RODNYJA VOBRAZY Vobrazy miłyja rodnaha kraju,               
Smutak i radaść maja!..
      
 
Jakub Kołas
    Hałoŭnaja      Słoŭniki      Haścioŭnia      Spasyłki      Ab sajcie       Кірыліца      Łacinka    
Janka Kupała
Vieršy
Kantekstny tłumačalny słoŭnik
Heta kryk, što žyvie Biełaruś
Ci zavyłi vaŭki, ci zajenčyŭ vichor,
Ci zapieŭ sałaviej, ci zahahała huś, –
Ja tut baču svoj kraj, pole, rečku i bor,
          Svaju matku-ziamlu – Biełaruś.
 
Choć harysta jana, kamianista jana,
Vierabju pa kalena, što sieju, raście,
Dyj lublu ž ja jaje, škoda chatki, humna:
          O, takich niama, musić, nidzie!
 
Z sałamianaj strachoj maja chatka, humno;
Niepačesna, što praŭda, vidniejuć jany,
Dyj na ich ža svajoj kłaŭ rukoj bierviano
          I ziamlu raŭnavaŭ pad źviany!
 
Z sałamianaj strachoj maja chatka, tačok!
Mnoha čutak navodziać i dum na dušu;
Ja ŭ śnie baču ich, pomniu kožny razok
          I u sercy, jak vieru, našu.
 
Chatka śviedkaj była, jak paznaŭ Božy śviet;
Z chatki biehaŭ da škoły vučycca čytać;
Pry łučynie nia raz havaryŭ kazki dzied;
          U dvor z chatki chadziŭ zarablać.
 
U tačok zbožža, siena ja kłaŭ kožny hod;
U im pieršy raz Zosi skazaŭ, što lublu...
U im ź dzietkami pośle źbiraŭ umałot,
          I ciapier pry im łaźniu taplu.
 
A choć hora zaznaŭ, źnikła dola naviek,
Zosia paryć ziamlu, u śviet dzieci pajšłi, –
Tut ža niejak pryvyk da ŭsiaho čałaviek,
          Pryros niejak, jak korč da ziamłi!..
 
Tut usiakaja reč jak havora z taboj:
I kryvaja biarozka, i stoletni dub,
Śnieh chałodnaj zimoj, traŭka letniaj paroj,
          I aśvier, i abcinieny zrub...
 
A burłivy ručaj i zialonieńki sad! –
Choć, brat, serca addaj i dušu choć addaj!..
Sam sadočak sadziŭ hadkoŭ dvaccać nazad,
          A ciapier ža viałiki, jak haj!
 
Z sadam hetym ja zžyŭsia, jak z chatkaj svajej;
Znaju, kolki ź jaho maju jabłyk i śłiŭ;
Nočak šmat skarataŭ u im z Zosiaj daŭniej,
          Šmat čaho u im ja pieraśniŭ!
 
Oj, byvała, jak soniejka błiśnie viasnoj,
To ž to raj, dałiboh! – zachłipajecca duch, –
Jak na ŭsie na łady, na sadok uvieś toj
          Zaśviarhoča roj ptušak-piajuch!
 
Tut kukuje ziaziula, ci šmat pražyvu;
Tam čyrykaje špak, tam piaje sałaviej;
Tut kryčać vierabi i klujuć krapivu;
          A na ŭsio sonca hreje ciaplej i ciaplej!..
 
Ciapier hlań, bracie, vokam na pole, na łuh,
Na siviec-sienažać, na vuzkija šnury,
Dzie śvistała kasa, barabaniŭ dzie płuh,
          Dzie z zary pracavaŭ da zary:
 
Tut daŭhi-daŭhi šnur zielanieje z aŭsom;
Błižej honi adny, na ich – bulba u šar;
A tam dalej daŭhi šnur vidnieje z žytcom;
          A tam hoły, jak bubien, papar.
 
Pasiarodku aŭsa hałavisty lanok
Zielanieje, inakš adbivaje saboj;
Tam vusaty jačmień, a tam dalej nabok
          Ad jačmieniu – dzirvančyk z łazoj.
 
Dy i što havaryć! – dzie ja tolki hladžu,
Baču rodnieńki kraj, svaju matku-ziamlu;
Tut i ludzi... at... što!.. ab ich pośle skažu...
          Dołi ich nadta ž ja nie lublu!..
 
A vot jak nie lubić heta pole, i bor,
I zialony sadok, i krykłivuju huś!..
A što časam tut strašna zajenča vichor, –
          Heta jenk, heta kryk, što žyvie Biełaruś!
 
[1905–1907]
 
 
 
 
Padabajecca     Nie padabajecca Vodhuki
2009–2018. Biełaruś, Miensk.