – adhałoski
Latuć siudy, kałi dzień cich,
Jak by i voŭk adhetul vioski
Zabyć nia moža tam – u ich.
 
Dla ptuški volnaj i dla źviera,
Jak i dla dumki – ŭvieś im śviet!
Dla ich nia ŭpišaš na papiery
Ni miež hraničnych, ni pikiet.
 
Kałiś my ŭ Ryhu zbožža vieźłi,
Ciapier ziamłi zavieźłi čaść...
Ale ž kudy my, dumka, ŭleźłi?
Hladzi, nakłičama napaść!
 
Anu, moj kosiu!
                                  Što tam?
                                                        Pustka...
Viarni z haścinca ŭbok hužom!
Bo dalej – «propusk», i... «pšepustka».
Stań, Razymblum!
                                          Akopy ŭžo!
 
1926
 
 
 
 
Padabajecca     Nie padabajecca
2009–2019. Biełaruś, Miensk.